[ Pobierz całość w formacie PDF ]
. Nasz lodowaty papież Pius XII jednym pociągnięciem rozwiązał ten ruch, nakazując wszystkim bezwyjątku księżom robotnikom we Francji zameldować się u swoich biskupów 12, skomentował to DanielBerrigan.W katastrofie tej zabito tęsknotę za społecznym, bardziej pluralistycznym Kościołem katolickim, którywyciąga rękę do swych oddzielonych braci, znosi bariery pomiędzy świętością i świeckością, duchownymi iwiernymi, i uznaje ważność pracy duszpasterskiej wśród robotników.Przede wszystkim jednak, występującprzeciw ożywieniu w Kościele, w imię interesów kościelnych norm i władzy Pacelli zdusił miłość.Znakomityówczesny angielski katolicki teolog, nieżyjący już Charles Davis, ujął to następująco: Nieustanne niweczeniedynamicznego dążenia ku prawdzie przeszkadza w rozwoju jednostki i tamuje zródło osobistej wolności.Aprzecież to na prawdzie opiera się wszelka autentyczna miłość.Miłość chrześcijańska nie jest wyjątkiem 13.Poskromienie wspomnianych pionierów nie obyło się bez kosztów.Wielu z nich, jak na przykład Davis,wówczas albo pózniej, w latach sześćdziesiątych, porzuciło stan kapłański i Kościół katolicki.Wpływrepresyjnych posunięć Piusa XII na tych, którzy pozostali, utrzymywał się aż do pierwszych sesji SoboruWatykańskiego II.3 czerwca 1951 roku przeniesiono go w papieskiej lektyce od brązowych drzwi do schodów Bazylikiśw.Piotra, gdzie odczytał homilię poświęconą beatyfikacji Piusa X, papieża, który w pierwszej dekadzie tegowieku, rozpętawszy antymodernistyczną kampanię, poddał prześladowaniom i zamknął usta setkomkatolickich uczonych. Jeżeli dzisiejszy Kościół Boży - powiedział - ani myśląc ustąpić pola siłom, które chcązniszczyć jego wartości duchowe, cierpi, walczy i dąży do Boskiej prawdy, zawdzięcza to w wielkiej mierzedalekowzrocznym działaniom i świętości Piusa X.Mariologia PacellegoNawet tłumiąc wszelką autentyczną twórczą teologię, Pius XII zdawał sobie sprawę z pilnej potrzebyduchowej i liturgicznej odnowy Kościoła.Poparł, na przykład, praktyczne zmiany w liturgii WielkiegoTygodnia i zasadach poszczenia przed przyjęciem komunii.Ale jego najbardziej trwałą, niezaprzeczalnązasługą jest przywrócenie wieczornego nabożeństwa przed świętem Wielkanocy.Ustanowienie mszywieczornej ułatwiło pracującym w święta udział w nabożeństwach i prawdopodobnie powstrzymało w latachpięćdziesiątych większy odpływ wiernych z Kościoła.Niemniej jego wysiłki, by ożywić duchowość katolicką,skupiły się na osobliwym połączeniu ludowej pobożności z autokratyzmem urzędu papieskiego.Zaszczepiony mu w młodości kult Matki Boskiej, pielęgnowany w dorosłym życiu odmawianiem co dzieńróżańca i dwa razy dziennie modlitwy Anioł Pański, zyskał mocą papieskiego dogmatu pompatycznywymiar.1 listopada Roku Zwiętego 1950 Pius XII z balkonu nad placem św.Piotra obwieścił przy gromkichoklaskach miliona wiernych, że Niepokalana Matka Boża, Maria zawsze Dziewica, gdy żywot jej dobiegłkresu, ciałem i duszą dostąpiła niebieskiej chwały.Oficjalną definicję dogmatu Wniebowzięcia, zatytułowanąMunificentissimus deus (Najszczodrobliwszy Bóg) 14, opublikowano trzy dni pózniej.Jest to pierwszy (i do tejpory jedyny) uroczysty i nieodwołalny dekret papieski zgodny z definicją nieomylności papieża, przyjętą wroku 1870 na Soborze Watykańskim I.Głosił on, że Maria, jak licuje urodzonej bez skazy grzechu pierworodnego, nie umarła, by czekać naZmartwychwstanie, a jej ciało nie uległo rozkładowi, lecz została zabrana, czyli wzięta, wprost do Nieba, gdziekróluje na tronie w otoczeniu aniołów i świętych.To uroczyste stwierdzenie opierało się wprawdzie nakontrowersyjnej wczesnochrześcijańskiej tradycji, nie mającej podstaw w Piśmie Zwiętym, ale z pewnościąpopieranej przez biskupów, teologów i wiernych, a Pius XII trzymał się reguł nakreślonych na pierwszymSoborze Watykańskim.Dogmat ten był brzemienny w znaczenia.Jego istotą był triumf osoby, która, łącząc w sobie czystość iposłuszeństwo, przezwyciężała czas, cielesny rozpad i śmierć.Innymi słowy, metafora uwypuklającazasadnicze przeciwieństwo pomiędzy niszczącą naturą czasu i seksualnego zaspokojenia a niezniszczalnymikrólestwami ducha i czystości.W tekście bulli papieskiej Pius XII przytoczył słowa jednego z wczesnychOjców Kościoła, Jana Damasceńskiego: Trzeba było, by Jej ciało, które przy porodzie zachowało dziewiczość,pozostało nietknięte po śmierci.Podobnie jak w przypadku Piusa IX, który w roku 1854 zdefiniował dogmatNiepokalanego Poczęcia, dogmat Wniebowzięcia przydał splendoru papieżowi, który go ustanowił.Takstanowcze odwołanie się Piusa XII do własnej nieomylności wskazywało, że bardziej od rozstrzygnięciaspornej kwestii istotnej dla Kościoła zależało mu na ceremonialnym zademonstrowaniu papieskiej władzy.Wkońcu Wniebowzięcie otaczano kultem od wczesnych wieków chrześcijaństwa, a święto Matki Boskiej odniepamiętnych czasów obchodzono 15 sierpnia.Jednak w chwili wybranej na ogłoszenie dogmatu w świecieprzeważały nastroje wojowniczości i nieufności.Generalissimus Franco od 1940 roku wykorzystywał kultWniebowzięcia, w Hiszpanii łączony z Marią Królową Niebios, w hasłach mobilizujących do walki zkomunizmem.Stanowiło ono główny atrybut Przenajświętszej Marii Panny, czczony przez rozmaitehiszpańskie sodalicje i stowarzyszenia maryjne.Zwięte obrazki i medaliki przedstawiające Wniebowzięciemieli ze sobą ochotnicy frankistowscy, walczący z Armią Czerwoną na froncie wschodnim.Dogmat w efektowny sposób przysłużył się Matce Boskiej, inspirując i ożywiając jej masowy kult, azarazem zachęcając do wierności wobec papieża, władnego przesądzać o sprawach na ziemi i w niebie.Tyleże stał on, niestety, w sprzeczności ze żmudnymi staraniami współczesnych katolików, protestantów iprawosławnych o osiągnięcie jedności chrześcijan
[ Pobierz całość w formacie PDF ]