[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Ich zadaniem będzietakże wybranie strefy lądowania i stanowienie pojazdów dowodzenia.ZrzucimyDrugi Pluton dopiero, kiedy będziemy mieli czym ich przywiezć z powrotem, a niema szybszego sposobu, żeby ich tam przerzucić.Poza tym, spora częśćnieprzyjacielskiej jednostki z baraków wydostała się z nich i porusza się po tereniemiasta.W ten sposób przeskoczymy ich.Stansell pokiwał głową. Dobrze.Niech wsiadają do samolotu Kaczki. Oficer operacyjny wybiegłz pomieszczenia, wołając kapitana dowodzącego kompanią Bravo oraz Mallarda.Gregory przyjrzał się uważnie mapie.Był w swoim żywiole.Oto miał okazję stawićczoło rzeczywistemu wyzwaniu, do czego tyle lat się przygotowywał, ćwicząc.Niebyło żadnych politycznych zawiłości, które trzeba zinterpretować, ani głębokichanaliz do przeprowadzenia.Zagadnienie miało charakter taktyczny i wymagałorozwiązania, do którego znalezienia podpułkownik był przygotowany.Gregory nienadawałby się na pułkownika, był jednak świetnym dowódcą batalionu.Rupertpozwolił mu kierować akcją swoich żołnierzy i nie wtrącał się. Będzie nam potrzebny Upiór dla utrzymywania łączności powiedział Gregory. Mahidashi leży poza zasięgiem PRC-77. Upiór może nadal powstrzymywać ich ogniem dodał Stansell. Na trzech silnikach? Za to im płacą. Twarz Ruperta przybrała jednak zbolały wyraz.Oto posyłałkolejną załogę ku grozbie śmierci.Zciskało go w żołądku.Muddy, czy typrzechodziłeś przez to samo, pomyślał.Nie szukał już jednak jego aprobaty.Pierwszy raz w życiu zrozumiał, jak straszną rzeczą jest sprawowanie dowództwa.A Waters musiał o tym wiedzieć.Przez następne kilka minut oficerowie omawiali szczegóły sytuacji na ziemi,podczas gdy radiooperator przekazał przez SatCom najnowsze wiadomościPentagonowi.Do pomieszczenia wpadł Jack Locke, który zakończył właśnietankowanie samolotu. Ale ma pan tu zamieszanie, panie pułkowniku powiedział.Przywitał sięz Rupertem; tymczasem rozległ się odgłos startującego herculesa Mallarda.W stojącym koło PRC-77 radiu MX-360 zatrzeszczało i rozległ się głos: Wozak, tu Romeo Dwa Pięć i Romeo Dwa. W samą porę! zawołał Gregory. To Kamigami i Jamison! Wozak ciągnął Kamigami w waszą stronę zbliża się kompania.Spodziewajciesię za kilka minut ostrzału z mozdzierzy. Podaj pozycje mozdzierzy polecił podpułkownik.Zapisał sobie podanewspółrzędne i zawołał jednego z sierżantów, żeby przesłał ostrzeżenie żołnierzom,aby zdążyli się ukryć.Stansell rozkazał pozostającym na ziemi trzem C-130startować, zanim zacznie się atak.Jack pobiegł do swojego samolotu, żeby takżeodlecieć. Panie pułkowniku, niech Upiór wypruje z nich flaki! zawołał Gregory. Mamykłopoty!Rozdział czterdziesty dziewiątyGodzina Zero plus 13Kermanshah, IranAotr Jeden Cztery był pierwszym C-130, którego załoga zdołała uruchomićwszystkie cztery silniki.Skręcał już na pas startowy, kiedy na lotnisko spadłpierwszy mozdzierzowy pocisk.Ponieważ pas był krótki, pilot zatrzymał maszynęi stojąc na hamulcach rozpędził śmigła do maksymalnych obrotów.Dziób potężnegotransportowca pochylił się, jak gdyby chciał schować się pod beton.Wreszcie C-130ruszył i zaczął nabierać prędkości.Jednak jeszcze zanim przednie podwozieoddzieliło się od ziemi, samolot zniknął w burzy ognia.Obsługa irańskiegomozdzierza osiągnęła cel.Pilot Aotra Jeden Trzy przejechał teraz przez pas i wjechał na płaski teren leżącyw jego sąsiedztwie.Po wylądowaniu z rangersami, dwaj piloci herculesówprzejechali jeepem po lotnisku i znalezli długi odcinek płaskiego terenu, który mógłbyć wykorzystany jako prowizoryczny pas startowy.Pilot ustawił maszynę,rozpędził silniki, posyłając w tył chmurę pyłu, i zaczął startować.Ale on również niezdążył.Przed nim uderzyło w ziemię kilka pocisków mozdzierzowych.Usiłowałominąć lej, lecz znajdował się on zbyt blisko.Lewe podwozie główne wpadłow dziurę.Wytrzymało z łatwością tę przeszkodę, jednak lewe skrzydło niskozawieszonego C-130 obniżyło się za bardzo i śmigło numer jeden uderzyło w ziemię.Samolot szarpnął się w lewo, a śmigło oderwało od silnika i wpadło na śmigłonumer dwa.Połamane łopaty obu śmigieł podziurawiły kadłub.Pilot walczyłz ranną maszyną, usiłując ją zatrzymać.Mechanik szarpnął za awaryjne dzwignieodpowiadające silnikom numer jeden i dwa, uruchamiając w nich gaśnice i odcinającdopływ paliwa.Uratowało to życie załodze.Dwa prawe śmigła obracały się jeszcze, gdy pięciu mężczyzn wyskoczyłoz transportowca i pobiegło w poszukiwaniu schronienia.Furry pomyślał, że atak się skończył, i puścił się pędem do swojego F-15.Kolejnypocisk z mozdzierza eksplodował za jego plecami, rzucając go na ziemię. Wozak, powiedz Upiorowi, żeby skręcił o dziesięć stopni w prawo, wtedybędzie leciał prosto na cel. Kamigami nadawał przez MX-360, naprowadzając zapośrednictwem Stansella szturmowy samolot na Irańczyków, którzy ostrzeliwalilotnisko z mozdzierzy.To za tym właśnie oddziałem jechał półciężarówką szefbatalionu rangersów. Dwieście metrów na północ od celu, na drodze, w ciemnympikapie, siedzą nasi. Potwierdzam odpowiedział pułkownik, przekazawszy informacjeBeasely emu. Upiór widzi cel i zdaje sobie sprawę z waszej pozycji.Kamigami patrzył, jak AC-130 zaczyna krążyć wokół grupy budynków, zaktórymi ukryły się załogi mozdzierzy. Zrobi im się gorąco, sukinsynom skomentował.Jamison nie był pewien, o kimsierżant mówi czy o Irańczykach, czy też o załodze samolotu.Nieopodal krył sięZSU-23-4, a podporucznik widział już, do czego ta maszyna jest zdolna. Ruszamy rzucił Kamigami i zaczął posuwać się powoli wzdłuż otoczonegomurem obiektu. Teraz! rozkazał.Jamison uniósł się nieco na platformiesamochodu, uniósł M-203 sierżanta i posłał ponad murem granat kalibru czterdzieścimilimetrów.Ostrzeliwał ZSU-23-4, który ukrył się za murami.Podporucznikładował coraz to nowe granaty i strzelał, podczas gdy sierżant skręcił w bocznąuliczkę i mijał zabudowania z drugiej strony.Dwaj rangersi zamierzali odciągaćuwagę załogi samobieżnego działka, podczas gdy szturmowy samolot znajdował sięw jego zasięgu.Słychać było z oddali, jak z góry leje się burza ognia.AC-130 niszczył parterowebudynki, w których schowali się Irańczycy.Następnie rozległ się jeszcze wystrzałz działa Beasely zrównał swój cel z ziemią.Atak na lotnisko zakończył się.Tymczasem dowódca pancernego ZSU kazał kierowcy wyjeżdżać z obiektu.Tendodał gazu i rozbił tylną bramę.Kamigami zmrużył oczy, widząc oddalający sięgąsienicowy pojazd.Tym razem nikt go już nie wspierał.Sierżant chrząknąłz zadowolenia i pojechał za nim.Miał rachunki do wyrównania z dowódcąsamobieżnego działka, najlepiej żywym.Poza tym ZSU-23-4 stanowił zagrożenie dlakażdego samolotu, który będzie startował z lotniska, a dwaj rangersi mieli jeszczemnóstwo czasu na dołączenie do pozostałych.Mahidashi, Iran Upiór, tu Aotr Jeden Dwa. Mallard wywołał Beasely ego, który dołączył doniego niedaleko mostu. Cieszę się, że udało ci się tu dolecieć
[ Pobierz całość w formacie PDF ]