[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Na-Prawdę dobry mentalista wiele dowiaduje się o człowieku zezwykłej, pozornie niewinnej rozmowy.193A kiedy rozluzniła się w jego towarzystwie, dobrze się po-czuła, podał jej narkotyk i zabrał nad staw.Topił ją głową w dół.To odmiana  Tortury wodnej".Jeden z najsłynniejszych numerów Houdiniego - wyjaśniła Kara.Jak udało się Magowi uciec znad stawu? - spytał AmelięRhyme.- Początkowo nie byłam pewna, że to on - przyznała Amelia.I Dokonał szybkiej zmiany.Miał na sobie inne ubranie.I - tu zerknęła na Karę - jego brwi wyglądały zupełnie inaczej.Nie widziałam dłoni, nie potrafiłam powiedzieć, czy jest zdeformowana.Potem udało mu się nawet wytrącić mnie z równowagi brzucho-mówstwem.A przecież patrzyłam mu wprost w twarz.I niczegonie zauważyłam.- Założę się, że wybrał słowa bez  b",  m" i  p" - powiedziałaKara.- %7łebyś nie widziała ruchu warg.-1 pewnie bez  f" i  w".- Masz rację.Zdaje się, że było to coś takiego:  Hej tam, z tejstrony! Gość, dresy, strzeli".Doskonale naśladował slang czarnych.-Amelia skrzywiła się.- Obejrzałam się tam, gdzie patrzył.wszyscy się obejrzeli.A potem błysk mnie oślepił.Petardy też mniezmyliły, byłam pewna, że ktoś strzela.Zupełnie mnie zaskoczył.Rhyme dostrzegł na jej twarzy wyraz obrzydzenia.Amelia winiła przede wszystkim siebie.Kara znacznie lepiej rozumiała sytuację.- Nie bierz tego do siebie.Ludzi najłatwiej oszukać przez słuch.Nawet na scenie rzadko tegopróbujemy.To po prostu tania sztuczka.Amelia tylko wzruszyła ramionami.Nie potrzebowała pociechy.- Oślepił mnie i Rolanda.Potem skorzystał z okazji i uciekł na targi rzemiosła.- Kolejnygrymas niesmaku.- Piętnaście minut pózniej znów go zobaczyłam.Jako motocyklistę wkoszuli Harleya.Niech to szlag.przecież stał tuż obok mnie!No, nie powiem, monety mu nie brzęczą - Kara pokręciłagłową z podziwem.Jak to? - zdziwił się Rhyme.- Dlaczego pieniądze?- Och, to takie nasze powiedzenie.Dokładnie oznacza to, że niesłychać brzęczenia, kiedy robi sztuczki z monetami.Czyli.jest dobry.O dobrych sztuczkach mówimy, że są  ciasne". Dziewczynapodeszła do białej tablicy, zarezerwowanej na opis profilu zawodowego Maga i dodała informację, komentując ją jednocześnie.-Wiemy, że zna magię uliczną, mentalizm, jest nawet brzuchomówcą.Poza tym robi sztuczkize zwierzętami, potrafi otwierać zamki -to z drugiego morderstwa - a teraz okazało się, żedoskonale się wyswobadza.Czy jest jakiś rodzaj magii, którego nie zna?Rhyme oparł głowę na zagłówku fotela i przyglądał się zapiskom na tablicy.W tymmomencie pojawił się Thom z wielką kopertą.Do ciebie - powiedział, wręczając ją Bellowi.A to co takiego? - zdziwił się detektyw.Rozerwał kopertę,wyjął z niej plik kartek, zaczął czytać.Pokiwał głową z zadowoleniem.Hej, Lincoln, to raport z badania gabinetu Grady'ego.Prosiłeś o to Perettiego, prawda? Chcesz przejrzeć?Na pierwszej kartce znajdowała się krótka notatka:  LR - na życzenie - VP".Rhymeprzeczytał raport, kiwając głową, kiedy Thom miał mu przewracać kartki.Technicysporządzili porządny inwentarz gabinetu sekretarki, zidentyfikowali także i oznaczyli śladystóp.Po wielokrotnej lekturze kryminalistyk zamknął oczy i spróbował wyobrazić sobiemiejsce przestępstwa.Następnie zapoznał się z całościową analizą znalezionych tam włókien.Większość była biała,z mieszanki sztucznego jedwabiu z poliestrem.Większość miała matową, brudnoszarą barwę.Niektóre przylepione były do grubych włókien bawełny, także białych.Włókna czarnepochodziły z wełny.- Mel, co sądzisz o tych czarnych? - spytał. Technik podszedł do wózka.Uważnie przejrzał zdjęcia.Nie najlepsze - ocenił, a po chwili dodał: - Ciasno tkane.Splot skośny.Gabardyna?Nie mogę powiedzieć bez większej próbki.Bo nie widzęsplotu.Ale być może gabardyna.Rhyme doczytał stronę.Znalezione na miejscu czerwone włókno okazało się atłasem.- No tak, tak.- powiedział do siebie, przymykając oczy.Podszedł do niego Bell.Charles Grady ma dzisiaj jakąś rodzinną uroczystość -oznajmił.- Nim wyjadą, chciałbym sprawdzić ochronę.Znalazłeśw raporcie coś, o czym powinienem im powiedzieć?Poczekaj chwileczkę, Rolandzie.Jest jeszcze jedna sprawa,którą muszę sprawdzić.W porządku.Rhyme zwrócił się teraz do Coopera.195Scena zbrodni: East Village- Ofiara numer dwa: Tony Calvert.Charakteryzator teatralny, pracuje dla trupy aktorskiej.Wrogowie: nieznani.%7ładnych związków z poprzednią ofiarą.Brak oczywistego motywu.Przyczyna śmierci:Uderzenie w głowę tępym narzędziem.Po śmierci ciało przecięte piłą.- Sprawca uciekł, upodabniając się do siedemdziesięcioletniejkobiety.Sprawdzanie okolicy w poszukiwaniu stroju i innych dowodów rzeczowych.Nic nie znaleziono.- Zegarek zmiażdżony dokładnie o godzinie dwunastej w południe.Wzór? Następne morderstwo o szesnastej?- Sprawca ukryty za lustrem.yródło nie do wyśledzenia.Odciski palców wysłane do FBI.197Mel, co wiesz o tkaninach i materiałach?Raczej niewiele.Ale, by zacytować twe słowa, Lincoln:  Cowiesz?" nie jest ważnym pytaniem.Ważne jest pytanie:  Czywiesz, gdzie się dowiedzieć?".A ja wiem.MAGMiejsce zbrodni: szkoła muzycznaOpis sprawcy: brązowe włosy, fałszywa broda, brak cech szczególnych, wiek - około pięćdziesięciu lat, budowa ciała średnia, wzrostśredni.Mały i serdeczny palec lewej ręki złączone.Błyskawiczniezmienił kostium, by upodobnić się do starego, łysego woznego.Motyw nieznany.- Ofiara: Zwietlana Rasnikow.Studia dzienne. Sprawdzenie rodziny, przyjaciół, studentów i pracowników w celu zdobycia śladów.Nie miała chłopaka ani znanych wrogów.Występowała na urodzinowych przyjęciach dladzieci.- Układ scalony z dołączonym głośnikiem.Wysłany do FBI do badania.Magnetofon cyfrowy prawdopodobnie z nagranym głosem sprawcy.Wszystkie danewymazane.- Magnetofon jest  sztuczką".Produkcja domowa.- Użył staroświeckich żelaznych kajdanek do skrępowaniaofiary.Kajdanki firmy Darbys, stare, produkcji brytyjskiej.Sprawdzić w Muzeum Houdiniego wNowym Orleanie.Zegarek ofiary zniszczony.Zatrzymał się dokładnie o ósmej rano.Bawełniane nici łączące krzesła.Brak nazwy firmy.Zbyt poplarne, by wyśledzić zródło.Petarda imitująca strzał.Zniszczona.Zbyt popularna, by wyśledzić zródło.Zapalniki; brak nazwy firmy.Zbyt popularne, by wyśledzić zródło.- Funkcjonariuszki wezwane na miejsce mówią o silnym błysku.Nie znalezionomikrośladów.Prawdopodobnie pochodził z pirowaty lub piropapieru.Zbyt popularne, by wyśledzić zródło.- Buty sprawcy: Ecco, numer 10.- Włókna jedwabiu ufarbowanego na szaro, zmatowionego.Z kostiumu woznego, szybko zmiana.- Sprawca prawdopodobnie nosi brązową perukę [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lo2chrzanow.htw.pl