[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.W trakcie rozmowy zastanawiałem się wciąż, w jaki sposób panna Marple odkryła naszą ostatnią tajemnicę.Po chwili jednak stara panna sama dostarczyła mi dyskretnie klucza.- Mam nadzieje, że kochana pani Gryzelda zbytnio się nie przemęcza - szepnęła po pauzie.- Byłam wczoraj w księgarni w Much Benham.Biedna Gryzelda - zdradziła ją książka o „miłości macierzyńskiej”!- Ciekaw jestem - powiedziałem nagle - czy ujęto by panią, gdyby pani sama kogoś zamordowała.- Cóż za okropna myśl - odparła zgorszona panna Marple.- Mam nadzieję, że nie byłabym zdolna do takiego czynu.- Natura ludzka jest ułomna - rzuciłem półgłosem.Panna Marple ładnym, starczym śmiechem przyznała, że strzał był celny.- Złośliwiec z księdza proboszcza - powiedziała wstając.- Ale to rzecz naturalna, że ksiądz proboszcz jest w doskonałym humorze.Zatrzymała się przy wyjściu.- Pozdrowienia dla kochanej pani Gryzeldy.i proszę jej powtórzyć, że nie zdradzę nikomu jej sekretu.Doprawdy, panna Marple jest w gruncie rzeczy przemiła.* slack (ang.) - opieszały, leniwy [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lo2chrzanow.htw.pl