[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.- Co zrobimy? - mruknęła.- Co im powiemy?Na szczęście pod murami rozpoczęła się następna walka i obaj strażnicy poszli naskraj mostu, by ją obejrzeć.Marek i Kate minęli ich niepostrzeżenie, zanurkowali w mrok podzwalistą bramą i wyszli na zamkowy dziedziniec.- Jesteśmy w środku - powiedziała zdumiona Erickson, rozglądając się ciekawie.- Codalej?* * *Zamarznę na kość, pomyślał Chris, szczękając zębami.Siedział w samych gaciach namałym drewnianym stołeczku w komnacie sir Daniela.Przed nim stał kociołek z ciepłą wodą, obok leżały lniane myjki.Paz przyniósł parujący kociołek z kuchni, dzwigając go z takimnamaszczeniem, jakby był wypełniony płynnym złotem.Najwyrazniej gorąca woda do myciabyła oznaką wyjątkowej gościnności.Hughes zrezygnował z pomocy pazia i sam się wyszorował.Kociołek był niewielki,więc woda szybko zrobiła się czarna.Zdołał zeskrobać błoto z rąk i twarzy, a nawet wydłubałbrud zza paznokci.Przyjrzawszy się w lusterku z polerowanej blachy, uznał, że efekt jestcałkiem niezły.Kiedy jednak zakomunikował to paziowi, ten mruknął, nie kryjąc zdumienia:- Ależ wcale nie jesteście czyści, panie Christopherze.I jął nalegać, aby pozwolił mudokończyć dzieła.Szorował go już prawie od godziny.Zmarznięty Chris siedział spokojnie na stołeczku.Był coraz bardziej zdumiony.Zawsze sądził, że w średniowieczu ludzie chodzili niedomyci iśmierdzący.Tymczasem w zamku zetknął się z istnym kultem czystości.Nie spotkał dotądnikogo brudnego, od nikogo nic śmierdziało.Nawet toaleta - na skorzystanie z której przed kąpielą paz również stanowczo nalegał -wcale nie była taka odrażająca, jak podejrzewał.W wąskim pomieszczeniu, oddzielonym odłazienki drewnianymi drzwiami, znajdował się kamienny murek okalający lejkowaty odpływ.Najwyrazniej nieczystości spływały do jakiegoś zbiornika, który regularnie opróżniano.Chłopak wyjaśnił, że każdego ranka służący musi spłukać ubikację perfumowaną wodą iumieścić w haku na ścianie świeżą porcję suszonych wonnych ziół.Chris nie zdziwił sięwięc, że panowała tam całkiem znośna atmosfera.Przyszło mu nawet do głowy, że znaczniebardziej śmierdzi w ciasnych klozetach samolotów.Ale przede wszystkim zaskoczył go widok czyściutkich białych skrawków lnianegopłótna do mycia.Wiele rzeczy wyglądało tu zupełnie inaczej, niż się spodziewał.Zmuszony do marznięcia na niewygodnym stołeczku, postanowił wykorzystać bez-czynność na rozmowę z paziem.Chłopak okazał się powściągliwy, odpowiadał pojedynczymisłowami, jakby miał do czynienia z półgłówkiem.Za to Chris miał okazję wsłuchać się wodpowiedzi, zanim translator zdążył je przetłumaczyć, i szybko zaczął sam rozumieć, co siędo niego mówi.Nie bez zdumienia stwierdził, że wystarczy zastąpić kilka podstawowychsłów ich archaicznymi odpowiednikami - których paz używał niemal na okrągło aby byćznacznie lepiej rozumianym.Zaczął więc mówić  mniemam za miast  sądzę ,  jakoż wmiejsce  ponieważ czy  alibo zamiast  albo.Wciąż siedział na stołeczku, gdy do komnaty wkroczył sir Daniel.Przy niósł staranniezłożone bogato zdobione ubrania.Położył je na brzegu łóżku. - Zatem, Christopherze z Hewes, zadałeś się z naszą piękną i sprytną lady.- Ocaliła moje życie - wycedził powoli Chris.- Mniemam, że nie przysporzy ci to kłopotów.- Kłopotów?Sir Daniel westchnął.- Powiedziała mi, drogi chłopcze, żeś szlachcicem, ale nie rycerzem.Zali jesteśgiermkiem?- Tak.- Za staryś na giermka.Władasz orężem?- Orężem?.- Chris zmarszczył brwi.- No cóż, ja.- Posiadłeś, zaiste jakową sztukę? Gadaj wprost, umiesz cośkolwiek?Hughes zdecydował, że lepiej mówić prawdę.- W rzeczy samej, jam scholar.- Scholar? - Zdziwiony starzec pokręcił głową.Tyś.Escolier? Esne discipulus?Studesne sub magistra? - Studiowałeś u jakiegoś mistrza?- Ita est.- Zaiste.- Ubi? - Gdzie?- Och.w Oksfordzie.- W Oksfordzie - sir Daniel prychnął z pogardą.- Zali niczego ci tu szukać, z nasząlady.Wierzaj mi, to nie miejsce dla.scolere.Dozwól, że ci objaśnię twoje położenie.* * *- Lord Oliver potrzebuje złota na opłacenie wojów, skończyły się już łupy z pobliskichmiast.Naciska na małżeństwo Claire, boby wziął swatną opłatę [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lo2chrzanow.htw.pl