[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.To tak, jakbyktoś chciał skręcić autobusem, żeby zgubić motocykl.Czy są w staniewyprowadzić  Devilfisha poza stożkowy obszar przeszukiwany przez czujnikitorpedy? Prędkość ustabilizowała się; sześćdziesiąt cztery przecinek dziewięćwęzła  zameldował pilot. Bardzo dobrze  odpowiedziała machinalnie Karen.Przez następne trzy minuty zdążyła doprowadzić do wystrzelenia torped zwyrzutni cztery, pięć i sześć.Odcięła przewody i rozkazała przygotowaćwyrzutnie prawoburtowe.Musiało to jednak zająć dłuższą chwilę. OOD, jakie jest dno?  spytała Petri. Słucham? Błoto, szlam, glina, piasek, skały? Według mapy  piasek, pani kapitan. To nie wystarczy.Włącz rocznik hydrologiczny z 2017.Szybko! Chcęznać dokładne warunki na dnie, pół mili na wprost przed nami! Zanurzenie oznacz odległość od dna i powierzchni! Dziewięć metrów pod kilem, siedem i pół nad kioskiem!  Zanurzyć się do trzech i pół metra pod kilem; uwaga na efekt ssący!Torpeda się zbliża! Tak, ale mamy prędkość awaryjną! Jeśli napotkamy przeszkodę, nieominiemy jej! Zanurzyć.Jaka pływalność? Neutralna z dokładnością do stu ton; nie ma czasu na równoważenie,Pani kapitan. Zalać równoważące jeden i dwa do pełna. Zalewam jeden i dwa.Pędzący z prędkością niemal sześćdziesięciu pięciu węzłów okręt pochyliłdziób w stronę dna.Na czole Dietza wystąpiły kropelki potu; pracowałgorączkowo z komputerem. No i co jest?! Chwilkę, pani kapitan! Szybciej! Zaraz, jest! Aaduję siatkę geograficzną. Podawaj! Piasek aż do głębokości pięćdziesięciu metrów! Dobrze, pilot, zachowuj trzy i pół metra pod kilem. Jest trzy i pół; zanurzenie trzydzieści metrów. Dobrze.Grupa ogniowa  uwaga.Kiedy torpeda zbliży się na pięćsetmetrów, wbijemy się w dno i może całkiem schowamy w piasku.Torpeda polecidalej.Odłączymy całkowicie reaktor, wyłączając absolutnie wszystkie maszyny icałą elektryczność.Pozostawiamy tylko zasilanie Cyclopsa, awaryjniechłodzonego.Sprawdzić chłodzenie komputera.Manewry, wszystko zrozumiano? Mostek, tu manewry, tak jest. OOD? Chłodzenie Cyclopsa włączone. Zwietnie.Sonar, odległość do najbliższej torpedy? Siedemset metrów, ale to bardzo szacunkowe.Teraz albo nigdy! pomyślała Petri. Uwaga załoga, złapcie się czegoś!  Wzięła głęboki oddech. Pilot,pochylić okręt jeden stopień w dół! Manewry, w chwili uderzenia odłączyćreaktor i wyłączyć bezpieczniki! Pilot, jeśli okręt się odbije, utrzymywać kąt wdół.Teraz Karen miała ochotę zamknąć oczy, ale pomyślała, że jej twarz niemoże zdradzać żadnych uczuć.Cholera, jak McKee to robił?  pomyślała i wtym momencie  Devilfish uderzył w dno, pędząc prawie sto dwadzieściakilometrów na godzinę.*** Dokąd płynie zespół nawodny? Gdzie lecą śmigłowce?  wypytywałGraczow. W kierunku naszych torped, na południowy wschód  odpowiedział ześmiechem Swiatosłow. Wyprowadziliśmy ich w pole, panie kapitanie!Na razie  pomyślał Graczow. Czy są w pobliżu nas jakieś zagrożenia? Cokolwiek? Nic a nic. Jakieś sygnały, że wykryli Azowa? Nie.Udało nam się. Czy może pan wskazać mi położenie SSNX-a? Widzi pan ten kilwater, panie kapitanie? Zakreśliłem go kółkiem. Paweł zobaczył na ekranie kółko.Widać w nim było wyrazny kilwater.Ale nie okręt. Coś podobnego!  powiedział Graczow, zdumiony, że zwycięża.***Sto osiemdziesiąt kilometrów na północny wschód od pozycji  Wiepriarozpędzony amerykański SSNX uderzył w dno.Przy prędkości sześćdziesięciuczterech węzłów okręt odbił się od twardo upakowanego piasku jak od skały; rufawzniosła się wyżej niż dziób.Otworzyły się blokady sterowania prętamipaliwowymi reaktora i potężne sprężyny schowały je w podstawie rdzenia.Natężenie zachodzącej reakcji jądrowej spadło do minimalnej wartości.Operator urządzeń elektrycznych, przypięty pasami do fotela, z dłońmi nawyłącznikach bezpieczników, zdążył rozłączyć trzy, zanim gwałtowne szarpnięcieokrętu wgniotło go w oparcie. Devilfishowi pozostało jeszcze czterdzieści osiem węzłów prędkości ikierowany sterami uderzył w dno po raz drugi.Tym razem rozbił się dziób okrętu kopuła wykonana z włókna szklanego.Poszła w drzazgi sferyczna antenasonaru BQQ-10; przedni zbiornik balastowy wgiął się i nieznacznie pękł; czterypierwsze wyrzutnie pionowe zostały wyrwane z zamocowań.Przerwa w zbiornikubalastowym zadziałała jak wielka łopata i do środka przedostał się piasek; całydziób pogrążył się w podrywanym falą z dna piasku.Trący kadłubem o piach Devilfish hamował dalej, z opóznieniem ponad dwóch g.Zatrzymał się w ciągudwóch sekund, wbity dziobem w płytkie dno, pochylony lekko do przodu, podkątem czterech stopni.W maszynowni nieprzytomny operator urządzeń elektrycznych leżałtwarzą na pulpicie.Znajdujący się za nim dyżurny mechanik oraz pierwszymechanik Tod Hendrickson w czasie hamowania trzymali się z całych sił poręczyponad głowami, dosłownie zwisając z nich.Teraz skoczyli do pulpitu i odciągnęlioperatora, po czym wyłączyli pozostałe bezpieczniki.W tym momencie wszystkieurządzenia okrętu przestały działać.Pozostało jedynie słabe oświetlenie orazCyclops, który pracował na awaryjnym chłodzeniu.Starczało ono na dwadzieściaminut pracy komputera.Pózniej system zaczynał się przegrzewać i automatyczniewyłączał się.Karen Petri puściła poręcz, której się trzymała.Pociągnęło ją tak, żewisiała przez moment niemal poziomo.Wokół niej panowała cisza, jeśli nie liczyćszumu komputera. Sonar?  powiedziała do mikrofonu, ale był wyłączony.Ruszyła więcw stronę stanowiska bosmana Cooka i odsunęła zasłonę. Bosmanie?! Ciągle się zbliża  odparł głos z ciemności.Jedynym oświetleniem nastanowisku sonarowym była zielonkawa poświata z ekranów, znajdujących siępomiędzy projektorami rzeczywistości wirtualnej. Jeśli przestaniemyrozmawiać, usłyszymy ją na własne uszy. Jaki stan sonaru? Poszła antena sferyczna.Obwodowe działają w połowie.Te, którewystają ponad piasek.Urwał się przewód łączący nas z Sharkeye em.Petri poszła dalej i znalazła Dietza. Jest przeciek?!  spytała.Bryan dotknął głowy i opuścił zakrwawione palce.Miał rozciętą skórę. Zbieram właśnie meldunki [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lo2chrzanow.htw.pl