[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Mo\e tak gonazywa tylko kochany tatuś, spawacz.- Co teraz robi?- Nie widzę.Poszedł na zaplecze.- Powinniśmy chyba stąd spływać, zanim zacznie sięrozglądać.- Daj spokój.Jeden telefon i ju\ ma zacząć myśleć, \e posiedemnastu latach ktoś mu depcze po piętach?- Nie, nie chodzi o Becky.Mówię o tym, co być mo\eteraz kombinuje.Niewykluczone, \e nieświadomie w cośwdepniemy.Bosch odło\ył lornetkę.Rider miała rację.Uruchomił silnik.90 - Dobra, ju\ się przyjrzeliśmy - powiedział.- Spływamystąd.Jedziemy spotkać się z Muriel Verloren.- A Panorama City?- Panorama mo\e zaczekać.Oboje wiemy, \e facet niemieszka ju\ pod tym adresem.Sprawdzenie to tylkoformalność.Zaczął wycofywać auto z parkingu.- Nie sądzisz, \e najpierw powinniśmy zadzwonić doMuriel? - spytała Rider.- Nie.Po prostu zapukamy do drzwi.- To nam akurat świetnie wychodzi. 12o dziesięciu minutach stali przed domem Verlorenów.Okolica, w której mieszkała Becky Verloren, nadalPwydawała się miła i bezpieczna.Po obu stronach szerokiejMesa Way ciągnęły się chodniki ocienione gęsto rosnącymiRed Mesa Way ciągnęły się chodniki ocienione gęstodrzewami.W zabudowie przewa\ały parterowe domy stojącena rozległych parcelach.W latach sześćdziesiątych dopółnocno-zachodniej części miasta przyciągały ludzi właśniewiększe działki budowlane.Czterdzieści lat pózniej drzewaju\ urosły, a ulica prezentowała się pięknie.Dom Verlorenów nale\ał do nielicznych piętrowychbudynków.Podobnie jak pozostałe domy był w klasycznymstylu rancza, lecz pod wysokim dachem skrywał siępodwójny gara\.Z księgi morderstwa Bosch pamiętał, \epokój Becky był na górze nad gara\em, z drugiej stronybudynku.Gara\ był zamknięty.Bosch i Rider nie dostrzegli\adnych śladów czyjejś obecności.Zaparkowali napodjezdzie i podeszli do drzwi.Gdy Bosch nacisnął dzwonek,zabrzmiał pojedynczy dzwięk, który wydawał się bardzoodległy i samotny.Otworzyła im kobieta odziana w nieforemną niebieską su-kienkę, dobrze maskującą podobnie nieforemne ciało.Miałasandały na płaskim obcasie.Odcień rudych włosów był zbytpomarańczowy.Widocznie ufarbowała je domowymsposobem, ale nie zauwa\yła, \e jej nie wyszło lub w ogólesię tym nie przejmowała.Ledwie uchyliła drzwi, przez szparęsmyrgnął szary kot i uciekł na podwórko.- Smoke, uwa\aj na samochody! - krzyknęła kobieta, poczym zwróciła się do detektywów - Słucham państwa?- Pani Verloren? - spytała Rider.92 - Tak, o co chodzi?- Jesteśmy z policji.Chcielibyśmy z panią porozmawiać opani córce.Kiedy tylko Rider wypowiedziała słowo  policja" i zanimjeszcze zdą\yła powiedzieć  córka", Muriel Verlorenzasłoniła dłońmi usta, reagując, jakby właśnie dowiedziałasię o śmierci swojej Becky.- O Bo\e! O mój Bo\e! Powiedzcie, \e go złapaliście.Złapaliście bydlaka, który odebrał mi dziecko.Rider uspokajającym gestem poło\yła jej dłoń na ramieniu.- To nie takie proste, proszę pani - powiedziała.-Mo\emywejść i porozmawiać?Kobieta cofnęła się, wpuszczając ich do środka.Szeptałacoś - Bosch przypuszczał, \e modlitwę.Zamknęła drzwi,krzyknąwszy przedtem jeszcze raz na kota, \eby niewychodził na ulicę.Zapach w domu wskazywał, \e kot niezbyt często uciekałna dwór.W salonie, do którego zaprowadziła ich kobieta,panował porządek, lecz meble były stare i zniszczone.Wpowietrzu wyraznie wyczuwało się odór kociego moczu.Bosch po\ałował nagle, \e nie zaprosili Muriel Verloren doParker Center, wiedział jednak, \e to by był błąd.Musielizobaczyć dom.Usiedli obok siebie na kanapie, a Muriel podeszła dokrzesła stojącego po drugiej stronie stolika ze szklanymblatem.Bosch dostrzegł ślady łap na błyszczącej tafli.- Co się stało? - spytała rozgorączkowana Muriel Verloren.- Są jakieś nowe wiadomości?- Główna wiadomość jest taka, \e znów badamy tę sprawę- oznajmiła Rider.- Jestem detektyw Rider, a to detektywBosch.Pracujemy w wydziale spraw zamkniętych w ParkerCenter.Po drodze uzgodnili, \e dopóki nie poznają sytuacjirodziny Verlorenów, będą ostro\ni w ujawnianiu informacji.Na początku bezpieczniej je zbierać ni\ ich udzielać.- Jest coś nowego? - dopytywała się Muriel.- Dopiero zaczynamy - odparła Rider [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lo2chrzanow.htw.pl