[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.GryzÅ‚a go, wczepiajÄ…c palce w jego kark i poddajÄ…c siÄ™ coraz szybszemurytmowi ich bioder, dopóki nie pochÅ‚onęła jej fala rozkoszy.Oczy zaszÅ‚y jej Å‚zami.PÅ‚akaÅ‚a zżalu, że nie może czuć go jeszcze bliżej.Ted poniewczasie zorientowaÅ‚ siÄ™, jak daleko siÄ™ zapÄ™dzili.Z trudem chwytaÅ‚powietrze, rozpaczliwie usiÅ‚ujÄ…c odzyskać panowanie nad sobÄ….- Pomóż mi.- wyszeptaÅ‚.- Pomóż mi, Corrie.Nie ruszaj siÄ™, kochanie, proszÄ™ ciÄ™!KoiÅ‚ jej szloch pocaÅ‚unkami, a ona stopniowo siÄ™ uspokajaÅ‚a.W koÅ„cu otworzyÅ‚a oczy.Nad sobÄ… miaÅ‚a sufit, a w plecy uwieraÅ‚a jÄ… jakaÅ› pieczÄ…tka.Kilka sekund pózniej Ted uniósÅ‚ gÅ‚owÄ™ i spojrzaÅ‚ jej prosto w oczy.OdniosÅ‚a wrażenie, że jest tak samo wstrzÄ…Å›niÄ™ty jak ona.- Spokojnie - powiedziaÅ‚ czule.- Wszystko w porzÄ…dku.- OdsunÄ…Å‚ siÄ™ od niej ipopatrzyÅ‚ na biurko, na pobojowisko, które byÅ‚o ich dzieÅ‚em.Część dokumentów leżaÅ‚arozrzucona po caÅ‚ej podÅ‚odze, inne byÅ‚y pomiÄ™te.ByÅ‚ zaskoczony tak spontanicznÄ… reakcjÄ… Coreen.Może do męża czuÅ‚a odrazÄ™, aleteraz byÅ‚a równie namiÄ™tna, jak wtedy, przed laty, kiedy jÄ… pierwszy raz pocaÅ‚owaÅ‚.ZnieskrywanÄ… dumÄ… patrzyÅ‚, jak zapina stanik i poprawia bluzkÄ™.ZauważyÅ‚a jego wyraz twarzy, ale go nie zrozumiaÅ‚a.DoprowadziÅ‚a do porzÄ…dkugarderobÄ™ i wpatrzyÅ‚a siÄ™ w niego.PomyÅ›laÅ‚a, że wyglÄ…da niezwykle seksownie znabrzmiaÅ‚ymi ustami i siwymi wÅ‚osami.RozejrzaÅ‚a siÄ™ za Shepem, który najspokojniej w Å›wiecie spaÅ‚ na podÅ‚odze w kÄ…ciepokoju.- Aadny z ciebie pies obronny - mruknęła pod jego adresem.- UznaÅ‚, że wcale nie życzysz sobie jego pomocy - szepnÄ…Å‚.ZaczerwieniÅ‚a siÄ™, dotykajÄ…c odruchowo bluzki.SkrzywiÅ‚a siÄ™, wyczuwajÄ…c podpalcami kompromitujÄ…cÄ… bliznÄ™.Ted Å›ciÄ…gnÄ…Å‚ brwi, od razu zgadujÄ…c przyczynÄ™ tego grymasu.- ByÅ‚em zbyt natarczywy? Przepraszam.DomyÅ›lam siÄ™, że to wciąż musi boleć.- Nie bolaÅ‚o - powiedziaÅ‚a.SpojrzaÅ‚a nieÅ›miaÅ‚o na jego szerokÄ… pierÅ›.- Czy mogÄ™ ciÄ™o coÅ› zapytać?- Jasne.- Czy to jest takie przyjemne tylko na poczÄ…tku? - UniosÅ‚a gÅ‚owÄ™, marszczÄ…c czoÅ‚o,kiedy napotkaÅ‚a jego zaintrygowany wzrok.- To znaczy, zanim dojdzie do prawdziwego sto.- zawahaÅ‚a siÄ™, po czym pospiesznie siÄ™ poprawiÅ‚a -.do prawdziwego zbliżenia.ROZDZIAA ÓSMYWcale nie sprawiaÅ‚ wrażenia zszokowanego.Ba, nawet siÄ™ uÅ›miechaÅ‚.- Tak jest przez caÅ‚y czas - zapewniÅ‚ jÄ….- ZwÅ‚aszcza gdy dwoje ludzi tak rozpaczliwiesiebie pragnie jak my.- Ach tak.- WyprostowaÅ‚a siÄ™.- Jestem bardzo samotna - powiedziaÅ‚a nagle znadziejÄ…, że Ted wÅ‚aÅ›ciwie zrozumie zapaÅ‚, z jakim mu ulegÅ‚a.Najwyrazniej jednak nie pojÄ…Å‚ jej intencji, ponieważ z każdÄ… chwilÄ… wyglÄ…daÅ‚ na corazbardziej zadowolonego z siebie.- ByÅ‚aÅ› samotna - sprostowaÅ‚.SpojrzaÅ‚a na niego.- Bardzo samotna.Nie miaÅ‚am siÅ‚y ci siÄ™ opierać.- Czy uważasz, że to wykorzystaÅ‚em? - szepnÄ…Å‚, a ona zastanawiaÅ‚a siÄ™ przez chwilÄ™,co mu odpowiedzieć, lecz nic nie przyszÅ‚o jej do gÅ‚owy.- DomyÅ›lam siÄ™, że zbliżenia zBarrym napawaÅ‚y ciÄ™ wstrÄ™tem.ZawahaÅ‚a siÄ™.Potem skinęła gÅ‚owÄ….- On wygadywaÅ‚ takie rzeczy.- Na samo wspomnienie robiÅ‚o jej siÄ™ niedobrze.- MiaÅ‚mi za zÅ‚e, że sztywniejÄ™ za każdym razem, kiedy mnie dotyka.CzuÅ‚am do niego odrazÄ™.PrzechwalaÅ‚ siÄ™ tym, co robi z innymi kobietami.- PrzerwaÅ‚a i odwróciÅ‚a siÄ™.- Nawet niewyobrażasz sobie, co to byÅ‚ za koszmar!StanÄ…Å‚ za niÄ… i poÅ‚ożyÅ‚ jej rÄ™ce na ramionach.- Mam caÅ‚kiem bogatÄ… wyobrazniÄ™ - odparÅ‚.- Ale przestaÅ„ już tym siÄ™ zadrÄ™czać.Tonie wróci.Staraj siÄ™ o tym zapomnieć.OdwróciÅ‚a siÄ™ i popatrzyÅ‚a na niego oczami, w których czaiÅ‚ siÄ™ lÄ™k.- A jeÅ›li mi siÄ™ nie uda? JeÅ›li naprawdÄ™ jestem oziÄ™bÅ‚a, tak jak on mi to wmawiaÅ‚?- Corrie.- zaczÄ…Å‚ Å‚agodnie.- Czy staraÅ‚abyÅ› siÄ™ mnie powstrzymać, gdybym sam siÄ™nie wycofaÅ‚? - ZauważyÅ‚, że siÄ™ zaczerwieniÅ‚a.- Nie jesteÅ› oziÄ™bÅ‚a - zapewniÅ‚ jÄ….- Ale my nie.- Nawet gdybyÅ›my poszli na caÅ‚ość, nie byÅ‚oby inaczej.- SpojrzaÅ‚ jej w oczy, a onanie byÅ‚a w stanie odwrócić od niego wzroku.PoczuÅ‚a, że robi jej siÄ™ gorÄ…co.- Na samympoczÄ…tku mogÅ‚aÅ› siÄ™ wycofać, ale i tak tylko na chwilÄ™.PotrafiÄ™ tak ciÄ™ pobudzić, że nic ciÄ™nie powstrzyma.- PatrzyÅ‚a teraz na niego z zaciekawieniem.- Nie rozumiesz? Jak na kobietÄ™,która byÅ‚a mężatkÄ…, jesteÅ› wyjÄ…tkowo niedoÅ›wiadczona.W krótkich sÅ‚owach wyjaÅ›niÅ‚ jej, co ma na myÅ›li.- Nie znasz swojego ciaÅ‚a - ciÄ…gnÄ…Å‚.- Szkoda, że uważasz seks za coÅ› mrocznego iokrutnego.Wcale tak nie jest.MiÅ‚ość cielesna to piÄ™kny sposób wyrażania uczuć i pragnieÅ„,których nie da siÄ™ przeÅ‚ożyć na sÅ‚owa.- Czy robiÅ‚eÅ› to z kimÅ›, kogo kochaÅ‚eÅ›? - zapytaÅ‚a wprost.ZawahaÅ‚ siÄ™.Jego klatka piersiowa powoli wznosiÅ‚a siÄ™ i opadaÅ‚a.- Nie - odparÅ‚ po dÅ‚uższej chwili.- LubiÅ‚em wiele kobiet.Z wzajemnoÅ›ciÄ….Ale bardzostarannie dobieraÅ‚em partnerki.%7Å‚aden z moich romansów nie przerodziÅ‚ siÄ™ w staÅ‚y zwiÄ…zek.- I to siÄ™ nie zmieni.Stale to powtarzasz.ZmrużyÅ‚ oczy, wpatrujÄ…c siÄ™ w jej twarz.- PowinnaÅ› powtórnie wyjść za mąż - stwierdziÅ‚
[ Pobierz całość w formacie PDF ]