[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Z jakiegoś powodu Jeffrey przez chwilę wyglądał na zaskoczonego, ale szybko doszedł do siebie i zapytał:Pan Bennett?Lev Ward wyjaśnił tamten.To jest Ephraim Bennett, ojciec Abigail.Aha rzekł Jeffrey i Lena widziała, że jest zdziwiony.Nawet w czapce bejsbolowej i kombinezonie EphraimBennett wyglądał na faceta koło osiemdziesiątki, który raczej nie mógł być ojcem dwudziestoparoletniejdziewczyny.Mimo to był szczupły i żylasty, ze zdrowym błyskiem w oku.Obie jego ręce zauważalnie drżały, aleLena przypuszczała, że wie, co się wokół niego dzieje.Przykro mi, że poznaję pana w tych okolicznościach powiedział Jeffrey.Ephraim podał Jeffreyowi rękę w sposób, który mimo widocznego drżenia wyglądał na stanowczy uścisk dłoni.Doceniam, że zajął się pan tym osobiście.Miał silny głos z zaśpiewem, którego Lena nie słyszała nigdzieoprócz hollywoodzkich filmów.Dotknął ronda kapelusza i zwrócił się do Leny: Witam panią.Lena skinęła w odpowiedzi głową, przyglądając się Levowi, który, mimo że był o trzydzieści parę lat młodszy,wydawał się szefem.Dziękuję, że przyjechaliście tak szybko powiedział Ephraim, chociaż Lena nie określiłaby ich reakcji jakoszybkiej.Zgłoszenie nadeszło poprzedniego wieczoru.Gdyby na miejscu odbiorcy siedział Jeffrey, a nie EdPelham, pojechałby do Bennettów od razu, nie czekając do następnego dnia.Wynikła kwestia rejonu działania wyjaśnił Jeffrey.To moja wina rzekł Lev.Farma leży w powiecie Catoogah.Chyba nie myślałem, co robię.Nikt z nas nie myślał pospieszył z usprawiedliwieniem Ephraim.Lev pochylił głowę, jakby przyjmował odpuszczenie win. Zatrzymaliśmy się na farmie po drugiej stronie drogi, żeby zapytać, jak tu dojechać.Był tam mężczyzna w wiekuokoło sześćdziesięciu pięciu, siedemdziesięciu lat.Cole powiedział Lev.Nasz brygadzista.Jeffrey nie odpowiedział, prawdopodobnie czekając nadalsze informacje.Kiedy ich nie otrzymał, dodał:Powiedział nam, jak dojechać.Przepraszam, że nie opisałem dokładniej, jak się tu dostać powiedział Lev.Może wejdziemy i porozmawiamyz Esther?Pana siostrą? zapytał Jeffrey.Najmłodszą siostrą wyjaśnił Lev.Mam nadzieję, że nie macie nic przeciw temu, ale przyjdą też moi bracia ipozostałe siostry.Przez całą noc byliśmy na nogach, martwiąc się o Abby.Czy wcześniej uciekała z domu? zapytała Lena.Przepraszam powiedział Lev, skupiając uwagę na Lenie.Nie przedstawiłem się.Wyciągnął do niej rękę.Lena spodziewała się sflaczałej dłoni, jak w wypadku większości mężczyzn, którzy lekko ujmują palce kobiety,jakby się bali, że je połamią, ale wymienił z nią mocny uścisk, taki sam jak z Jeffreyem, patrząc jej prosto w oczy.Leviticus Ward.Lena Adams.Detektyw? domyślił się.Tak się niepokoimy.Proszę mi wybaczyć kiepskie maniery.To zrozumiałe odparła Lena, zdając sobie sprawę, że udało mu się uchylić od odpowiedzi na pytanie o Abby.Pani pierwsza powiedział uprzejmie do Leny, cofając się o krok.Lena ruszyła w stronę domu, przyglądając się posuwającym się za nimi ich cieniom, dziwiąc się ich staroświeckimmanierom.Kiedy doszli do drzwi frontowych, Lev je otworzył i przepuścił Lenę przodem.Na kanapie siedziała Esther Bennett.Nogi miała skrzyżowane w kostkach, a ręce złożone na podołku.Siedziałasztywno wyprostowana i Lena, która zwykle miała skłonność do garbienia się, stwierdziła, że odchyla barki dotyłu, jakby próbowała jej dorównać. Komendant Tolliver? zapytała Esther Bennett.Była dużo młodsza od męża, prawdopodobnie miała czterdzieściparę lat, a jej ciemne włosy zaczynały lekko siwieć na skroniach.W białej bawełnianej sukience i fartuchu wczerwoną kratkę wyglądała jak żywcem przeniesiona z książki kucharskiej Betty Crocker.Włosy miała upięte wciasny kok z tyłu głowy, ale sądząc po kilku kosmykach, które się wymknęły, prawie tak samo długie jak córka.Lena nie miała żadnych wątpliwości, że martwa dziewczyna była córką tej kobiety.Każda z nich była wiernymodbiciem drugiej.Proszę mi mówić Jeffrey zaproponował Jeffrey, a potem powiedział: Ma pani piękny dom, pani Bennett.Zawsze to mówił, nawet jeśli dom był norą.Jednak w tym wypadku słowem najlepiej opisującym dom Bennettówbyło  prosty" [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lo2chrzanow.htw.pl