[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.ZcianÄ™tworzyÅ‚y wapienne bryÅ‚y różnej wielkoÅ›ci, z których najwiÄ™ksze miaÅ‚y wymiary dwie na trzystopy, uÅ‚ożone naprzemiennie, jak cegÅ‚y. Jak gruby jest ten mur u podstawy? spytaÅ‚. Na przestrzaÅ‚? JakieÅ› dwanaÅ›cie stóp odparÅ‚ Starkey.PomysÅ‚ omal nie zgasÅ‚ w umyÅ›le Mattiasa, ale de la Valette, który uchwyciÅ‚ go wlot, wpatrywaÅ‚ siÄ™ już w Tannhäusera i widać byÅ‚o, że dokonuje pospiesznych obliczeÅ„. Gdy Sulejman najechaÅ‚ WÄ™gry habsburskie w trzydziestym drugim zaczÄ…Å‚Mattias najtwardsze walki toczyÅ‚ o miasteczko tak nieznaczÄ…ce, że nie przypominam sobiejego nazwy.Guntz? Nieważne.W każdym razie oÅ›miuset obroÅ„ców powstrzymaÅ‚o tamtrzydzieÅ›ci tysiÄ™cy Tatarów i Rumelów.Ponoć w pewnym momencie Madziarzy wybilidziurÄ™ we wÅ‚asnych murach, żeby z najbliższej odlegÅ‚oÅ›ci ostrzelać szturmujÄ…cych z armaty.Bors i Starkey jednoczeÅ›nie spojrzeli w dół, na potężne bloki skalne, a potem wgórÄ™, na gigantycznÄ… masÄ™ muru. Na pewno nie byÅ‚a to zbyt potężna Å›ciana dodaÅ‚ Tannhäuser a ja nie jestembudowniczym.Ale gdyby możliwe byÅ‚o dyskretne wyciÄ™cie tunelu przez Å›cianÄ™ gruboÅ›cidwunastu stóp i wtoczenie doÅ„ szesnastofuntówki, moglibyÅ›cie podciąć nogi tej machiny itylko patrzeć, jak pada. Ano mruknÄ…Å‚ Bors. O ile wczeÅ›niej nie popatrzylibyÅ›my na upadek caÅ‚egomuru i bastionu na dokÅ‚adkÄ™.Starkey już miaÅ‚ wyrazić swoje obiekcje, gdy de la Valette obróciÅ‚ siÄ™ na piÄ™cie izaczÄ…Å‚ kuÅ›tykać po schodach na dół, z energiÄ…, którÄ… przejawiaÅ‚ tylko w chwilach wielkiegozadowolenia.ZatrzymaÅ‚ siÄ™ jednak po chwili i zwróciÅ‚ ku Tannhäuserowi. Kapitanie, jeÅ›li chodzi o ojca Guillaume a& zaczÄ…Å‚. Nie znam czÅ‚owieka, wasza ekscelencjo. Sam siÄ™ pozbawiÅ‚eÅ› tej przyjemnoÅ›ci, kapitanie.ZastrzeliÅ‚eÅ› go wczoraj.ByÅ‚kapelanem Posterunku Kastylii.Tannhäuser przypomniaÅ‚ sobie niedoszÅ‚Ä… dezercjÄ™ pikinierów i ogarniÄ™tego panikÄ…ksiÄ™dza.WydawaÅ‚o mu siÄ™, że od tego czasu minęły tygodnie, ale w rzeczywistoÅ›ci nieupÅ‚ynęły nawet dwadzieÅ›cia cztery godziny.PrzepeÅ‚niony pokorÄ… już miaÅ‚ wygÅ‚osić stosownywykÅ‚ad na temat chaosu bitewnego, mgieÅ‚ i dymów oraz nieprzewidywalnoÅ›ci broni palnej,gdy de la Valette uniósÅ‚ rÄ™kÄ™. Z pewnoÅ›ciÄ… gryzie ciÄ™ sumienie& zaczÄ…Å‚. NiesÅ‚ychanie, wasza ekscelencjo, niesÅ‚ychanie.Obaj wiedzieli, że jest to kÅ‚amstwo z gatunku najbezczelniejszych. Wobec tego możesz je uspokoić dokoÅ„czyÅ‚ de la Valette. Ojciec Guillaume,pokój jego duszy, niestety postradaÅ‚ zmysÅ‚y.MÄ…drze postÄ…piÅ‚eÅ›. DziÄ™kujÄ™, panie. Ale nie popadaj w nadgorliwość.Potrzebujemy wszystkich, nawet naszychksięży.Tannhäuser popatrzyÅ‚ mu gÅ‚Ä™boko w oczy.Czy byÅ‚a to aluzja do próbyzamordowania Ludovica? Nie umiaÅ‚ tego odgadnąć.Rozmowa byÅ‚a skoÅ„czona, a de laValette zwróciÅ‚ siÄ™ do Starkeya: PoÅ›lij po mistrza kamieniarskiego i jego ludzi.W poczuciu dobrze speÅ‚nionego obowiÄ…zku a także dlatego, że byÅ‚o to cieniste,wygodne miejsce ze Å›wietnym widokiem Tannhäuser usiadÅ‚ na najwyższym stopniuschodów i obserwowaÅ‚ rozwój wydarzeÅ„.MaltaÅ„scy kamieniarze w skórzanych fartuchach, uzbrojeni w dÅ‚uta, Å‚omy imÅ‚otki, zebrali siÄ™ wokół de la Valette a u podnóża muru i wywiÄ…zaÅ‚a siÄ™ krótka dyskusja natemat najlepszej metody drążenia tunelu na wysokoÅ›ci tureckiej wieży.Ich mistrz pomierzyÅ‚kamienie w wybranym miejscu i idÄ…c za wskazówkami instynktu, z których nie zamierzaÅ‚ siÄ™nikomu tÅ‚umaczyć, zaznaczyÅ‚ kredÄ… kolejność, w jakiej miaÅ‚y być usuwane.Zaraz też zabralisiÄ™ do kucia flegmatycznie, ale z zadziwiajÄ…cÄ… wszystkich Å›wiadków wydajnoÅ›ciÄ….CiÄ™likamieÅ„ i zaprawÄ™ jak ciasto i po półgodzinie w kamiennych blokach tworzÄ…cych zewnÄ™trznÄ…warstwÄ™ Å›ciany widniaÅ‚ otwór o poszarpanych krawÄ™dziach, w którym zmieÅ›ciÅ‚oby siÄ™ bark wbark dwóch ludzi.GÅ‚Ä™biej znajdowaÅ‚a siÄ™ zbita masa tÅ‚ucznia najwiÄ™ksze kawaÅ‚ki byÅ‚ywielkoÅ›ci koziego Å‚ba.Aomy i szufle poszÅ‚y w ruch, a w miarÄ™ jak usuwano kamienie, cieÅ›lezabezpieczali belkami sklepienie szybko wydÅ‚użajÄ…cego siÄ™ tunelu.Wkrótce podprowadzono dziaÅ‚o zniesione z pokÅ‚adu jednej z galer i artylerzyÅ›ciprzygotowali je do strzaÅ‚u.W jego lufie mieÅ›ciÅ‚y siÄ™ czterdziestooÅ›miofuntowe kule żelazne,ale de la Valette wybraÅ‚ na poczÄ…tek innÄ… opcjÄ™: zaÅ‚adowano wagowo identycznÄ… porcjÄ™ kulmuszkietowych (na każdy funt przypadÅ‚o dwanaÅ›cie kul), które kazaÅ‚ najpierw wymieszaćszuflÄ… z porcjÄ… smalcu.CieÅ›le uÅ‚ożyli na podÅ‚ożu kÅ‚adkÄ™ z grubych desek i już po godzinie oddotarcia do warstwy tÅ‚ucznia dwaj kamieniarze z mÅ‚otami weszli do tunelu, by zdemontowaćbloki zewnÄ™trznej warstwy muru.Tannhäuser szturchnÄ…Å‚ siedzÄ…cego obok Borsa i obaj siÄ™gnÄ™li po broÅ„, by zająćmiejsca przy ambrazurach.WyjrzaÅ‚ na zewnÄ…trz w samÄ… porÄ™, by zobaczyć, jak jeden zestrzelców tureckich wskazuje rÄ™kÄ… w dół i woÅ‚a gÅ‚oÅ›no na alarm.Jak jeden mąż skierowalimuszkiety ku dziurze, która wÅ‚aÅ›nie pojawiÅ‚a siÄ™ u podstawy muru, a wtedy Tannhäuser iBors wstali, oparli broÅ„ na blankach i wystrzelili.Dwie porcje mózgu chlusnęły napozostaÅ‚ych strzelców, którzy padli na plecy pod ciężarem ciaÅ‚ martwych towarzyszy.ZanimTurcy poÅ‚apali siÄ™ w zamieszaniu, tuzin arquebuceros z bastionu Prowansji posÅ‚aÅ‚ ku nimsalwÄ™ oÅ‚owiu.Tannhäuser wychyliÅ‚ gÅ‚owÄ™ pomiÄ™dzy blankami
[ Pobierz całość w formacie PDF ]