[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Zgodnie z prze-kazami otrzymywali czarodziejskie moce od samego św.Eliasza w postaci różdżki, czasami można ich dostrzecna niebie, w szerokoskrzydłych kapeluszach, z pioruno-wymi różdżkami w dłoniach, jak sznurami przeciągająchmury i zbierają grad w skórzane worki.Czasami scho-dzili na ziemię, by uprzedzić o zbliżającej się burzy.Pła-netnikom nie wolno było pod sankcją utraty zdolnościściągania wody pobierać opłat za swe przepowiedniei działania.Określenie płanetnika pochodzi od antycznego pla-neta, co wskazuje na stosunkowo młodą etymologię po-staci, z pewnością dzięki astrologicznemu wyjaśnianiuwpływu dobroczynnych mocy planetarnych na stan Zie-mi.Nie oznacza to, że płanetnicy byli nowszym określe-niem żmijów, jedynie na pograniczu serbsko-macedoń-AMBIWALENCJA SIA SAKRALNYCH67sko-bułgarskim zduhaczy nazywa się zmajami // zm%1łja-mi, prawdopodobnie w wyniku nałożenia funkcji.Napozostałych terytoriach słowiańskich, np.u Serbów łu-życkich, w Bułgarii, na Białorusi i na Mazurach, żmijemogły natomiast pełnić rolę przynoszących pomyślnośćopiekuńczych duchów domowych.Podobnie traktująwęże Bałtowie, u których duchy opiekuńcze aitwaryprzybierają postać zaskrońców lub ptaków, co jak zoba-czymy, wynika z podobnego do słowiańskiego wzorcazaświatów.Tym niemniej, twierdzą Litwini, Perkunaszwykle razi aitwary swymi piorunami.Jest to zrozumia-łe, przynależą bowiem do innej sfery suwerenności.Kłopoty z wyraznym rozgraniczeniem funkcjonalnympostaci mitycznych biorą się z wieloznaczności językamitycznego i posługiwania się opozycjami binarnymijako wzajemnymi metaforami.Więc np.opozycja chaos kosmos zwykle wiąże się z wartościowaniem zło do-bro: chaos ma się tak do kosmosu jak dobro do zła, wo-bec tego można zastąpić jeden człon opozycji (np.cha-os) elementem wyraznie złym, ale też można odwrócićtę zasadę, byle tylko wyraznie wskazywała na jakąś an-tytezę.Siły chtoniczno-chaotyczne nie są złe , one są dobre, ale na swój sposób , mają bowiem, czy tegochcemy czy nie, swój udział w strukturze kosmosu i czło-wieka.4Wielki młyn A zatem sampo jest rodzajem młyna [.] równiedobrze można by powiedzieć: masielnicą.Przypomocy takich przenośni uzmysławia się okrągziemski, obracający się w niezmierzonym oceanieświata wokół osi opartej na nieruchomej podsta-wie laik natychmiast wyobraża ją sobie w posta-ci żaby lub żółwia podpierającego machinę obro-tową.[M.Haavio, Mitologia fińska, Warszawa 1979, s.217]Trójdzielny kosmosKosmologiczne wyobrażenia Słowian zaginęły wrazz całą ich mitologią i mogą jedynie być rekonstruowanezgodnie z pewnymi tendencjami uwidocznionymiw przekazach folklorystycznych, które zdają się układaćzgodnie z zaginionym modelem.Najistotniejszym stwier-dzeniem byłaby tu zasada trójdzielnoś c i, która, po-mijając wspólną Indoeuropejczykom trójfunkcyjność,może odnosić się do idei trzech światów, połączonychaxis mundi.Jedna z podawanych w wątpliwość informa-cji (uzyskanych od kapłanów połabskich przez Ebona)do takiego podziału się odnosiła:WIELKI MAYN70 Szczecin, miasto znaczne i większe niż Wolin, w zasięguswoim trzy góry zawierał, z których średnia i najwyższa,poświęcona najwyższemu bogu pogańskiemu Trygławowi[oryg.Trigelavi], posiada posąg trójgłowy, nakryciem zło-tym oczy i usta zasłaniający; kapłani zaś tych bożków twier-dzili, że bóg najwyższy dlatego ma trzy głowy, bo trzemazawiaduje państwami, to jest nieba, ziemi i podziemia,a twarz nakryciem zasłania, jakby grzechów ludzkich niewidząc ani słysząc, by je przeoczył.Taką koncepcję znów uznano za zbyt wysublimowa-ną dla słowiańskiej teologii politeistycznej i widzianow Trzygłowie echo Trójcy Zwiętej, a trzy światy miałypochodzić z kosmologii chrześcijańskiej.Jednak ta po-trójność pojawia się wystarczająco często, nie tylko u Sło-wian, ale i u Bałtów, by zbudzić zaciekawienie badaczastruktur przedchrześcijańskich
[ Pobierz całość w formacie PDF ]