[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Wiesz,jakie to niebezpieczne? Jak Å›miaÅ‚eÅ›& Cholera! To bez znaczenia. Ch-wyciÅ‚a pierwszy z brzegu kamieÅ„ i cisnęła w niego.UchyliÅ‚ siÄ™ bez trudu.PokrÄ™ciÅ‚a gÅ‚owÄ…, jakby sama nie mogÅ‚a uwierzyćw to, co przed chwilÄ… zrobiÅ‚a. To nie jest jakiÅ› obcy facet, to mój chÅ‚opak i to,co z nim robiÄ™, nic ciÄ™ nie obchodzi oÅ›wiadczyÅ‚ajuż spokojniejszym tonem. Obchodzi mnie wszystko, co jest z tobÄ…zwiÄ…zane.WyprostowaÅ‚a siÄ™ gwaÅ‚townie. Pieprz siÄ™.Bo z tobÄ… już tego nie robiÄ™, Bronx.Już nie. OdwróciÅ‚a siÄ™.ChwyciÅ‚ jÄ… za ramiÄ™ i zmusiÅ‚, by na niegopopatrzyÅ‚a.270/692 SpaÅ‚aÅ› z nim? PowiedziaÅ‚am ci odparÅ‚a spokojnie. To, coz nim robiÄ™, nic ciÄ™ nie obchodzi. A ja ci powiedziaÅ‚em, że obchodzi mnie wszys-tko, co jest z tobÄ… zwiÄ…zane, ale nikt z nas nie chcechyba sÅ‚uchać.Wymuszony spokój zniknÄ…Å‚, kiedy mu siÄ™wyrwaÅ‚a. Nie możesz siÄ™ tak zachowywać.Nie możeszudawać, że ci na mnie zależy.Jutro, kiedy gorzucÄ™, znowu zmienisz zdanie. Odepchnęła go, cowydawaÅ‚o siÄ™ żaÅ‚osnym gestem, jeÅ›li porównać gi-ganta o wzroÅ›cie stu dziewięćdziesiÄ™ciu centy-metrów wzrostu z księżniczkÄ… o wzroÅ›cie stusześćdziesiÄ™ciu centymetrów, ale nie staraÅ‚ siÄ™ jejzatrzymać. Czy ukochany tatuÅ› wie o tym? spytaÅ‚ cicho.WycelowaÅ‚a palec w jego twarz. Nie, a ty mu nie powiesz ani sÅ‚owa.NiebÄ™dziesz odgrywaÅ‚ żadnej roli w moim życiumiÅ‚osnym.ObwÄ…chiwaliÅ›my siÄ™ od gimnazjum.Z poczÄ…tku byÅ‚eÅ› dla mnie taki sÅ‚odki.RobiÅ‚eÅ› dlamnie różne rzeczy.To z tobÄ… caÅ‚owaÅ‚am siÄ™ po razpierwszy.Nagle przestaÅ‚eÅ› na mnie patrzeć,przestaÅ‚eÅ› nawet ze mnÄ… rozmawiać, dopóki niezwróciÅ‚am uwagi na kogoÅ› innego i nie271/692spróbowaÅ‚am pójść dalej swojÄ… drogÄ….WtedywkraczaÅ‚eÅ› na caÅ‚ego, a ja zawsze lÄ…dowaÅ‚amw twoich ramionach, ale to nie trwaÅ‚o dÅ‚ugo i znówzaczynaÅ‚eÅ› mnie ignorować.Jestem tym zmÄ™czona.PrzyszÅ‚o mi do gÅ‚owy, że nie powinnam tegosÅ‚uchać.Nigdy w życiu bym nie chciaÅ‚a, byktokolwiek przysÅ‚uchiwaÅ‚ siÄ™ moim kłótniomz Cole em, zwÅ‚aszcza tej ostatniej.PróbujÄ…c skupić siÄ™ na czymÅ› innym, wÅ‚Ä…czyÅ‚amradio.Taylor Swift i I Knew You Were Trouble.Odpowiedni tytuÅ‚.WysÅ‚aÅ‚am babci esemesa: Możemy pózniej porozmawiać? Tylko ty i ja?.Gdyby moje emocje znów oszalaÅ‚y, jakoÅ› bym siÄ™z tego wycofaÅ‚a.Ona: ByÅ‚abym zachwycona.Ja: Przepraszam, że zachowywaÅ‚am siÄ™ ostatniotak dziwnie i za bójkÄ™ z tÄ… dziewczynÄ….Ona: Możemy o tym porozmawiać przy kolacji.I żebyÅ› byÅ‚a zadowolona, obiecujÄ™, że nie wydamzbyt dużo na zakupy.RozeÅ›miaÅ‚am siÄ™.Ona: Tak przy okazji, możesz mi powiedzieć,dlaczego znalazÅ‚am w twoim pokoju karteczkÄ™ zesÅ‚owami: »Sama to sobie zrobiÅ‚am«.COZROBIAAZ?.Oho.272/692Ja: Jestem już pod szkoÅ‚Ä….MuszÄ™ lecieć.KochamciÄ™!.Hej.Ani sÅ‚owo z powyższego nie byÅ‚okÅ‚amstwem. & nie mogÄ™ być z tobÄ… tak, jak bym chciaÅ‚ mówiÅ‚ wÅ‚aÅ›nie Bronx, znów przyciÄ…gajÄ…c mojÄ…uwagÄ™ do rozmowy. Dlaczego? spytaÅ‚a ostro Reeve. Przynajmniejraz udziel mi prostej, zrozumiaÅ‚ej odpowiedzi.JeÅ›litak zrobisz, nigdy wiÄ™cej nie spotkam siÄ™z Ethanem.Bronx zacisnÄ…Å‚ wargi. Tak wÅ‚aÅ›nie myÅ›laÅ‚am powiedziaÅ‚a z goryczÄ….PodeszÅ‚a do swojego samochodu, Bronx podszedÅ‚do swojego.ZawróciÅ‚ z piskiem opon i wystrzeliÅ‚ doprzodu, wzbijajÄ…c chmury kurzu. Co za chÅ‚opak& westchnęła Reeve, wyraznieroztrzÄ™siona. Zależy mu na tobie. Tak, ale nie dość mocno.PoklepaÅ‚am jÄ… po dÅ‚oni. Wierz mi, wiem, co czujesz.PosÅ‚aÅ‚a mi smutny uÅ›miech, potem ruszyÅ‚aw dalszÄ… drogÄ™.Kilka minut pózniej zatrzymaÅ‚a siÄ™ na swoimstaÅ‚ym miejscu.Parking mógÅ‚ pÄ™kać w szwach, ale273/692nikt, nie wyÅ‚Ä…czajÄ…c nauczycieli, nie Å›miaÅ‚ wk-roczyć na jej terytorium.Nie przez wzglÄ…d na niÄ…czy pieniÄ…dze jej ojca; chodziÅ‚o o Bronxa.SÅ‚ysza-Å‚am, że ktoÅ› tylko raz popeÅ‚niÅ‚ bÅ‚Ä…d, stawiajÄ…c sam-ochód na jej miejscu; Bronx uruchomiÅ‚ ten wóz,spinajÄ…c przewody na krótko, i wpakowaÅ‚ gow drzewa, które uczniowie spryskali zÅ‚otÄ… i czarnÄ…farbÄ… dumnymi barwami naszej szkoÅ‚y.PrzeszÅ‚yÅ›my w milczeniu po tygrysich Å‚apachwystrzyżonych w trawniku i skierowaÅ‚yÅ›my siÄ™ dobudynku.Trina i Mackenzie opieraÅ‚y siÄ™ o szafkÄ™,powarkujÄ…c na każdego, kto byÅ‚ dostatecznie gÅ‚upi,żeby siÄ™ do nich zbliżyć.Kiedy je mijaÅ‚am nigdynie twierdziÅ‚am, że jestem mÄ…dra wzięły mniew dwa ognie, odsuwajÄ…c Reeve na bok. Musisz porozmawiać z Cole em oznajmiÅ‚a napoczÄ…tek Trina. Nigdy nie przypuszczaÅ‚am, że to powiem dodaÅ‚a Mackenzie ale chcÄ™, żebyÅ› zrobiÅ‚a coÅ›wiÄ™cej, niż tylko porozmawiaÅ‚a.ChcÄ™, żebyÅ› gouwiodÅ‚a na caÅ‚ego.Nie wiem, jak dÅ‚ugo bÄ™dÄ™jeszcze w stanie znosić ten postAlicyjny dramat. Okay.Zmywam siÄ™ rzuciÅ‚a Reeve, odÅ‚Ä…czajÄ…csiÄ™ od nas. Do zobaczenia podczas lunchu, Ali.274/692 Do zobaczenia. Westchnęłam i zwróciÅ‚am siÄ™do dziewczyn. Na czym polega problem?Trina krÄ™ciÅ‚a nerwowo kolczykiem w brwi. Przede wszystkim jest bardziej wredny niż yorkmojego ojczyma. Twój ojczym ma yorka?Mackenzie machnęła w powietrzu rÄ™kÄ… jaknożem
[ Pobierz całość w formacie PDF ]