[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Podejrzewał raczej, że jesttradycjonalistką do szpiku kości, zapatrzoną w męża, a ten z kolei byłby gotów zabić każdego, ktoośmieliłby się ją tknąć.Maude powiedziałaby pewnie, że są zakochani w sobie po uszy.Wyglądało nato, że zaproszenie było konsekwencją ich spotkania w teatrze i nie należało się w nim dopatrywaćukrytych motywów.Eden sięgnął po papeterię i napisał dwa listy: jeden z zapowiedzią przybycia na przyjęcie i drugi zodmową spowodowaną wcześniejszymi zobowiązaniami.Umieściwszy je w kopertach, uśmiechnąłsię na myśl o podjętej przez siebie decyzji.Millie zapukała i uchyliła drzwi gabinetu.- Wysprzątałam pokój.Czy życzy pan sobie, żebym zabrała listy?- Tak, poproś kogoś ze służby, by natychmiast dostarczył je adresatom.Eden nie był zaskoczony widokiem Corwina w swoim gabinecie, do którego wrócił po próbie.Kupiecsiedział - czy raczej, zdaniem Hursta, rozlewał się - przy biurku, popijając przyniesioną przez Millieherbatę.- Witaj, chłopcze - odezwał się.- Skoro nie może pan przybyć na przyjęcie pani C.uznałem, żepowinniśmy porozmawiać.- Doprawdy? - Edena zajął miejsce za biurkiem.- Pani C.jest piekielnie rozczarowana - wyjaśnił Corwin, słodząc herbatę kopiastą łyżeczką cukru.- Bessie, powiedziałem, najwyższy czas, żebym wyjaśnił sobie wszystko z panem Hurstem.Wtedybędziemy wiedzieli, na czym stoimy, a on nie będzie musiał się kłopotać, otrzymując od nas zapro-szenia.Ba! Nie będzie ich potrzebował".82Louise AllenEden uniósł pytająco brew.- Przykro mi, że pani Corwin doznała zawodu.Odmowa wynikła z faktu, że wcześniej zostałemzaproszony na przyjęcie u Standonów, organizowane tego samego wieczoru, nie zaś zakłopotaniem.- Lord Standon? To tylko potwierdza, że miałem rację.Jest pan tym, kogo potrzebujemy.- Do czego? - zapytał Eden, przeczuwając, jaką odpowiedz usłyszy.- Do małżeństwa z moimi córkami! - Corwin upił łyk herbaty- Wszystkimi? Obawiam się, że w naszym kraju poligamia jest zabroniona.- Ha! Widzę, że ma pan poczucie humoru.- Kupiec nie wyglądał na rozbawionego.- Wybórpozostawiam panu, chociaż Calliope jest najstarsza.Jedną z nich poślubi pan, pozostałe wkrótceznajdą odpowiednich kawalerów, skoro ma pan tylu wspaniałych przyjaciół, mój chłopcze.Eden przez chwilę rozważał możliwe sposoby załatwienia sprawy.Wyrzucenie Corwina za drzwiwydało mu się spośród nich najbardziej kuszące.Uno, due, tre, policzył w myślach, po czym rzekł zuśmiechem:- Jestem zaszczycony pana propozycją, niestety, muszę odmówić.Spodziewał się gniewu, lecz zamiast niego na twarzy Corwina odmalowała się wyrozumiałość.-Domyślam się nawet dlaczego, chłopcze, i doceniam pańską szlachetność, ale nie przeszkadzają namokoliczności pańskich narodzin.Pani C.nie zna swojego ojca, lecz nie podejrzewam, żeby był towłoski książę.- Zechce pan zaniechać dywagacji na temat mojego po-Król sceny83chodzenia.Pańska opinia na ten temat mnie nie interesuje.Nie planuję ożenku się z żadną z pańskichcórek.Tym razem kupiec nie krył wściekłości.- Wobec tego może się pan pożegnać z pieniędzmi na ten przeklęty teatr.Eden wzruszył obojętnie ramionami.- To pańska decyzja.- Nie zamierza pan zachować się honorowo po tym, jak skompromitował pan Calliope?! - wybuchnąłCorwin.- Zatem wiedział pan o tej nieroztropnej wizycie? - Eden wyprostował się w wysokim rzezbionymfotelu.Wiedział, że w tej pozycji orzeł na szczycie zdaje się wyrastać z jego ramion, co robiłopiorunujące wrażenie.- Może i jestem bękartem, ale nie pozwoliłbym sobie na skompromitowaniepanny w towarzystwie dwóch przyzwoitek: siostry i szanowanej w środowisku damy, z którąprzypadkiem odbywałem wówczas spotkanie w interesach.- Twarz kupca zapadła się, jakby uszło zniej całe powietrze.- Sugeruję panu powrót do domu, podarcie szkicu umowy, jeśli takowy pansporządził, i poszukanie zięciów gdzie indziej, bo w Jednorożcu na pewno ich pan nie znajdzie.- On nie wierzy w miłość - oznajmiła Maude, siedząc na łóżku Jessiki i nie dbając o to, że pognieciewieczorową suknię.Przyjaciółka gwałtownie odwróciła się od toaletki.W ręku trzymała parę brylantowych kolczyków.- Wyznałaś mu miłość? Maude, czyś ty.- Oczywiście, że nie.Wyrzucił jedną z aktorek za to, że wdała się w romans z kolegą z teatru.Zapytałam: A jeśli są w sobie zakochani?".Odparł, że miłość nie istnieje.On jest zgorzkniały i nicdziwnego, że przypomina ci górę lodową.84Louise AllenSądzę, że został głęboko zraniony w dzieciństwie.Zdaniem Hursta miłość macierzyńska zostałastworzona przez naturę tylko dlatego, żeby zapewnić przetrwanie gatunku.Wygląda na to, że ojciecrównież go nie rozpieszczał.- To dorosły mężczyzna - zauważyła trzezwo jej przyjaciółka, usiłując zapiąć kolczyk.- A niech to!Mogłabyś zadzwonić po Mary?- Zaczekaj, sama ci pomogę.- Maude podeszła do Jessiki.-Kolczyk zaczepił się o pasmo włosów.Gotowe.Tak, wiem, że jest dorosły, jednak wychowanie ma ogromny wpływ na kształtowanie sięosobowości, czyż nie?- Tak, ale niektórzy wychodzą na ludzi mimo ciężkiego dzieciństwa, podczas gdy inni zbaczają na złądrogę, chociaż wychowali się w szczęśliwej rodzinie.Skoro ten mężczyzna jest zgorzkniały iodpychający, to czy naprawdę go kochasz?Maude usiadła na łóżku, wygładzając fałdy spódnicy.- Czasami zastanawiam się, czy nie chodzi wyłącznie o jego wygląd.Jednak nawet gdy wyprowadzimnie z równowagi, nadal coś do niego czuję.Poza tym mam wrażenie, że łączy nas porozumieniedusz, które nie znika nawet wtedy, kiedy się ze sobą nie zgadzamy.- Oby tylko cię nie skrzywdził - powiedziała Jessica, po czym wstała, sięgając po torebkę.- Długozachodziłam w głowę, czy powinnam go zaprosić na dzisiejsze przyjęcie.Wiedziałam, że Gareth niebędzie zachwycony, ale w końcu uznałam, że Hurst i tak nie przyjdzie.- A więc przyjął zaproszenie? - Maude zerwała się na równe nogi i sięgnęła po leżące na toaletcelusterko.- Powinnam była założyć perły! Wyglądam jak straszydło!- Wyglądasz prześlicznie.- Jessica zabrała przyjaciółce lusterko i położyła jej dłonie na ramionach.-Maude, uważam,Król sceny85że wasz związek ma szansę, o ile pan Hurst zacznie częściej bywać pośród szanowanego towarzystwa.Wykorzystamy jego atuty w postaci sprawnie zarządzanego teatru i majątku.To, że stoisz u progustaropanieństwa, również powinno pomóc.- Roześmiała się, widząc urażoną minę Maude
[ Pobierz całość w formacie PDF ]