[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Ale nie zamierzaÅ‚em zostawać tu dÅ‚ugo, mimo iż postanowiÅ‚em, że pomogÄ™Jadze znalezć siostrzeÅ„ca.ByÅ‚em też ciekaw, co babka miaÅ‚a na myÅ›li, piszÄ…c ten dziwaczny list.I ojakiej prawdzie mówiÅ‚a? Nie dawaÅ‚o mi to spokoju.Czy oprócz Å›mierci mojej siostry rodzice mieli teżinny powód do wyjazdu? Ale na tym koniec.Gdy caÅ‚a sprawa siÄ™ wyjaÅ›ni, uporzÄ…dkujÄ™ tu wszystkierzeczy i wyjadÄ™.AaziliÅ›my przez godzinÄ™ po caÅ‚ym domu, przeszukujÄ…c wszystkie pomieszczenia, opukujÄ…c Å›ciany ipodÅ‚ogi, jak gÅ‚upki.Nic nie znalezliÅ›my.%7Å‚adnych ukrytych drzwi, zapadni i takich tam.Cóż, może LaraCroft albo Poirot by sobie z tym poradzili.My nie. Spójrzmy prawdzie w oczy& powiedziaÅ‚em, kiedy po raz kolejny stanÄ™liÅ›my przed drzwiamisiódmego pokoju, który mieÅ›ciÅ‚ siÄ™ na piÄ™trze. Nic tu nie ma. Skoro tu jest pokój siódmy, to ósmy powinien być gdzieÅ› w pobliżu. Jaga z uporem wpatrywaÅ‚asiÄ™ w pustÄ… Å›cianÄ™ obok drzwi. To niemożliwe, nawet gdyby jakimÅ› cudem byÅ‚ tu ukryty, nie zmieÅ›ciÅ‚by siÄ™.Dolne piÄ™tro wyglÄ…dapodobnie.Tu nawet nie ma miejsca na nastÄ™pny pokój.Jaga usiadÅ‚a na podÅ‚odze, oparÅ‚a siÄ™ o Å›cianÄ™ i westchnęła. Cholera musi tu być.Osiem& O co innego mogÅ‚o chodzić?Nawia, miauczÄ…c, wkroczyÅ‚a na korytarz.ChodziÅ‚a niespokojnie, a potem zaczęła krążyć wkoÅ‚oniewielkiego dywaniku.Po chwili zaczęła przesuwać go Å‚apkami. O co jej chodzi? zapytaÅ‚em, zdziwiony tym zachowaniem. Nie mam pojÄ™cia. Jaga podeszÅ‚a do kotki i pogÅ‚askaÅ‚a jÄ… po Å‚ebku.Nawia miauknęła, wpatrujÄ…c siÄ™ w miejsce, gdzie wczeÅ›niej leżaÅ‚ dywanik.Jaga nagle drgnęła iklÄ™knęła na podÅ‚odze. Tu coÅ› jest! JakiÅ› znak!PochyliÅ‚em siÄ™.MiaÅ‚a racjÄ™.Na jednej z desek wydrapany byÅ‚ symbol.PrzypominaÅ‚ potrójne oko. Jest też jakiÅ› napis zauważyÅ‚a Jaga. Cretha Morhiljo odczytaÅ‚a. Co to może znaczyć? Nie mam pojÄ™cia.MówiÅ‚aÅ›, że babka interesowaÅ‚a siÄ™ ezoterycznymi rzeczami, może to jedna znich.Poza tym to stary dom.KtoÅ› mógÅ‚ to wydrapać lata temu. Może to jakaÅ› wskazówka? Mam nadziejÄ™, że to nie zaklÄ™cie przywoÅ‚ujÄ…ce migrenÄ™, bo wÅ‚aÅ›nie zaczęła mnie boleć gÅ‚owa. Spójrz! wykrzyknęła Jaga, wpatrujÄ…c siÄ™ w coÅ› przed sobÄ…. O cholera& powiedziaÅ‚em, zerkajÄ…c na podÅ‚ogÄ™. Widzisz to, co ja? zapytaÅ‚a. JeÅ›li widzisz tu cholernÄ… klapÄ™, której nie ma prawa tu być i której na pewno nie byÅ‚o tu wczeÅ›niej,to tak, widzÄ™ to samo, co ty.PostukaÅ‚a palcem w deskÄ™.Obok znaku i napisu wyryty byÅ‚ symbol nieskoÅ„czonoÅ›ci.Przewróconaósemka. No to mamy Ósmy Pokój.Musimy zobaczyć, co jest za klapÄ…. Czy ty siÄ™ niczemu nigdy nie dziwisz? mruknÄ…Å‚em. WÅ‚aÅ›nie zobaczyliÅ›my coÅ›, czego niepowinno tu być. Po prostu mam otwarty umysÅ‚. WzruszyÅ‚a ramionami.ZaÅ›miaÅ‚em siÄ™. Ty jednak pasujesz do tego miasteczka.Jak diabli.Albo raczej jak czarci.Jaga wpatrywaÅ‚a siÄ™ w klapÄ™.Dotknęła jej delikatnie, jakby baÅ‚a siÄ™, że za chwilÄ™ zniknie.Szarpnęłaza mosiężny uchwyt i wÅ‚az zaczÄ…Å‚ podnosić siÄ™ ze skrzypieniem.Z prostokÄ…tnej dziury wystawaÅ‚adrewniana drabina i sÄ…czyÅ‚o siÄ™ sÅ‚abe żółtawe Å›wiatÅ‚o.Jaga zniknęła w Å›rodku.RuszyÅ‚em za niÄ…,ostrożnie stawiajÄ…c kroki na skrzypiÄ…cych szczeblach drabiny.Wkrótce staliÅ›my na kamiennej podÅ‚odze, rozglÄ…dajÄ…c siÄ™ dookoÅ‚a.Pokój byÅ‚ dziwaczny.WyglÄ…daÅ‚ jakżywcem wyjÄ™ty z jakiegoÅ› starego zamczyska.Jak obca naroÅ›l na reszcie tkanki domu.OtaczaÅ‚y nas zimnekamienne mury, wiaÅ‚o tu chÅ‚odem.W Å›rodku byÅ‚ kominek, a wewnÄ…trz niego leżaÅ‚ szary popiół.Na stole iciężkich drewnianych meblach porozstawiane byÅ‚y Å›wiece.StaÅ‚o tu też kilka regałów z jakimiÅ› starymiksiążkami.U sufitu suszyÅ‚y siÄ™ pÄ™ki ziół.Na półkach w maÅ‚ych sÅ‚oiczkach w formalinie widziaÅ‚em jakieÅ›podejrzane rzeczy, których nawet nie potrafiÅ‚em zidentyfikować.NajwiÄ™ksze zdziwienie wzbudziÅ‚o wemnie to, że byÅ‚a tu niezÅ‚a kolekcja starej broni.JakieÅ› miecze, zabytkowe pistolety, sztylety, noże zlÅ›niÄ…cymi ostrzami, a nawet Å‚uk i strzaÅ‚y.Jaga przyglÄ…daÅ‚a siÄ™ wszystkiemu badawczo. Cóż& widocznie twoja babcia interesowaÅ‚a siÄ™ niezwykÅ‚ymi rzeczami bardziej, niż myÅ›laÅ‚am stwierdziÅ‚a
[ Pobierz całość w formacie PDF ]