[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.- Ale właściwie dopiero od czasu, kiedy nauczył mnie tego Jean.Zanim go poznałam, lubiłam, kiedy mnie dotykano, to znaczy, kiedy dotykały mnie młode dziewczęta, ale nieobnaŜałam sil umyślnie.ObnaŜanie się nie podniecało mnie.Teraz jest inaczej.- Śmiało dodała: - Niejestem urodzoną ekshibicjonistką; stałam się nią dopiero potem! I zawdzięczam to Jeanowi.- Czy zastanowiła się pani kiedykolwiek, dlaczego to publiczne wystawianie na pokaz pani wdziękówsprawia mu taką przyjemność? - zapytał Mario.- Jeśli chodziło mu o to, by uczynić z pani kobietę, to nie mogę go za to pochwalić.Nie przynosiłoby mu teŜ zaszczytu, gdyby przemawiała przez niego dumaposiadacza, prezentującego urodę swojej Ŝony, duma bogacza, pragnącego naigrawać się z bliźniego, który nie moŜe wykazać się czymś takim.- 0, nie! - zaprotestowała Emmanuelle, nie mogąc znieść tak ujemnego osądu Jeana.- To zupełnie nie w jego stylu.JeŜeli nakłania mnie do tego, bym obnaŜała się przed innymi, to po to, by równieŜ inni moglinacieszyć się widokiem mojego ciała.- A więc jest dokładnie tak, jak mówiłem! -wykrzyknął Mario z triumfem.- Skoro pani mąŜ czyni wszystko, by rozbudzić Ŝądzę innych męŜczyzn, skoro w pewnym sensie konfrontuje panią z ich erekcją, to znaczy, Ŝe chciałby, aby pani im się oddała.- Ale.- próbowała zaoponować Emmanuelle.Dotychczas nigdy nie przyszło jej to do głowy, nie wiedziała teŜ, w jaki sposób mogłaby mu zaprzeczyć.Nie mogła zebrać myśli: czy to moŜliwe, aby Jean oczekiwał od niej, aby kochała się z innymimęŜczyznami?- Dlaczego niby mój mąŜ miałby pragnąć - powiedziała wreszcie - Ŝebym go zdradzała? Jaką przyjemnośćmęŜczyzna moŜe mieć w tym, Ŝe jego Ŝona oddaje się innym?- A więc to tak? - odparł Mario, a w jego głosie zabrzmiał ostry ton.- Takie są pani poglądy, moja droga?Czy to znaczy, Ŝe nie ma pani zrozumienia dla postępowego człowieka, który kierując się wyrafinowanymerotyzmem znajduje upodobanie w tym, Ŝe jego Ŝona uwodzi innych męŜczyzn? Jesus Sirach, którypowiedział: "Piękna kobieta to radość dla jej męŜa, nie ma dla męŜczyzny nic przyjemniejszego", wiedziałna ten temat z pewnością więcej, niŜ pani.Proszę tylko pomyśleć: skoro pani męŜa bawi świadomość, Ŝekocha się pani z kobietami, to dlaczego miałby mieć coś przeciwko męŜczyznom? Czy uwaŜa pani, Ŝeistnieje aŜ tak zasadnicza róŜnica między miłością heteroseksualną a homoseksualną? JeŜeli chodzi o mnie, jestem zdania, Ŝe istnieje tylko jeden rodzaj miłości i jest to zupełnie obojętne, czy ktoś oddaje się jej z męŜczyzną czy teŜ z kobietą, z własnym męŜem, kochankiem, bratem, siostrą czy z własnym dzieckiem.- Jean wiedział zawsze, Ŝe kocham się z dziewczętami, zanim jeszcze pozbawił mnie dziewictwa, samapowiedziałam mu o tym pierwszego dnia, kiedy go poznałam.I nawiązując do ostatnich słów Maria, dodała znienacka:- A gdybym miała brata, sypiałabym z nim.Niestety jestem jedynaczką!- I co?- No, myślę, Ŝe nie zdradzam męŜa, kiedy pieszczę kobietę.Mario zerknął na nią rozbawiony.- Czy pani mąŜ ma skłonność do męŜczyzn? - zapytał.- AleŜ skąd! - Sama myśl o tym, Ŝe Jean mógłby być pederastą, wydała jej się absurdalna.- Jest pani niesprawiedliwa - zauwaŜył Mario, odgadując jej myśli.- To nie to samo!Mario uśmiechnął się, a ona uświadomiła sobie nagle, Ŝe wcale nie jest przekonana o swojej racji.- Czy woli pani - nie ustępował Mario - Ŝeby sypiał z kobietami?- Nie wiem.Chyba tak.- DlaczegóŜ więc on nie miałby myśleć tak samo - powiedział z triumfem - w odniesieniu do pani, do pani i innych męŜczyzn?Ma rację, pomyślała.- A teraz inny przykład.- Mario nie czekał nawet na jej odpowiedź.- Czy odsłania pani swoje uda i piersi z nawyku, czy dlatego, Ŝe chce pani uchodzić za światową damę, czy teŜ dlatego, ze to panią podnieca?- Oczywiście dlatego, Ŝe to mnie podnieca! - Fizycznie?- Tak.- Czy jeśli pani mąŜ jest przy tym obecny, jest pani bardziej podniecona?Zastanowiła się przez chwilę.- Sądzę, Ŝe tak.- Kiedy siedzi pani przy nim, a inny męŜczyzna usiłuje sięgnąć wzrokiem pod pani suknię, czy zdarza się pani marzyć, aby sięgnął teŜ pod nią ręką, nie mówiąc juŜ o czymś innym?- Oczywiście - przyznała ze śmiechem.Nie była jednak przekonana, czy równieŜ Jean byłby w stanie napawać się tą sceną.Aby uniknąćogłupiających wywodów Maria, usiłowała zmienić temat:- Słyszałam zawsze i czytałam, Ŝe nie naleŜy uprawiać miłości z Ŝoną przyjaciela; czy i to nazwie panmoralnością przedawnioną? Mario nie zareagował na prowokację.- JeŜeli mój przyjaciel wybierze kobietę, do której nie mógłbym poczuć poŜądania, to znaczy, Ŝe źlewybrałem przyjaciela.- Powiedziałam: naleŜy - mówi Emmanuelle.- Nie: moŜna.- A ja chcę, aby pani poczuła, Ŝe przedewszystkim powinniśmy robić wszystko to, do czego jesteśmy zdolni.- A więc, jeŜeli nie jest pan zdolny do tego, by wziąć Ŝonę przyjaciela, to znaczy, Ŝe popełnił panwykroczenie?- Nigdy nikogo nie biorę - prostuje cierpliwie Mario.- W jaki sposób mógłbym wziąć komukolwiekkogokolwiek? Ludzi się nie przywłaszcza.JeŜeli uprawiam miłość, to nie po to, aby powiększyć stanposiadania, ale po to, by sprawić sobie i komuś innemu przyjemność
[ Pobierz całość w formacie PDF ]