[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.ð˜ð™ð ðð%7Å‚ycie Kesona toczyÅ‚o siÄ™ zgodnie z ustalonÄ… rutynÄ…, aż w koÅ„cu nadszedÅ‚dzieÅ„, który miaÅ‚ je odmienić na zawsze  jednak z innego powodu, niż mu siÄ™wydawaÅ‚o.Tego dnia odbyÅ‚y siÄ™ jego zarÄ™czyny z dziewczynÄ… o imieniu Galeria.Uroczystość byÅ‚a zwieÅ„czeniem intensywnych negocjacji miÄ™dzy dwiemapatrycjuszowskimi rodzinami.Po stronie Fabiuszów najusilniej popychaÅ‚Kesona do tego małżeÅ„stwa kuzyn Kwintus, który miaÅ‚ w tym swój ukryty cel.MÅ‚odzieniec wykazaÅ‚ siÄ™ inteligencjÄ… i ambicjÄ…, ale byÅ‚ przy tym uparty iprzekorny; odpowiedzialność za wÅ‚asnÄ… rodzinÄ™ mogÅ‚a pomóc w okieÅ‚znaniujego krnÄ…brnej natury i energii.Sam Keso przyjÄ…Å‚ perspektywÄ™ ożenku z mieszanymi uczuciami, ale GaleriabyÅ‚a Å‚adnÄ… dziewczynÄ… o figurze Wenus, a podczas kilku odbytych wtowarzystwie przyzwoitki konwersacji przekonaÅ‚ siÄ™, że jest też czarujÄ…cowstydliwa i sÅ‚odka, bez wiÄ™kszych oporów poszedÅ‚ wiÄ™c za wolÄ… rodziny.ZarÄ™czyny celebrowano w domu Kwintusa Fabiusza, który raczyÅ‚ goÅ›cinajlepszym winem.Toasty speÅ‚niano ochoczo i atmosfera byÅ‚a Å›wiÄ…teczna, aleKeso czekaÅ‚ chwili, gdy nie uchybiajÄ…c towarzyskiej etykiecie, bÄ™dzie mógÅ‚ siÄ™wreszcie wymknąć.Lekko podchmielony pomaszerowaÅ‚ do domu AppiuszaKlaudiusza, pragnÄ…c podzielić siÄ™ nowinÄ… ze swym mentorem.Odzwierny poprosiÅ‚ go, by zaczekaÅ‚ w przedpokoju biblioteki, wyjaÅ›niajÄ…c,że gospodarz przyjmuje akurat goÅ›cia przybyÅ‚ego w sprawie urzÄ™dowej.Wieczór byÅ‚ ciepÅ‚y i wszystkie drzwi pozostawiono otwarte.Keso caÅ‚kiemwyraznie sÅ‚yszaÅ‚ dobiegajÄ…cÄ… z sÄ…siedniego pomieszczenia rozmowÄ™. Nie przeczÄ™, że to, o co zabiegasz, ma swój precedens  mówiÅ‚ Appiusz. Religia paÅ„stwowa staÅ‚a siÄ™ tak skomplikowana i tylu rytuałów trzebadochowywać każdego dnia w caÅ‚ym mieÅ›cie, że w ostatnich latach coraz wiÄ™cejtakich obowiÄ…zków cedowano na Å›wiÄ…tynnych niewolników, co prawdaprzeszkolonych przez kapÅ‚anów.Niemniej, Tytusie Potycjuszu, twojapropozycja jest trochÄ™ innego rodzaju i na pewno wzbudzi kontrowersje.Nazwisko Potycjusza niewiele Kesonowi mówiÅ‚o.ZnaÅ‚ tÄ™ patrycjuszowskÄ…rodzinÄ™ i wiedziaÅ‚, że należy do najstarszych, ale nie liczy siÄ™ w polityce idaleko jej do elitarnej sfery Fabiuszów.MgliÅ›cie sobie przypominaÅ‚, żePotycjusze majÄ… coÅ› wspólnego z Ara Maxima, natomiast dopiero z tej mimowoli podsÅ‚uchiwanej rozmowy dowiedziaÅ‚ siÄ™, że chodzi o dziedzicznyprzywilej i obowiÄ…zek opieki nad oÅ‚tarzem, w tej bowiem sprawie przyszedÅ‚Tytus. ProszÄ™ mnie zrozumieć, cenzorze. GÅ‚os brzmiaÅ‚, jakby mówiÄ…cy byÅ‚ stary,zmÄ™czony i przygnÄ™biony. Gdybym widziaÅ‚ jakiekolwiek inne rozwiÄ…zanierodzinnych kÅ‚opotów, nigdy bym nie przyszedÅ‚ z tÄ… proÅ›bÄ….To smutna prawda:Potycjuszów już nie stać na utrzymanie oÅ‚tarza i wydawanie dorocznych UcztHerkulesa.Ara Maxima pilnie wymaga odnowienia.ByÅ‚eÅ› tam ostatnio? Towstyd dla nas wszystkich! Uczta staÅ‚a siÄ™ żebraczym posiÅ‚kiem.MówiÄ™ to zwielkim zażenowaniem, ale to prawda.Nie możemy należycie speÅ‚niać naszychobowiÄ…zków, a to nie najlepiej Å›wiadczy i o nas, i o Rzymie, nie mówiÄ…c już, żeuwÅ‚acza bogu.Mimo usilnych staraÅ„ tylko pogrążamy siÄ™ gÅ‚Ä™biej w ubóstwo.Gdybyż wróciÅ‚y czasy naszych przodków, kiedy oÅ‚tarzem mógÅ‚ być zwykÅ‚ypÅ‚aski kamieÅ„, a za ucztÄ™ starczaÅ‚a choćby garść fasoli! Ale Rzym siÄ™ zmieniÅ‚.Jak rosÅ‚a jego potÄ™ga i bogactwo, tak zwiÄ™kszaÅ‚y siÄ™ religijne wymagania.Miasto stać na opiekÄ™ nad oÅ‚tarzem i uczczenie Herkulesa biesiadÄ…, z którejwszyscy bÄ™dziemy dumni.Potycjusze nie mogÄ… tego zapewnić. Rozumiem twój punkt widzenia, Tytusie.W zamian za scedowanie tegoprzywileju na paÅ„stwo oczekujesz zapewne szczodrej rekompensaty? ByÅ‚oby to wÅ‚aÅ›ciwe. Suma powinna być dostatecznie wysoka, by wydobyć was z finansowegodoÅ‚ka, tak? Z hojnego wynagrodzenia zrobimy dobry użytek, cenzorze. A wiÄ™c wyÅ‚Ä…czny, dziedziczny religijny obowiÄ…zek, zaszczyt zazdroÅ›niestrzeżony przez dÅ‚ugie wieki, staÅ‚ siÄ™ zwyczajnym towarem do kupczenia?Zdajesz sobie chyba sprawÄ™, że tak wÅ‚aÅ›nie niektórzy powiedzÄ…? Z racji stanowiska jesteÅ› wÅ‚adny, jak sÄ…dzÄ™, zatwierdzić tÄ™ transakcjÄ™. Powiedzmy, że to zrobiÄ™.Co wtedy ludzie zacznÄ… mówić o mnie? AppiuszKlaudiusz znów nadużywa urzÄ™du! Nie dość, że zapeÅ‚nia senat swoimi niskourodzonymi przyjaciółmi i ustawia wybory, to jeszcze chce majstrować przynajstarszych religijnych tradycjach Rzymu!Potycjusz westchnÄ…Å‚.  Wiem, że to dla ciebie trudna decyzja. Wprost przeciwnie! Z caÅ‚ego serca popieram twój pomysÅ‚. NaprawdÄ™? OczywiÅ›cie.StaroÅ›wiecki poglÄ…d, że pewne funkcje kapÅ‚aÅ„skie muszÄ…pozostawać w wyÅ‚Ä…cznej gestii jakiejÅ› konkretnej rodziny, jest dla mnie nie doprzyjÄ™cia.Każdy element naszej religii, który wpÅ‚ywa na caÅ‚e paÅ„stwo,powinien siÄ™ znalezć w paÅ„stwowym rÄ™ku, pod kontrolÄ… caÅ‚ego ludu.Z tego topowodu, zupeÅ‚nie nie zwiÄ…zanego z finansowymi problemami twojej rodziny,w peÅ‚ni aprobujÄ™ twojÄ… ofertÄ™ przekazania Ara Maxima i Uczty Herkulesa narzecz miasta.Nie wÄ…tpiÄ™, że uda mi siÄ™ zaÅ‚atwić dla was sprawiedliwÄ…rekompensatÄ™. Cenzorze, nie wiem, jak mam dziÄ™kować. Nie dziÄ™kuj wiÄ™c, przynajmniej jeszcze nie teraz.Jak uprzedzaÅ‚em, znajdÄ…siÄ™ zagorzali przeciwnicy takiego rozwiÄ…zania.Mnie oskarżą o bezbożność iprzekraczanie kompetencji.Ciebie i twoich krewnych odsÄ…dzÄ… od czci i wiary.Musicie być przygotowani na takie kalumnie. Rozumiem, cenzorze. To dobrze.Zanim pójdziemy dalej, muszÄ™ ciÄ™ zapytać, czy rzeczywiÅ›ciereprezentujesz wolÄ™ caÅ‚ego rodu.W spisie ludnoÅ›ci.Do sÅ‚uchajÄ…cego z zainteresowaniem Kesona dobiegÅ‚ szelest rozwijanychzwojów, a potem niewyrazne mrukniÄ™cia Appiusza. WidzÄ™, że jest was mniej, niż myÅ›laÅ‚em.Czy to możliwe? W caÅ‚ym RzymiezostaÅ‚o tylko dwanaÅ›cie odrÄ™bnych domostw Potycjuszów i raptemtrzydziestu mężczyzn noszÄ…cych to nazwisko? Niestety, tak.Nasza liczebność zmalaÅ‚a razem z majÄ…tkiem. I jesteÅ› upoważniony do przemawiania w imieniu ich wszystkich? Jestem seniorem rodu.TÄ™ sprawÄ™ omawialiÅ›my wielokrotnie iszczegółowo.To już postanowione. Niech wiÄ™c tak bÄ™dzie.Klaudiusz wezwaÅ‚ sekretarza i wydaÅ‚ mu kilka poleceÅ„.Z TytusemPotycjuszem wymieniÅ‚ jeszcze parÄ™ uprzejmoÅ›ci, po czym odprowadziÅ‚ go dowyjÅ›cia.Ujrzawszy w przedpokoju Kesona, przywitaÅ‚ go szerokim uÅ›miechem.Keso z ciekawoÅ›ciÄ… patrzyÅ‚ na wychodzÄ…cego goÅ›cia.Potycjusz miaÅ‚ siwewÅ‚osy i brodÄ™, co pasowaÅ‚o do jego starczego gÅ‚osu, a jego toga dobre czasymiaÅ‚a już dawno za sobÄ….ObrzuciÅ‚ chÅ‚opaka przelotnym spojrzeniem, ale naglestanÄ…Å‚ jak wryty i zaczÄ…Å‚ mu siÄ™ bardziej badawczo przyglÄ…dać. Czy my siÄ™ znamy, mÅ‚odzieÅ„cze?  spytaÅ‚. Nie sÄ…dzÄ™  odparÅ‚ Keso. Pozwól, że ci przedstawiÄ™ Kesona Fabiusza Dorso. Appiusz KlaudiuszprzejÄ…Å‚ inicjatywÄ™. MÅ‚odego czÅ‚owieka z gÅ‚owÄ… nie do pozÅ‚oty.Pomaga miprzy budowie nowej drogi i akweduktu.A to, Kesonie, jest czcigodny Tytus, pater familias rodu Potycjuszów. Jednego z naszych najstarszych. Keso skÅ‚oniÅ‚ siÄ™ lekko, żeby nie wydać siÄ™nieuprzejmym. Tak, przysÅ‚użyliÅ›my siÄ™ miastu w jego wczesnych latach  rzekÅ‚ Potycjusz.Teraz kolej na innych, jak Fabiusze [ Pobierz caÅ‚ość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lo2chrzanow.htw.pl