[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Przeczytałam uważnie i zorientowałam się, że było to zaświadczenieo poświęceniu barana w moim imieniu.Poświęcenie musiało zostać dokonanez upoważnienia, ponieważ jedynie muzułmańscy mężczyzni mogą składać ofiarę ze zwierząt;kobiety są zwolnione z tego skomplikowanego zadania.Większość muzułmanów podczashadżdżu, ze względu na jego ogromną skalę, musi zrzec się tej czynności na rzecz setekprofesjonalnych saudyjskich rzezników, którzy specjalnie przylatują z całego Królestwa naostatnie dni pielgrzymki.Dziesiątki lat wcześniej muzułmanie przyjeżdżali z transportami zwierząt, którepózniej poświęcali, ale obecność zwierząt w tak gęstym tłumie stwarzała ogromne zagrożenie,dlatego zaprzestano tych praktyk.W ich miejsce dokonuje się zaaranżowanego ofiarnegouboju w czystych, wyposażonych w chłodnie rzezniach.To właśnie w nich muzułmańscyrzeznicy kładą na boku zwierzęta płci męskiej i z wielką precyzją jednym ruchem poświęcająje, podrzynając im gardła i wymawiając jednocześnie słowa: Allahu akbar! Cała krew musinatychmiast wypłynąć ze zwierzęcia, żeby mięso mogło być uznane za halal.Przyjrzałam się zaświadczeniu.Było na nim moje nazwisko oraz data hadżdżu.Mięsoz całego barana zostanie przekazane komuś, kto potrzebował takiej pomocy.Prawdopodobniemoje 100 dolarów pozwoli nakarmić wiele rodzin.Ostrożnie umieściłam zaświadczeniew torebce; pózniej przez wiele miesięcy wisiało na domowej tablicy ogłoszeń, a ja byłamz niego dumna bardziej niż z jakiegokolwiek innego dokumentu.Teraz, kiedy hadżdż dobiegł końca, mogłam wziąć prysznic, na co czekałam już odkilku dni.Zebrałam swoje rzeczy i opuściwszy uśmiechnięte towarzyszki, poszłam prosto dołazienki, żeby się odświeżyć; wewnętrznie już czułam się jak nowo narodzona!Pózniej tego samego wieczoru, po raz ostatni przed opuszczeniem Mekki,odwiedziłam Al-Kabę.Po ukończeniu przedostatniego rytuału hadżdżu, saju, który wiązał sięz siedmiokrotnym biegiem pomiędzy wzgórzami As-Safa i Al-Marwa, symbolizującymdesperackie poszukiwanie wody przez Hagar, nadszedł czas na wykonanie tawafów.Odrywając się od tych ostatnich modlitw w Al-Masdżid al-Haram, chłonęłam widoktajemniczej Al-Kaby i prosiłam o szybki powrót do domu.Niesamowicie trudno było odwrócić się plecami do Domu Boga i opuścić miejsce,w którym czułam się taka szczęśliwa.Ale bez tego powrót nie byłby możliwy; musiałambezzwłocznie opuścić Mekkę.Zaleca się, aby pielgrzymi wracali do domów natychmiast poostatnim pożegnaniu Al-Kaby.Czułam się oczyszczona i uduchowiona, co przekładało się naogromne pokłady nowych nadziei.Opuściłam kompleks pielgrzymkowy i ruszyłam w stronę czekającego na nasautobusu, który pomrukiwał tuż przed wejściem na teren, gdzie stał meczet.Zdążyłam jeszczezłapać kilka dywaników modlitewnych, które chciałam po powrocie podarować przyjaciołomi rodzinie.W Mekce są słynne bazary, ale nie miałam szansy ich zobaczyć.Musiałam szybkowyjechać z miasta.Podbiegłam do Qudsji, pielęgniarki z mojego szpitala, która podróżowała w tej samejgrupie.Pałaszowała właśnie zawartość kubełka z Kentucky Fried Chicken, na którą składałosię osiem kawałków kurczaka.A więc pułkownik Sanders dotarł i do Mekki.Popiła kurczakanapojem gazowanym z ogromnego kubka z Dunkin Donuts, który miał wielu wielbicieliwśród Mekkańczyków.Poprowadziłam ją do autobusu, który miał nas zawiezć na lotniskoKróla Abd al-Aziza w Dżuddzie, skąd leciałyśmy prosto do domu.Reszta pielgrzymówpogrążyła się w chaosie serdecznych uścisków i notowania w pośpiechu adresów oraznumerów telefonów.Błyskawicznie znalazłam się na pokładzie samolotu saudyjskich liniilotniczych i wylądowałam w Rijadzie.W ciągu tych zaledwie kilku dni miasto jakby sięzmieniło.Po raz pierwszy poczułam się tu jak w domu.Otworzyłam drzwi do mieszkania i natychmiast przywitała mnie moja zdumionakotka, która pewnie się zastanawiała, czy jeszcze kiedyś do niej wrócę.Głaskałam ją, aż sięuspokoiła, i po długim gorącym prysznicu we własnej łazience przebrałam się w piżamę.Gdydotarłam do kuszącego łóżka, założyłam ciepłe, miękkie bawełniane skarpetki i wczołgałamsię pod kołdrę wypełnioną kaczym puchem.Klimatyzacja nawiewała już chłodne powietrze.Otoczona wygodami własnego domu, do którego powróciłam z prawdziwą przyjemnością,zapadłam w rozkoszny głęboki sen.Czułam się czysta.[63]Rytuał ten jest uznawany za jeden z najbardziej niebezpiecznych i był przyczyną wielutragedii, zwłaszcza w 1998 i 2000 roku.W 1998 roku 118 pielgrzymów zostało stratowanychna śmierć właśnie wokół kolumn Dżamarat.Jeden uraz może wywołać lawinę kolejnych,zanim władze zdążą powstrzymać spanikowany tłum ludzi, którzy nie wiedzą, co się dziejeprzed nimi.Wybitni inżynierowie zajmujący się konstrukcjami w miejscach odwiedzanychpodczas hadżdżu dostrzegli, że gęsty tłum najłatwiej rozprasza się dzięki elipsowatymkształtom, dlatego barierki wokół kolumn (i same kolumny) zostały przebudowane tak, żebybyło więcej miejsca do kamienowania.Pozwala to uniknąć tłoku na bardzo małej powierzchni(przyp.aut.). ROZDZIAA 21Mutawwa in: faceci w brązieObudziłam się z powodu ataku kaszlu, tak silnego, że skończył się torsjami.Dzieńwcześniej wróciłam z hadżdżu i leżałam w pokoju lekarskim, usiłując wyrwać kilka godzinsnu.Czułam się fizycznie wykończona.Rozumiałam teraz, dlaczego hadżdż jest zalecanywyłącznie silnym i sprawnym.Rano zostałam na oddziale, żeby przejrzeć noweprześwietlenia płuc wraz z lekarzami, którzy właśnie przyszli na dyżur.Mobin i Imtijaz,świeżo upieczeni hadżdżiowie, dopiero wrócili z Mekki, podobnie jak ja.Zakłopotani swojąłysiną zakryli pozacinaną skórę głowy beludżystańskimi czapeczkami, które Imtijazprzywiózł z Pakistanu specjalnie w tym celu.Ja nie zakryłam się po hadżdżu, chociaż wiele osób uważa, że po odbyciu pielgrzymkikobieta zawsze powinna być zakryta, gdy znajduje się w miejscu publicznym.Nie miałamtakiego zamiaru, czułam natomiast potrzebę zajęcia się kilkoma bardziej fundamentalnymikwestiami dotyczącymi spełniania się jako muzułmanka, o wiele ważniejszymi w moimodczuciu niż to, kto będzie oglądał moje włosy.W rezultacie wróciłam na OIOM właściwietak, jak go opuściłam, tyle że nękana przez męczący kaszel i zdecydowanie szczuplejsza.- As-salamu alejkum wa-rahmatu (A)llahi wa-barakatu!Raz za razem rozbrzmiewało w teatralny sposób formalne muzułmańskie powitaniew precyzyjnym nadżdyjskim arabskim; najpierw było skierowane do Mobina, a następnie doImtijaza.Pozdrawiał ich Wadid, chirurg i przerażająco surowy mutawwa w jednym.W szpitalu pracowało wielu różnych duchownych-lekarzy.Z jednej strony był wśródnich Faris, przyjacielski, wyrozumiały saudyjski pulmonolog wykształcony w Kanadzie,który według krążących plotek był mutawwą, zanim związał swoje plany z medycyną,z drugiej zaś był pochłonięty przez ortodoksję Wadid
[ Pobierz całość w formacie PDF ]