[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.I wtedy.Wtedybędę musiał dokonać najgorszego wyboru, przed jakim mężczyznakiedykolwiek może stanąć.Albo śmierć, albo zero fiuta.Pewnie uważacie, że żartuję.Nie żartuję.To głupie, mówicie? Tak,wiem.Prawda jest oczywista.To wcale nie rak tylko żyła.Fiuty sąprzecież sękate.Właśnie dlatego obrzęk się powiększa, kiedy małysztywnieje.Nabrzmiewa, tak jak cała reszta.Rak nie zachowywałby się wten sposób, prawda? Ale kto tak mówi? Kto to może wiedzieć? Wy?Naprawdę? Wy to wiecie? Jesteście specami od fiutów? Skąd tapewność? No dobra, może tak jest, a może nie.Nie wiadomo.Najprostszą rzeczą byłoby, oczywiście, zabrać Pana Sękatego dolekarza.A wszyscy wiemy, co powiedziałby lekarz.Powiedziałby. Niełam się, Jonathon, to tylko żyła, wszystko jest w najlepszym porzo.Ale.Ale? Chociaż prawie na pewno by tak powiedział, mógłby niepowiedzieć.Mógłby, choć to szansa jedna na tysiąc, popatrzeć długo ipowiedzieć: Hmm.Taak.Jakiś guz, nie ma się czym przejmować,pewnie niezłośliwy, ale żeby się upewnić, powinniśmy zrobić kilkabadań.".A potem: Przykro nam, panie Green, ale obawiam się, że ma panpaskudnego raka fiuta.Jedynym rozwiązaniem jest amputacja".No dobrze, to głupie, ale mnie dopadło.A poza tym, to takiekrępujące.Moglibyście to zrobić? To znaczy pokazać innemu facetowiswojego fiuta i poprosić, żeby go zbadał? Co gorsza, chodzę do tegolekarza od lat.Mógłbym pójść na pogotowie i poprosić o badanie tego,który akurat tam będzie.Ale to mogłoby się okazać jeszcze gorsze.Tomogłaby być baba.I pod tym względem dziewczyny mają fart.Lekarze bez przerwybadają cipki.To pierwsza rzecz, jaką się robi, kiedy już masz dorosłącipkę: zabierasz ją do lekarza i każesz obejrzeć.Jeśli jesteś dziewczyną iidziesz do lekarza z bólem stopy czy czymś w tym guście, lekarz ogląda cinogę i mówi: Dobrze, w porządku, maść, bandaż, srata tata.Aha, skorojuż tu jesteś, może chciałabyś, żebym zerknął na twoją cipkę?".Adziewczyna mówi: Tak, jasne, czemu nie", i jazda.Zawsze tak jest.Dziewczyny są do tego przyzwyczajone.Ale z fiutami jest inaczej.Niktnigdy nie pokazuje lekarzowi swojego fiuta.Wymieńcie kogoś.Założęsię, że znacie mnóstwo osób, które miały badane cipki.No wiecie,wymazy i tak dalej, to się robi prawie co tydzień.A wymieńcie chociażjedną osobę, która pokazała lekarzowi swój korzeń.Nie można tegozrobić, prawda? Jest nawet specjalny zawód polegający na oglądaniucipek: ginekolog.Słyszeliście chociaż o jednym lekarzu, któryspecjalizuje się we fiutach? Fiutolog? Nie istnieje.Więc gdyby facetposzedł do lekarza i powiedział: Chcę, żeby zbadał pan mojego fiuta",po prostu wyleciałby z gabinetu na zbity pysk. Ty zboku jeden, chceszmi pokazywać swojego fiuta? Siostro, proszę wezwać policję.A jawpiszę to zaraz do pańskiej karty.".O właśnie.Pacjent próbowałpokazać fiuta.Ten fakt już na zawsze zostanie w kronikach i odtąd będzieo nim wiedział każdziutki jeden lekarz.Próbuje pokazywać ludziom fiuta.Pracaz kobietami i dziećmi wykluczona.A gdyby to była lekarka, byłobyjeszcze gorzej.Oskarżenie o ekshibicjonizm.Zaczęłaby piszczeć, drzećsię.Proszę to zabrać, ratunku, pomocy.I to byłby koniec.Wsadzają nadziesięć lat do paki i kona się na raka fiuta.Tak czy inaczej, jestem nieśmiały.To koszmarna pułapka, w którą wpakował mnie mój własny umysł.Najdziwniejsze dla mnie jest to, że najbardziej ze wszystkiego boję sięwstydu.Wolałbym umrzeć, niż pozwolić lekarzowi spojrzeć na mojegofiuta.Uwierzylibyście? Ale możecie sobie wyobrazić, jakie byłoby życiebez fiuta? Nie mógłbym mieć kumpli, za cholerę.Wszyscy bez przerwyby się na mnie gapili.Widzicie tego gościa, co tam stoi? To właśnie on niema fiuta.Tak, wiem.Widziałem w szatni.Istny horror.Nawet rodzinętrudno byłoby znieść.Matka bez przerwy okazywałaby mi współczucie,porzygać się można, a ojciec nie wiedziałby, co powiedzieć.Byłbymjakimś koszmarnym wybrykiem natury.Zamartwiam się tym z przerwami od lat.Opracowałem technikęomijania ręką rakowatej narośli, unikałem myślenia o niej, wmawiałemsobie, że to nic.Czasem na długo udawało mi się o tym zapominać.Potem, od czasu do czasu to wraca, martwię się, a pózniej znówzapominam.Ale teraz, gdy nadszedł wreszcie czas ciupciania, niepotrafię myśleć o niczym innym. Proszę, proszę, zróbcie coś, żebym nie miał raka fiuta".Nie, to nanic, za bardzo przypomina cud.A może: Zróbcie coś, żebym przestał sięmartwić tą kretyńską żyłą".Albo: Zróbcie coś, żeby rak, jeśli tofaktycznie jest rak, zniknął".Albo: Niech moja żyła znów będzie mała".I wreszcie, a wiem, że to jest właściwe życzenie, bo jedyne możliwe dospełnienia: Proszę, dajcie mi odwagę, żebym poszedł do porządnegospecjalisty".Już prędzej skonam.27DinoA potem, oczywiście, kiedy wszystko układa się idealnie, naglerozlatuje się w drobny mak.Dodajesz jeden do jednego i wychodzi Dino.Za chwilę robisz to samo i wychodzi ci największa kupa szajsu, jaką wżyciu widziałeś.Najpierw rodzice.To dziwne, ale wyglądało na to, że sprawa rozejdziesię po kościach.Wszystko było niby całkiem normalnie.Skarpetki wszufladzie, śniadanie na stole.Nie, to zle zabrzmiało, ale wiecie, cochciałem powiedzieć.Może w ten sposób: jeśli jesteś wobec niejniegrzeczny, to cię ochrzanią.Normalna sprawa.Wychodzili na drinka,całowali się na pożegnanie, uśmiechali się, żartowali i śmiali się z siebie,wiecie?Ale jak spoglądam wstecz, to było parę rzeczy, które się zdarzyły,pojedynczych rzeczy, które wpadały mi do głowy i znów znikały.Kiedyśobudziłem się w środku nocy, w kompletnej ciemności, a ze schodówdochodziło histeryczne szlochanie.To było okropne.Biedna mama,pomyślałem.Leżałem i słuchałem, a potem znów usnąłem.Ale najgorszebyło, jak wstałem rano, a Mat szepnął mi do ucha: Słyszałeś, jak tata płakał w nocy?Wszystkie włosy na plecach stanęły mi dęba.Słowo.Nawetnie wiedziałem, że mam tam włosy, ale wtedy wszystkie się najeżyły
[ Pobierz całość w formacie PDF ]