[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.- Ty mu doniosłaś?- Oczywiście.Przechwalała się wobec każdego, kto chciał jejsłuchać, że zastąpi mnie w królewskim łożu.Jeden z jej przyjaciółopowiedział o tym incydencie mojemu przyjacielowi, a on mnie.- Rzeczywiście, nie wydaje się miłą osobą - przyznała Fancy.- Więc mi pomożesz? - spytała Nell.Fancy skinęła głową.- Choć nadal czuję się nieswojo, kiedy pomyślę o całym tymdotykaniu - przyznała.- Nie wyobrażałam sobie nawet, że dziewczętamogą tak się zachowywać.- Jedno głaśnięcie tu, drugie tam - powiedziała Nell lekceważąco.- Wystarczy, by wzbudzić w królu pożądanie.Potem będziemy mogłydotykać jego, niekoniecznie siebie nawzajem.Pokażę ci też kilkasprytnych sztuczek.Sama nigdy byś ich nie wymyśliła - obiecała.-Król nie zaproponowałby ci tego rodzaju zabawy, ponieważ, chociażuwielbia sprawiać kobietom przyjemność, nie chciałby skrzywdzićdamy, ucząc ją zbyt wielu miłosnych sztuczek.- A ty, lubisz rzeczy, o których mówisz? - spytała Fancy.- O, tak! - odparła Nell z uśmiechem.- A kiedy wyjdzieszpewnego dnia za mąż, twój wybranek ucieszy się, że jesteś takdoświadczona.- Nie wyjdę więcej za mąż - oznajmiła stanowczo Fancy.- Oczywiście, że wyjdziesz.Jesteś damą z urodzenia iwychowania, Fancy Devers.Twoja rodzina nie spocznie, póki niezobaczy cię bezpiecznie poślubioną.Król sam tego dopilnuje.- Wyda mnie za mąż tak, jak wydał lady Castlemaine? Nie,dziękuję bardzo! - odparła Fancy.- Chciałabyś, by postąpił tak z tobą,Nellie?122ewa7775 + emalutkausoladnacsNell się zaśmiała, lecz była w tym śmiechu nutka żalu.- Dziewczęta takie jak ja nie wychodzą za mąż, Fancy.Niemam majątku ani rodziny.Zawsze będę tylko królewską kochanką ipóki ten stan rzeczy trwa, powinnam zaoszczędzić jak najwięcej, bokiedy znudzę się królowi, nie będzie przy moim boku mężczyzny, któryzatroszczyłby się o mnie i moje dzieci.Król nie odmówi, oczywiście,wsparcia, gdyż Stuartowie troszczą się o swoich, tacy już są.Twojababcia najlepiej o tym wie.Minęło tyle lat, a nadal wspomina się ją nadworze.Czy to nie jest zadziwiające?- Chciałabyś ją poznać? - spytała Fancy.- Ja? - Nellie wydawała się absolutnie zaskoczona takąmożliwością.- Tak, ty! - zaśmiała się Fancy.- Babcia jest naprawdę cudowna,i ani trochę wyniosła, chyba że ktoś naprawdę ją zdenerwuje.Jejojciec był królem Indii, lecz o tym pewnie już wiesz.Tamtejszy władcanosi tytuł Wielkiego Mogoła.Babcia nie zapomniała nigdy, czyją jestcórką, i nie pozwoliła, by ktokolwiek traktował ją z góry.- No, myślę! - zawołała Nell.- Powiadają, że to wielka dama,Fancy.Widziałam ją, lecz tylko raz.Przyszła pewnej zimy do teatru.Byłam wtedy małą dziewczynką sprzedającą pomarańcze.Towarzyszyłjej twój wujek, Charlie.- Babcia jest teraz w Londynie - powiedziała Fancy.- Następnymrazem, gdy zdecyduje się wybrać z nami na dwór, zawiadomię cię ibędziesz mogła ją poznać.Ale dopiero po tym, jak odegramy przedkrólem naszą scenkę.Nie jestem pewna, czy nawet babciapochwaliłaby to, co zamierzamy zrobić.- Więc mi pomożesz? - Nell pochyliła na bok pełną loków głowę,spoglądając pytająco na Fancy.- Jesteśmy przyjaciółkami, Nellie - odparła po prostu Fancy, apotem powiedziała: - Poza tym muszę przyznać, że jestem ciekawatych rzeczy, które obiecałaś mi pokazać.123ewa7775 + emalutkausoladnacs- I tak bym ci je pokazała! - odparła Nell lojalnie.- A ja pomogę ci, gdyż obiecałam - odparła Fancy.- Poza tymciekawi mnie, jak zareaguje król, kiedy zastanie nas w swoim łóżku.Wolałabym jednak, aby nie przyłapała nas tam królowadodała po chwili.- Nie jesteśmy takie jak lady Castlemaine iszanujemy naszą władczynię.To nie jej wina, że nie potrafi zaspokoićapetytów króla.Stuartowie już tacy są
[ Pobierz całość w formacie PDF ]