[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.„Gdyby zdrajcy kapłani - myślał książę - ofiarowali mi dziś dwadzieścia talentów, jutro wypędziłbym Dagona, moi chłopi nie dostawaliby kijów i nie byliby nurzani w wodzie, a matka nie żartowałaby ze mnie.Dziesiąta.setna część tych bogactw, jakie leżą w świątyniach i pasą chciwe oczy gołych łbów, na całe lata zrobiłaby mnie człowiekiem niezależnym od Fenicjan.”W tej chwili błysnęło w duszy Ramzesa dosyć dziwne pojęcie, że - między chłopstwem i kapłanami istnieje jakiś głęboki antagonizm.„Przez Herhora - myślał - powiesił się tamten chłop na granicy pustyni.Na utrzymanie kapłanów i świątyń ciężko pracuje ze dwa miliony ludu egipskiego.Gdyby majątki kapłańskie należały do skarbu faraona, ja nie musiałbym pożyczać piętnastu talentów i moi chłopi nie byliby tak strasznie uciskani.Oto gdzie jest źródło nieszczęść Egiptu i słabości jego królów!.”Książę czuł, że chłopom dzieje się krzywda, więc doznał niemałej ulgi odkrywszy, że sprawcami złego są - kapłani.Nie przyszło mu do głowy, że jego sąd może być mylny i niesprawiedliwy.Zresztą on nie sądził, tylko oburzał się.Gniew zaś człowieka nigdy nie zwraca się przeciw niemu samemu; jak głodna pantera nie żre własnego ciała, lecz, kręcąc ogonem i tuląc uszy, dokoła siebie wypatruje ofiary [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lo2chrzanow.htw.pl