[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Ostatnim razem paniSimpson wróciła wcześniej, kiedy byli jeszcze na górze; spojrzała pózniej na Dianę takim wzrokiem, że ta poczuła się strasznie, i zrobiła Nicki karczemną awanturę  wszystkobyło słychać, chociaż drzwi do pokoju zamknięto.Jednak pózniej Diana była mile zaskoczona widząc,że Nicky nie przejęła się tym zbytnio  widocznie była do tego przyzwyczajona.Ostatnia randka z Nigelem miała niespodziewany koniec.Poszli do pubu w sąsiedniej wiosce inatknęli się tam na wuefistę.Chłopcy uciekli bocznymi drzwiami bez słowa pożegnania, zostawiającdziewczyny na pastwę losu  musiały wracać same.Przedtem, wspólnie w czwórkę, planowalipowrót taksówką, ale teraz Nicky i Diana nie miały na tyle pieniędzy, mogły najwyżej złapać autobus.Przystanek był w zacisznym miejscu, o jakieś pięćdziesiąt jardów za wsią, tuż przy bocznicykolejowej.W końcu zaczęło padać.Czekały na autobus ponad godzinę, ale się nie pojawił.Pojawił sięnatomiast jakiś facet, który (zdaniem Diany) wyglądał na takiego, co lubi zaczepiać samotnedziewczęta  przystanął, przyglądając się im, aż Nicky zaczęła chichotać, czym go spłoszyła.Dianabyła wściekła na Nigela i nagle poczuła coś niezwykłego do swojej towarzyszki; coś, czego nigdydotąd nie zaznała, jakby obydwie stały się prawdziwymi przyjaciółkami, a nie tylko bogatą uczennicąi córką właścicielki trafiki; obydwie spotkały się zrządzeniem losu.Nicky uważała, że powinny złapaćokazję.Diana miała wątpliwości, ale zgodziła się.Nicky w pozie autostopowiczki  wyprostowananoga, kciuk wskazujący kierunek  pojawiała się przed każdym zbliżającym się samochodem, aleruch był mały i spędziły tak następne czterdzieści minut.Wreszcie coś zatrzymały.Diana bała sięwsiąść do samochodu, lecz Nicky wepchnęła ją na tylne siedzenie, sama sadowiąc się na przednim.Kierowca, komiwojażer, rozpoczął rozmowę z Nicky, a raczej był to jego monolog.Nickywypuszczała go sprytnie, pozwalając mu przy tym podziwiać własne kolana, podczas gdy Dianasiedziała z tyłu jak trusia. Na szczęście nic strasznego się im nie przytrafiło  jedynie te straszne zwierzenia komiwojażeradotyczące jego żony, która go nie rozumie.Wysiadły przed sklepem pani Simpson  Nickyznudzona, Diana odprężona, że już po wszystkim.Nie miała ochoty wracać do szkoły; musiałabysama, bez pomocy Nigela i jego latarki, pokonać graniczny mur.Dotychczas zawsze był razem z nią;otaczała ich ciemność wypełniana pocałunkami, czułymi słówkami, westchnieniami.Tym razem,chociaż oczywiście się nie bała (Diana wiedziała, że nazywając się Van Leer nie może bać sięzupełnie, ale to zupełnie niczego), była wściekła na Nigela i wytrącona z równowagi. Nic ci nie jest?  zapytała Nicky.Diana zawahała się:  Czy nie mogłabym  masz może latarkę? Jest takie miejsce w murze, trudnedo znalezienia i. Poczekaj. Nicky sforsowała zamek i zniknęła wewnątrz sklepu; pojawiła się ponownie w kilkaminut pózniej. I co? Mam w kieszeni. Szczęk klucza w zamku..Idę z tobą. Ale będziesz musiała sama wracać! Nieważne  rzekła Nicky niedbale. Wszystko jedno, idę z tobą.Było ciemno.Dianie zaimponowała odwaga Nicky; nie robiły na niej wrażenia ani nie oświetloneulice, ani fantomy drzew, ani gąszcz żywopłotu.Była wdzięczna, ale i trochę zawstydzona. Nie musisz  rzekła. Dam sobie radę.Lecz Nicky poszła.Po drodze nie spotkały nikogo; stosunkowo łatwo znalazły wyłom muru.Dianaoparła się na znajomej gałęzi. Myślę, że nie będziesz miała kłopotów  rzekła Nicky i ześlizgnęła się sprytnie. To nie ma znaczenia. Gdy ochłonęła, zapragnęła dorównać Nicky w jej obojętności, wręcz ignorowaniu niebezpieczeństwa.Chciała jeszcze coś powiedzieć  coś o wdzięczności, zobowiązaniu, że po przeżyciach ostatniejnocy powinny zostać dozgonnymi przyjaciółkami ale jakoś nie mogła się na to zdobyć. Do zobaczenia  wyszeptała. Dobrej nocy  Nicky zniknęła w mroku.W czasie wakacji Diana opowiedziała całą tę historię siostrze: jak straciła dziewictwo, o Nigelu iniespodziewanej, choć szalenie ważnej przyjazni z Nicky Simpson. Czy ona jest ładna?  zapytała zazdrośnie Elspeth.Diana odparła, że nie, jej się nie podoba, ale madużeoczy.To wystarczyło.Pogrążona w samotności Elspeth dużo czytała, o wiele więcej niż siostra, stądteż wiedziała, że wyglądające na uosobienie łagodności dziewczęta, z dużymi oczami (była pewna, żeNicky właśnie tak wygląda), są najgorsze.Takie właśnie były Becky Sharps i Lucy Steels, miałydelikatne głosiki, gdy czegoś słuchały,.ich oczy stawały się coraz większe, były wyjątkowo brzydkiei.nie opierały się mężczyznom.Dla takiej dziewczyny, córki właścicielki trafiki, był to pierwszy krokdo  kariery".W rzeczywistości Nicky Simpson nie była ani milutka, ani łatwa, lecz Diana nie umiałatego odpowiednio przedstawić.Elspeth wyczuła tylko to, że Diana szaleje za Nicky, co- ją wyjątkowozraniło. Ciebie kocham najbardziej  zapewniała ją Diana przed wyjazdem do szkoły. Ty jesteś mojąsiostrą.Zawsze będziesz na pierwszym miejscu. Obydwie wiedziały, że takie słowa są dla Elspethbardzo ważne, musiała je czasami usłyszeć.Elspeth kochała swoją siostrę tak samo, o ile nie bardziej bardziej zaborczo, bardziej boleśnie  ale nigdy nie musiała tego powtarzać.Lato szybko minęło.Diana robiła wszystko, aby dotrzymać obietnicy danej sobie samej, że zostanieprzyjaciółką Nicky.Odwiedzała pokoik nad trafiką i siedziały tam godzinami paląc papierosy, pijąccolę prosto z puszki   nie wolno pić z puszki", powtarzała ciotka Grizzle,  to jest trujące" rozmawiały o makijażu, zespołach rockowych, gwiazdach telewizyjnych, nauczycielach, spinkach do włosów, chłopakach.Terry został zastąpiony przez Andrewa, a Andrew  przez Jake'a [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lo2chrzanow.htw.pl