[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Gring: - A teraz proszę wezwać pana Hilgarda z ubezpieczeń.Panie Hilgard, chodzio następującą sprawę.Sprawiedliwy gniew narodu skierowany przeciw %7łydom wywołał naterenie całej Rzeszy wiele zniszczeń.Przypuszczam, że część %7łydów jest ubezpieczona.Sprawa byłaby stosunkowo prosta, gdybym wydał w tej sprawie zarządzenie, że towarzystwaubezpieczeniowe nie pokryją tych szkód.Hilgard: - Jeśli chodzi o ubezpieczenie przed wybiciem szyb, które w tym wypadkuodgrywa wielką rolę, to większa częśćposzkodowanych jest pochodzenia aryjskiego.Są tomianowicie domy będące w rękach aryjskich, gdzie %7łyd jest z reguły jedynie podnajemcąsklepu.Goebbels: - W takim wypadku %7łyd musi zapłacić za szkody.Gring: - To nie ma sensu.Nie mamy surowców.To jest wszystko szkło zagraniczne,które kosztuje dewizy.Zciany można by zamurować!Hilgard: - Szkło do witryn sklepowych jest produkowane wyłącznie przez przemysłszklarski w Belgii.Musimy się liczyć ze stratami tego szkła na sumę około sześciu milionówmarek.Nawiasem mówiąc, stanowi to połowę rocznej produkcji całego belgijskiegoprzemysłu szklarskiego.Biorąc pod uwagę możliwości produkcyjne, potrzeba będzie półroku na dostarczenie szkła niezbędnego do usunięcia szkód. Gring: - Tak dalej być nie może.Tego po prostu nie wytrzymamy.Wykluczone!A teraz dalej.Ze sklepów wyniesiono towary wszelkiego rodzaju.Hilgard: - Największa z tego rodzaju jest sprawa Margrafa na Unter den Linden.Sklep jubilerski Margrafa.Zgłoszono nam szkody w wysokości 1,7 min marek, gdyż sklepzostał splądrowany całkowicie.Gring: - Daluege i Heydrich, macie mi zdobyć tę biżuterię, prowadząc akcjepolicyjne na wielką skalę!Daluege: - Odpowiednie zarządzenie zostało już wydane.Gring: - Jeśli ktoś przyniesie do sklepu biżuterię mówiąc, że ją kupił, bezwzględnienależy mu tę biżuterię odebrać, nie robiąc przy tym wielkiego hałasu.Heydrich: - Muszę powiedzieć, że grabieży dokonano w ośmiuset przypadkach naterenie całej Rzeszy.Jesteśmy już jednak w trakcie odzyskiwania zagrabionych towarów.Gring: - A co z biżuterią?Heydrich: - Trudno powiedzieć.Częściowo została ona wyrzucona na ulicę i tampozbierana.Podobnie rzecz się miała ze sklepami futrzarskimi.Oczywiście rzuciły się na totłumy.Wynoszono norki, skunksy i tak dalej.Daluege: - Przede wszystkim trzeba, żeby partia wydała nakaz natychmiastowegomeldowania, jeśli na przykład czyjaś sąsiadka dała do przerobienia futro lub że ludzieparadują z nowymi pierścionkami czy bransoletami.Hilgard: - Panie marszałku, przywiązujemy wielką wagę do tego, aby nie utrudnianonam wypełnienia zobowiązań wynikających z zawartych porozumień.Gring: - W tym wypadku muszę jednak!Hilgard: - Ma to związek z faktem, że prowadzimy rozległe interesymiędzynarodowe, dlatego wielką wagę przywiązujemy do tego, aby nie podrywać zaufania doniemieckich firm ubezpieczeniowych.Heydrich: - Można spokojnie wypłacać ubezpieczenia, ale potem wypłacone sumyzostaną skonfiskowane.Formalnie wszystko będzie w porządku.Hilgard: - To, co właśnie powiedział obergruppenfhrer Heydrich, jest, moimzdaniem, chyba słusznym rozwiązainiem.Gring: - Odszkodowania, które miałby pan wypłacić %7łydom, musi pan wypłacić, aleMinisterstwu Finansów.Te pieniądze należądo państwa.To przecież oczywiste.Hilgard: - Chciałbym dodać, że według moich obliczeń szkody w całych Niemczechwynoszą mniej więcej 25 min marek.Heydrich: - Szkody materialne, inwentarzowe i towarowe szacujemy na kilkasetmilionów marek.Gring: - Wolałbym, żebyście zabili dwustu %7łydów, niż spowodowali straty w takiejwysokości.Heydrich: - Zginęło 35 osób.Gring: - Najpierw szkody, które poniósł %7łyd.Biżuteria, która zginęła u Margrafa.Nie ma tych rzeczy i nie zostaną mu zrekompensowane.Stratę poniesie on.Jeżeli policja jeodzyska, pozostaną własnością państwa.Dalej, towary, które wyrzucono na ulicę, roz-kradziono, spalono! Również te straty poniesie %7łyd.Hilgard: - Zastanawiam się właśnie, w jakim stopniu dotyczy to zagranicznych firmubezpieczeniowych.Gring: - Te będą musiały oczywiście zapłacić.Wypłatę skonfiskujemy.%7łydzi muszązgłaszać poniesione straty.Otrzymają odszkodowanie, które my skonfiskujemy.W każdymrazie w końcowym efekcie firmy ubezpieczeniowe jeszcze zyskają, skoro nie będą musiaływypłacić %7łydom wszystkich odszkodowań.Panie Hilgard, może być pan zadowolony.Hilgard: - Bynajmniej nie mam powodu.Gring: - Za pozwoleniem! Czy miałbym się z panem wprost podzielić? Oczy się panu same śmieją.Widzę po panu, że jest pan zadowolony.Zrobił pan dobry interes.Heydrich: - Aryzacja i inne ograniczenia wywołają oczywiście bezrobocie wśród%7łydów.Będziemy świadkami proletaryzacji %7łydów.Muszę więc podjąć w Niemczech takiekroki, które doprowadzą do ich izolacji.Chciałbym w tym celu przedstawić pokrótce czystopolicyjne propozycje, jak na przykład znakowanie %7łydów.Oznajmi się, że każdy %7łyd musinosić określoną oznakę.Gring: - Rodzaj munduru!Heydrich: - Oznakę.Gring: - Ależ drogi Heydrichu, przecież nie może pan pominąć sprawy tworzeniadzielnic wydzielonych, i to na wielką skalę.Getta musza powstać.Heydrich: - Getto w formie całkowicie odizolowanej dzielnicy jest z policyjnegopunktu widzenia nie do zrealizowania.Gring: - A własne miasta?Heydrich: - Jeśli zamknę ich w całkowicie własnych miastach, to owszem.Funk: - %7łyd musi być ścieśniony.Heydrich: - Innym środkiem, który chciałbym zaproponować, jest odebranie %7łydomwszystkich osobistych uprawnień, jak na przykład prawo jazdy, dalej ograniczenie swobodyporuszania się przez wydanie zakazu pobytu.Zupełnie nie rozumiem, dlaczego w ogóle %7łydma jezdzić do kurortów.Gring - Do zdrojowisk nie.Heydrich: - To samo proponuję w sprawie szpitali, a także publicznych środkówkomunikacji.Gring: - Te sprawy trzeba jeszcze raz przemaglować.Wszystkie te zarządzeniamuszą wyjść kolejno, jedno po drugim.Jeszcze jedna sprawa, moi panowie.Co powiecie,jeśli dziś ogłoszę, że na %7łydów nakłada się kontrybucję w wysokości miliarda marek? Nadamtemu takie brzmienie, że niemieccy %7łydzi jako całość zostają za haniebną zbrodnię itd.itd.ukarani grzywną w wysokości miliarda marek.To poskutkuje.Te świnie nie popełnią takszybko następnego mordu.Przy okazji muszę stwierdzić, że nie chciałbym być %7łydemw Niemczech.Druga sprawa jest następująca.Gdy Rzesza Niemiecka w niedługim czasie uwikła sięw jakieś międzynarodowe konflikty, to oczywiście my tutaj, w Niemczech, pomyślimy przedewszystkim o rozliczeniu się z %7łydami.Tyle protokół.Jego treść nie została w Norymberdze zakwestionowana przez Gringa;poprzestał on jedynie na kilku drobnych i cynicznych wybiegach.Oto kilka przykładów:1. Należy %7łyda wyrzucić [z przedziału] i niech siedzi w ubikacji, choćby przez całądrogę.Jackson: - Czy tak pan powiedział?Gring: - Tak, zacząłem się coraz bardziej irytować, gdy Goebbels stale, powracał doszczegółów [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lo2chrzanow.htw.pl