[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.W końcu Larry musiał posunąć się do kłamstwa i powiedzieć jej, żejest żonaty, a żona zaczyna nabierać podejrzeń.Pojawiła się Sally.Była atrakcyjną młodą kobietą, świeżo rozwiedzionąi przez to ogromnie osamotnioną.Znała ulubiony bar Larry'ego i bez skrę-powania wyciągnęła go stamtąd.Niespecjalnie mu się podobała, ale, - jakmówił - była  napalona".Dał się jej zaprosić do domu.Tam z pomocą kilkuczułych słówek sprawił, że się odprężyła, rozebrał ją z delikatnością i taktemzarazem - po czym lekko popchnął ku sypialni.Im bardziej jednak mówiła,że go potrzebuje, tym bardziej niezdatny do użytku stawał się jego penis.Wywinął się z niezręcznej sytuacji, posługując się wypróbowanym chwytemw stylu Humphreya Bogarta: powiedział Sally, że nie ma sumienia wykorzy-stywać jej samotności.Następnie ubrał się i wyszedł pomimo jej protestów,głośno przeklinając siebie za takie okrucieństwo.Z ledwością mógł przyznaćsię sam przed sobą, że ta kobieta po prostu go nie podniecała.Pojawiały się inne.Larry pamięta większość z nich z nazwiska, lecz nieprzypomina sobie twarzy.Im bardziej na nie polował, tym bardziej był nie-zadowolony z siebie.Wracał myślą do jałowych lat, spędzonych z Marylin,i raz jeszcze dochodził do tego samego wniosku: nie wiem, gdzie przynależę,ale na pewno nie tu.Był jeszcze inny kawałek rzeczywistości, który jak cierń przeszkadzał muw pogoni za przyjemnością.Larry tęsknił za synem.I choć chłopiec mieszkałw pobliżu, a on aktywnie uczestniczył w jego życiu, nie czul satysfakcji, jakądaje wychowywanie dziecka.Smutek, jakim napełniło go to stwierdzenie, wpołączeniu z poczuciem bezsensu, jakiego doznawał w związku ze swoimutracjuszowskim stylem życia, cofnęły go do momentu, od którego wszystkosię zaczęło.I podobnie jak wtedy, odczuwał lęk i obawę.Uciekał, pragnączatrzeć w myśli obraz przerażonego małego chłopca, tylko po to, by uświa-domić sobie, że jest dużym, przerażonym chłopcem.Obawa przed odrzuceniem przez matkę kładła się cieniem na duszy Lar-ry'ego.Zdawała się coraz bardziej mu zagrażać, w miarę jak narastało po-212 Dla Piotrusiówczucie bezsensu i pogłębiała się depresja.Matka nie pisała już do niego aninie dzwoniła.Przez siostrę Larry'ego wysyłała mu jednak przekazy, zamie-rzone jako emocjonalny szantaż.Siostra powtarzała bratu:  Mama zamartwiasię na śmierć, że żyjesz w grzechu.To ją wreszcie wykończy".Tymczasem syn doświadczał nowych uczuć, będących reakcją na ostatnieataki matki.Ogarniał go gniew.Z każdym dniem jego nastrój stawał się corazbardziej wybuchowy.Katował Terry okrutnymi posądzeniami, twierdząc, żepuszcza się z każdym, kto tylko ma forsę, choć nie potrafił przedstawić żad-nych dowodów.Z premedytacją wykorzystywał ich dawny żart jako argu-ment.Wierna towarzyszka stała się łatwym celem dla jego ataków.W dniu, kiedy się wyprowadzał, starała się go namówić, by poddał sięterapii.Wówczas nazwał ją  zawziętą dziwką" i poszedł pić.Nie zależałomu już na nowych podrywach, a ostatnią rzeczą, o jakiej mógłby pomyśleć,był seks.Spotkał kobietę, lecz nie poszedł z nią do łóżka.Miała na imię Con-nie.Wtedy jeszcze nie wiedział, że Connie będzie tą, która nauczy go miłości.Blaszany DzwoneczekPrzegadali wiele godzin.Po raz pierwszy w życiu Larry dotrwał aż do za-mknięcia baru.Przedtem nigdy mu się to nie zdarzało - bowiem albo spieszyłsię, by wykorzystać świeżo poderwany  towar", albo wytaczał na ulicę, pra-gnąc dotrzeć do domu, nim jeszcze whisky kompletnie nie zamroczy mu móz-gu.Dziś nie pamięta, o czym wtedy rozmawiali.Ale pamięta, jak mu byłolekko i dobrze.Nie musiał niczego udawać.Gdziekolwiek zabłądziły jegomyśli, zawsze towarzyszyła im uwaga Connie.A kiedy już powiedziane zo-stało wszystko, zapadła kojąca cisza.Larry postanowił zabłysnąć przed nią swoim stylem świątowca.Zapytał: Czy lubisz seks oralny?" Na to ona odpowiedziała tak swobodnie, jakbyzapytał ją o ulubioną markę wina:  Jasne.A ty?" Momentalnie odechciałomu się udawania.Jechał powoli do domu, upojony atmosferą budzącego się o świcie miasta.Było to dla niego zupełnie nowe przeżycie.W głowie wirowały mu słowa.Kłamstwa.Prawda.Seks.Miłość.Lęk.Czułość.Szlachetność.Przywiązanie [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lo2chrzanow.htw.pl