[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Ludzie byliby szczęśliwi; jeden przez drugiego wyciągaliby "otwarte ciepłe dłonie", może nawet z jakimiś pieniędzmi, no - po prostu żyć, nie umierać! Tymczasem jedna z drugą "pokrzywdzona" Schweine zgłasza się do Instytutu Pamięci Narodowej i nie tylko dostaje akta, ale nawet nazwiska agentów, bo chce znać prawdę.A, powiedzmy sobie szczerze, po co komu prawda?
[ Pobierz całość w formacie PDF ]