[ Pobierz całość w formacie PDF ]
. Pewnie ju\ wiesz, \e Cam Rafferty jest teraz szeryfem.Clare potrzÄ…snęła gÅ‚owÄ…. Nie mogÄ™ pojąć, jak to siÄ™ staÅ‚o. Moja mama omal nie dostaÅ‚a szaÅ‚u.tak jak inni, którzy pamiÄ™tali, co wyprawiaÅ‚na tym swoim motorze.Prawdziwy diabeÅ‚ za kierownicÄ….Ale miaÅ‚ wszystkie listypolecajÄ…ce, apo wyjezdzie Parkera naprawdÄ™ trzeba byÅ‚o kogoÅ› przyjąć.OczywiÅ›cieteraz, kiedy idzie mu tak dobrze, wszyscy klepiÄ… siÄ™ nawzajem poplecach. Mrugnęła do Clare porozumiewawczo. W dodatku wygiÄ…da jeszczelepiej ni\ przedtem. Zauwa\yÅ‚am. Ciare zmarszczyÅ‚a lekko brwi i zaczęła sÄ…czyć koktajl przezsÅ‚omkÄ™. A co z jego ojczymem? CiÄ…gle siÄ™ go bojÄ™. Alice wzdrygnęła siÄ™ nieznaczniei siÄ™gnęła po nastÄ™pne frytki. Nie przyje\d\a czÄ™sto do miasta,a nawet jeÅ›li, to nikt go nie zaczepia.Podobno przepija wszystko,co zarobiÄ… na farmie, i jezdzi na panienki do Frederick. A matka Cama wciÄ…\ z nim \yje? Albo go kocha, albo cholernie siÄ™ go boi. Alice wzruszyÅ‚a ramionami. Camnic o tym nie mówi.PostawiÅ‚ sobie dom na koÅ„cu Quarry Road, tak trochÄ™ w lesie.Podobno ma okna w sufitach i wannÄ™ wpuszczonÄ… w podÅ‚ogÄ™. No, no.A co, bank obrobiÅ‚?Alice pochyliÅ‚a siÄ™ w stronÄ™ przyjaciółki.Spadek  szepnęła. Matka jego ojca zostawila mu sporo forsy.Jego ojczymstrasznie siÄ™ wkurzyÅ‚. No myÅ›lÄ™!  Ciare wiedziaÅ‚a, \e plotki sprzedaje siÄ™  U Marty niemal tak dobrzejak hamburgery, ale o wÅ‚asnym \yciu wolaÅ‚a rozmawiać w jakimÅ› bardziej zacisznymmiejscu. SÅ‚uchaj, Mice, o której dzisiaj koÅ„czysz? PracujÄ™ od ósmej do wpół do piÄ…tej. Masz jakieÅ› plany? Nie miaÅ‚am randki od 1989.Clare zaÅ›miaÅ‚a siÄ™ i wyjęła z kieszeni kilka dolarów.PoÅ‚o\yÅ‚a je na barze.Nie wpadÅ‚abyÅ› do mnie na pizzÄ™ i ploty?Mice uÅ›miechnęła siÄ™.Z pewnym zakÅ‚opotaniem zauwa\yÅ‚a, \e Ciare zostawiÅ‚a jejdu\y napiwek. To najlepsza propozycja, jakÄ… zrobiono mi od pół roku.Przy stoliku w rogu siedziaÅ‚o dwóch mÄ™\czyzn.Pili kawÄ™, palili i rozglÄ…dali siÄ™ wokółw milczeniu.Jeden z nich wskazaÅ‚ oczami Clare i skinÄ…Å‚ gÅ‚owÄ…. Ludzie sporo teraz gadajÄ… o Jacku Kimballu, odkÄ…d jego córka wróciÅ‚a. Ludzie zawsze gadajÄ… o zmarÅ‚ych. Drugi mÄ™\czyzna tak\e8283zerknÄ…Å‚ w stronÄ™ Ciare, obracajÄ…c siÄ™ tak, by móc patrzeć nie bÄ™dÄ…c zauwa\onym.Nie sÄ…dzÄ™, \eby byÅ‚o siÄ™ czym martwić.Dzieciak z niej jeszcze.Niczego nie pamiÄ™ta. To po co wróciÅ‚a?  MÄ™\czyzna strzepnÄ…Å‚ popiół z wypalonego do poÅ‚owy marlboro.MówiÅ‚ półgÅ‚osem, tak \e piosenka k.d.lang prawie zagÅ‚uszaÅ‚a jego sÅ‚owa. Dlaczego bogata, modna artystka miaÅ‚aby wracać do takiej dziury? GadaÅ‚a ju\ zRafrertym.SÅ‚yszaÅ‚em, \e nawet dwa razy.Nie chciaÅ‚ myÅ›leć o problemach.Nie wierzyÅ‚, \e w ogóle mogliby mieć jakieÅ›problemy.To fakt, niektórzy czÅ‚onkowie zgromadzenia nie przestrzegali Å›ciÅ›lerytuaÅ‚u, stawali siÄ™ trochÄ™ nieostro\ni, bardziej ni\  trochÄ™ \Ä…dni krwi.Ale toprzejdzie.Potrzebny byÅ‚ nowy kapÅ‚an, a on  choć nie nale\aÅ‚ do odwa\nych  byÅ‚ju\ na dwóch tajnych spotkaniach poÅ›wiÄ™conych tej wÅ‚aÅ›nie sprawie.Panika zpowodu powrotu córki Jacka byÅ‚aby wysoce niepo\Ä…dana. Nie mo\e nic powiedzieć szeryfowi, bo o niczym nie wie  upieraÅ‚ siÄ™ tenpierwszy.\aÅ‚owaÅ‚ teraz, \e kiedyÅ› siÄ™ wygadaÅ‚:powiedziaÅ‚, ze Jack po pijanemu mówiÅ‚, i\ Ciare widziaÅ‚a rytuaÅ‚.To, oraz sprawacentrum handlowego, mogÅ‚o być powodem Å›mierci Jacka.MÄ™\czyzna wolaÅ‚ siÄ™ nadtym nie zastanawiać. Mo\liwe, \e bÄ™dziemy musieli siÄ™ dowiedzieć, czego ona tutaj szuka. ZgasiÅ‚papierosa nie spuszczajÄ…c wzroku z Ciare.Niebrzydka, pomyÅ›laÅ‚.Nawet, jeÅ›li tyÅ‚ekma trochÄ™ za koÅ›cisty. Przyjrzymy siÄ™ maÅ‚ej Ciare  dodaÅ‚ z uÅ›miechem.Przyjrzymy siÄ™.Ernie Butts wiÄ™kszość czasu spÄ™dzaÅ‚ na rozmyÅ›laniach o Å›mierci.CzytaÅ‚ o niej, Å›niÅ‚,marzyÅ‚.DoszedÅ‚ do wniosku, \e po Å›mierci niczego nie ma.W systemie Erniego nieistniaÅ‚o niebo ani piekÅ‚o.To sprawiaÅ‚o, \e Å›mierć uwa\aÅ‚ za ostateczny koniec, atrwajÄ…ce jakieÅ› siedemdziesiÄ…t parÄ™ lat \ycie, za czas, który trzeba wykorzystać domaksimum.Nie miaÅ‚ zasad, nie wierzyÅ‚ w speÅ‚nianie dobrych uczynków.ZaczÄ…Å‚ darzyćuwielbieniem ludzi takich jak Charles Manson i David Berkowitz  ludzi, którzybrali, co chcieli, \yli, jak chcieli i pokazywali innym  wala.A potem wÅ‚aÅ›nie ci inni zamykaliich w wiÄ™zieniu.Ale zanim tacy ludzie tam traÅ‚Uj, mieli niebywaÅ‚Ä… moc.I wprzekonaniu Erniego wcale jej nie tracili.ByÅ‚ zafascynowany Å›mierciÄ… i siÅ‚Ä….PrzeczytaÅ‚ wszystko, co napisali Anton LaVey, Loyecraft i Crowley.ZaczytywaÅ‚ siÄ™ksiÄ…\kami o ludowych wierzeniach, wiedzy tajemnej i kulcie szatana.BraÅ‚ z nichwszystko, co wydawaÅ‚o mu siÄ™ sensowne, i tworzyÅ‚ swój wÅ‚asny, nieskÅ‚adny system.\ycie dla siebie wydawaÅ‚o mu siÄ™ lepsze, ni\ bycie pobo\nym, poÅ›wiÄ™canie siÄ™ dlainnych, pokora.Lepsze od \ycia, jakie wiedli jego rodzice: harowali osiemnaÅ›ciegodzin na dobÄ™, w pocie czoÅ‚a, by spÅ‚acić kredyt.JeÅ›li i tak wszyscy koÅ„czÄ… pod grubÄ… warstwÄ… piachu, logiczne wydawaÅ‚o siÄ™ brać za\ycia, co tylko mo\na.SÅ‚uchaÅ‚ muzyki zespołów takich jak Motley Crue, Slayeri Metallica, i zmieniaÅ‚ teksty piosenek tak, by odpowiadaÅ‚y jegopotrzebom.Zciany jego niegdyÅ› jasnego pokoju na strychu zawieszone byÅ‚y zdjÄ™ciamijego idoli, zastygÅ‚ych w przera\ajÄ…cych pozach, krzykiem lub zÅ‚ym uÅ›miechem naustach.Ernie wiedziaÅ‚ dobrze, \e doprówadzaÅ‚o to jego rodziców do szalu, ale  jak typowysiedemnastolatek  nie przejmowaÅ‚ siÄ™ zbytnio ludzmi, dziÄ™ki którym przyszedÅ‚ naÅ›wiat.CzuÅ‚ wiÄ™cej ni\ pogardÄ™ dla wÅ‚aÅ›ciciela i wÅ‚aÅ›cicielki  Ricco s Pizza.Wiecznie pa±nieli czosnkiem i potem.Jego odmowa pracy w pizzerii wywoÅ‚aÅ‚aniejednÄ… rodzinnÄ… awanturÄ™.ZaczÄ…Å‚ pracować w Amoco, na stacji benzynowej. StarasiÄ™ usamodzielnić , mówiÅ‚a matka, by uspokoić rozzÅ‚oszczonego i rozczarowanegoojca.Có\, w koÅ„cu siÄ™ z tym pogodzili.Czasami wyobra\aÅ‚ sobie, \e ich zabija, \e czuje ich krew na swych dÅ‚oniach.\e ich \yciowe siÅ‚y uchodzÄ…c w chwili Å›mierci z ich ciaÅ‚, jego wÅ‚aÅ›nie wypeÅ‚niajÄ….I kiedytak Å›niÅ‚ o morderstwie, byÅ‚ przera\ony i zafascynowany.ByÅ‚ chudym chÅ‚opakiem o ciemnych wÅ‚osach i ponurej twarzy, która wydawaÅ‚a siÄ™interesujÄ…ca niejednej licealistce.SpróbowaÅ‚ ju\ seksu na tyle swojej starej toyotypikapa, ale wiÄ™kszość dziewczyn w swoim wieku uznaÅ‚ za gÅ‚upie, zbyt skromne lubnudne.Przez caÅ‚e pięć lat, które prze\yÅ‚ w Emmitsboro, nie zawarÅ‚ ani jednejprzyjazni  ani wÅ›ród chÅ‚opców, ani wÅ›ród dziewczyn [ Pobierz caÅ‚ość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lo2chrzanow.htw.pl