[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Byłam wystarczającozaintrygowana, żeby skorzystać z jej propozycji.Miałam wtedy osiemnaście lat.Charlene cholernie się wkurzyła, więc tym bardziej zależało mi na wyprawie do Bostonu.Kiedy garnek stał już na palniku, wymieszała sos, potem wróciła doprzygotowywania sałatki. Są w porządku, chociaż nieco przemądrzali i zarozumiali.Osobiście nieprzepadam za towarzystwem takich ludzi, sądzę również, że i oni nie chcielibyzbyt długo mieć mnie przy sobie, ale byli dla mnie dobrzy.Dali mi pieniądze,czym zyskali u mnie kilka punktów.Sięgnęła po butelkę, uzupełniła swój kieliszek i spojrzała pytająco na Nate a. Dziękuję, jeszcze mam. Za ich pieniądze kupiłam sobie samolot i ten dom, więc sporo imzawdzięczam.Przez chwilę w zadumie sączyła wino. Nie sądzę, żeby chcieli walczyć z Charlene i na siłę ściągać zwłoki ojca nawschód.Charlene kurczowo trzyma się tej myśli, ponieważ ich nienawidzi.Oniz kolei ją lekceważą.Dzięki temu mogą udawać, że mój ojciec był kimśważniejszym niż w rzeczywistości.Wyjęła talerze i podała je Nate owi, żeby nakrył do stołu. Czy milczenie jest jedną z technik przesłuchiwania? Czasami.Można ją również nazwać słuchaniem. Znam tylko jednego człowieka.z którym chętnie spędzam czas.i którysłucha tak jak ty.Jest nim Jacob.To wspaniała cecha.Mój ojciec też czasamimnie słuchał.Niekiedy jednak dosłownie widziałam, jak jego myśli odfruwają,zwłaszcza jeśli moja wypowiedz trwała zbyt długo jak na jego oczekiwania.Potrafił siedzieć i niczego nie słyszeć.Jacob zawsze mnie słucha.Ciężko westchnęła. Wróćmy zatem do sprawy  kontynuowała po krótkiej przerwie. DoPatricka Gallowaya.Był draniem, który nie liczył się z innymi.Kochałam go,może dlatego jakimś cudem ze mną zawsze się liczył, ale już, na przykład, nieliczył się z rodzicami, którzy, niezależnie od swoich wad, nie zasługiwali na to,żeby ich syn bez słowa zniknął z domu przed ukończeniem osiemnastego rokużycia.Nie liczył się też z Charlene, pozwalał, żeby to ona głównie zarabiała nażycie i zajmowała się wszystkimi trudnymi sprawami.Chyba go kochała, i tamiłość była.a może wciąż jest.jej krzyżem.Nie wiem natomiast, czy onkochał ją.Wyjęła z szafki szklany pojemnik z rotini, wrzuciła odrobinę do wrzącej wody, wyregulowała gaz i mieszając, ciągnęła swój wywód. Nie sądzę również, by z nami został.Przypuszczam, że gdyby ktoś go niezabił, wcześniej czy pózniej ojciec i tak by odszedł, ale nie wiem tego na pewno,a on nigdy nie miał szansy, by dokonać wyboru.To jest dla mnie ważne.Ważnejest też, że ktoś go wykończył.Dlatego skupiam się właśnie na tym, a nie namiejscu jego ostatecznego spoczynku. To dość rozsądne. Nie jestem wcale rozsądną kobietą, panie Burkę.Raczej egoistką.Wkrótcesam się o tym przekonasz.Wyjęła z lodówki plastikowy pojemniczek, potem wlała jego zawartość dosałatki. Tam, w tamtej szufladzie, jest pieczywo.Zwieże, z dzisiejszego ranka.Otworzył szufladę i znalazł chleb. Nie wiedziałem, że byłaś w mieście. Nie byłam.Zaszyłam się tu na kilka dni. Po rozpakowaniu chleba ucięłakilka kromek. Kiedy zaszywam się w swoim domu, jedną z rzeczy, którenaprawdę chętnie robię, jest pieczenie.Dzięki temu nie mam czasu napogrążanie się w smutku. Pieczesz chleb. Powąchał go. Nigdy nie znałem nikogo, kto by piekłchleb.Albo pilotował samolot.Czy naprawiał silnik skutera śnieżnego. Jak powiedziałam, mam wiele dziwnych i różnorodnych talentów.Po kolacjizaprezentuję ci jeden z nich.W łóżku.Dolej wina, dobrze? Już prawieskończyłam.Może powodem była miła atmosfera albo ta niezwykła kobieta, w każdymrazie Nate nie pamiętał, by kiedykolwiek jadł równie spokojnie posiłek.Powiedziała, że nie jest rozsądna, mimo to dostrzegał dużo zdrowegorozsądku w jej sposobie życia i prowadzenia domu, a także radzenia sobiez szokiem i żalem, nawet złością.Jacob powiedział, że jest silna.Nate zaczynał wierzyć, że Meg jest silniejszaniż ktokolwiek, kogo dotychczas znał.Co więcej, najbardziej pogodzona z samą sobą.Spytała, jak mu minął dzień.Trochę czasu potrzebował, by się rozkręcić.W trakcie małżeństwa przyzwyczaił się do zostawiania pracy za progiem domu.Tymczasem Meg chciała słuchać, komentować, plotkować, śmiać się [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lo2chrzanow.htw.pl