[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.I napominał ich, o co winni się troszczyć: „Każdego czasu niech szaty twe będą białe, olejku też niechaj na głowę twoją nie zabraknie! Używaj życia z niewiastą, którąś ukochał, po wszystkie dni marnego twego życia" i „cieszcie się przy swoim trudzie" (por.Koh 9, 7-9; 5, 18).Należyte korzystanie z ziemskich dobrodziejstw Boga nie jest oczywiście niczym złym, lecz czynienie ich celem naszych uczuć, przyzwolenie by mamiły nas i odciągały od Jedynego, któremu jesteśmy poślubieni, byłoby myleniem porządków Ewangelii i judaizmu.„Niebezpieczeństwo bogactw", Kazania parafialne, s.444-445.71.Dlaczego świętowanie niedzieli, Dnia Pańskiego, ubogaca nas ?To ubogacenie, jak można spostrzec, jest najważniejszym dobrem wynikającym zustanowienia Dnia Pańskiego.Za sprawą przywileju, który jeden z siedmiu dni poświęcareligijnej celebracji, chrześcijanin może traktować ów dzień jak znak miłosierdzia Bożego, uwalniający go od zwykłych zajęć, by te nie pochłonęły go całkowicie.Większość ludzi, istotnie, tak postrzega niedzielę; czują się zmęczeni i przeciążeni nawałem doczesnych trosk, więc gdy przychodzi sobota poczytują sobie za łaskę, że nie muszą trudzić się bez chwili wytchnienia.Lecz nadal wielu jest takich, którzy gdyby nie jasno wyrażony nakaz religijny czuliby pokusę, a nawet uważaliby za swój obowiązek nie przerywać swych świeckich zajęć, nawet, jeśli obyczaj społeczny pozwala im odpocząć.Wielu, rzeczywiście, kuszonych jest w ten sposób; dzieje się tak czasem, gdy mają na względzie jakieś niecierpiące zwłoki sprawy i uważają, że nie mogą pozwolić sobie na stratę choćby dnia.A wielu pracuje zawsze,przykładowo bywa tak w pewnych zawodach wymagających mobilności i nieuregulowanegoczasu pracy (jak handel, w mniejszym lub większym stopniu).Wielka jest liczba tych, którzy czują się zastraszeni, poddają się pokusie; opłakane skutki tego stanu rzeczy ukazują się im na wiele pożałowania godnych sposobów, odbijają się nawet na ich zdrowiu fizycznym ipsychicznym.We wszystkich tych przypadkach, cotygodniowa Eucharystia, modlitwa ichwała oddana Bogu przychodzą nam z łaskawą pomocą, jako odpocznienie od świata,prześwit Królestwa Bożego, dane by świat nie ograbił nas z naszej nadziei, by nie oddał nas w niewolę temu ciemiężcy i wyzyskiwaczowi, który knuje nasze wiekuiste zniszczenie.„Udział w religijnych obrzędach - lekiem na wszelkie niepokoje", Kazania parafialne, s.692.4672.Co różni świętego od zwykłego, religijnego człowieka ?Powiem w ten sposób - święty stawia sobie jako główny cel życia posłuszeństwo Bogu i Jego chwałę; zawsze przedkłada Bożą wolę nad własną, idzie ku świętości z całą solennością; nieustannie dąży do coraz głębszego upodobnienia się do Chrystusa, we wszystkich rzeczach.Przysposabia się nie tylko do wykonywania społecznych obowiązków, lecz i tych danych mu jako chrześcijaninowi, z łaski Boga; jest nie tylko uprzejmy, lecz i cichego serca; nie tylko wielkoduszny, ale i pokorny; nie tyle uparty, co cierpliwy; jest nie tylko prawy, ale i wybaczający; nie tylko hojny, lecz i pełen samowyrzeczenia; nie tyle zadowolony z życia, ale rozważny i pobożny.Zwykły człowiek uważa, że zrobi dostatecznie dużo, jeśli będzie żyłpoprawnie; gdy odpowie oburzeniem na zniewagę, będzie uważał to za swe święte prawo;podobnie potraktuje odpłatę za niesprawiedliwość, nie będzie krył słusznej dumy, upomni się o swe prawa, będzie zazdrośnie strzegł swej czci, a gdy zbłądzi trudno mu będzie to wyznać, będzie szukał dróg wzbogacenia się, będzie pragnął żyć w zgodzie ze światem i będzie z obawą nasłuchiwał, co też sąsiedzi mają o nim do powiedzenia.Taki człowiek rzadko myśli o Dniu Sądu, o popełnionych grzechach, potrafi odmówić kilka modlitw, niewiele troszczy się o Kościół, Boże Prawdy nie rozpalają go, swoje pieniądze wydaje na siebie.Taki jestprzeciętny chrześcijanin i żaden z niego wybraniec Boga.Człowiek święty jest nie tylko sprawiedliwy, powściągliwy i uprzejmy; jego miłość ku Bogu jest pełna oddania, jest pełen głębokiej wiary, świętej nadziei, wszystko przepełniającej miłości, imponującej zdolności nakładania sobie rygorów, jest człowiekiem z nieskrzywionym w żaden sposób sumieniem,którego pokora nigdy nie znika, łagodnym w mowie, pełnym prostoty, skromności,bezpretensjonalności, który zapomina o wielkości swych ofiar i o tym, że wywyższają go one w oczach Boga.Oto posługa chrześcijańska w świecie; oto skutki chrześcijańskiegonauczania: kiełkowanie, wzrost, dojrzałość ziaren Królestwa Bożego, które spoczywająukryte w ziemi - na Ziemi.Posługa ta prowadzi do zwielokrotnienia (jeśli można takpowiedzieć) wizerunków Chrystusa, a choćby była ich tylko garść, warte są wszystkiego, co jest udziałem ludzi, i są wystarczającą rekompensatą i „zwieńczeniem radości "dla apostołów i Ewangelistów „przed Panem naszym, Jezusem Chrystusem, w chwili Jego przyjścia" (por.1Tes 2, 19).„Kościół widzialny - ze względu na wybranych", Kazania parafialne, s.825.73.Czy nowicjusze na drodze życia duchowego powinni, stosownie do swych sił,umartwiać się ?Któż, rozpoczynając podróż, widzi już przed sobą miejsce swego przeznaczenia? Jak często osoba, szykując się do drogi, ku celowi, którego nigdy wcześniej nie widziała, mówi sobie, iż nie może uwierzyć, że pewnego dnia tam dotrze.A to, co dane oglądać jej teraz jest niczym wobec tego, co obiecuje przyszłość i chwila, w której przyszłość stanie się teraźniejszością.Oto jak powinniśmy patrzeć na naszą drogę duchową: nie wiemy, kim będziemy, lecz dążymy ku temu i - całkowicie przez Bożą łaskę ty i ja będziemy mogli to osiągnąć.Oczywiście, nie za sprawą łaski, która dana jest nam w tej chwili, lecz poprzez coraz to nową, wciążodnawianą łaskę, której Bóg udzielał będzie coraz hojniej, wzrastającą stosownie do twoich potrzeb
[ Pobierz całość w formacie PDF ]