[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Uczniowie nie śmieli zapytać Chrystusa, dokąd i w jakim celu idą.Jezusczęsto spędzał całe noce na modlitwach w górach.Ten, który stworzył góry i do-liny, czuł się bliski naturze i rozkoszował się jej ciszą.Uczniowie szli tam, dokądich Chrystus prowadził, dziwili się jednak, dlaczego Mistrz zabrał ich na tę uciąż-liwą wspinaczkę, choć są zmęczeni, a On również potrzebuje wypoczynku.Wreszcie Chrystus powiedział, że już nie pójdą dalej.Zatrzymując sięw pewnym oddaleniu od uczniów, głośno i ze łzami począł zanosić błaganiado Boga.Modlił się prosząc o siły, które pozwoliłyby Mu wytrzymać próbę,jaką miał odbyć dla dobra ludzkości.Musiał sięgnąć po nowy przypływ siłypochodzącej od Wszechmocnego, aby móc śmiało patrzeć w przyszłość.Otwo-rzył swe serce wypełnione troską o uczniów, aby w godzinie panowania mocyciemności ich wiara nie zawiodła.Jego ciało zlewał obfity pot, ale nie zwracałna to uwagi.Noc otoczyła Go pełnym mrokiem, ale On na to nie zważał.Takpowoli mijały godziny.Początkowo uczniowie ze szczerą pobożnością przyłą-czyli się do Jego modlitwy, ale po pewnym czasie zmogło ich zmęczenie i mimochęci towarzyszenia Chrystusowi w końcu zasnęli.Jezus powiedział im o swo-nadzieja.pl Desire of Ages 303XLVI. I został przemieniony wersja dla Adobe Acrobat Reader, 2002ich cierpieniach i zabrał ich ze sobą, aby połączyli się z Nim w modlitwie,nawet teraz, gdy spali, modlił się za nich.Zbawiciel widział smutek swychuczniów i pragnął ulżyć ich bólowi zapewnieniem, że wiara ich nie pójdziena marne.Nie wszyscy nawet spośród tych dwunastu wybranych byli w stanieprzyjąć objawienie, które miało im być dane.Wybrał tylko tych trzech, mają-cych stać się świadkami Jego udręki w Getsemane, aby towarzyszyli Mu na górze,treścią Jego modlitwy była prośba, aby im trzem dane było ujrzeć tę chwałę,której zaznawał wraz z Ojcem zanim powstał świat, aby królestwo Jego obja-wiło się ludzkim oczom i aby uczniowie Jego zyskali siły do ujrzenia go.Modliłsię, aby mogli się stać świadkami objawienia Jego boskości i w ten sposóbzdobyli moc do przetrwania nadchodzącej godziny Jego męki, aby byli pewni,że On jest istotnie Synem Bożym i że Jego hańbiąca śmierć stanowi częśćwielkiego planu odkupienia.Modlitwa ta została wysłuchana.Podczas gdy Jezus trwał schylony w po-korze nad kamienistą ziemią, nagle otworzyły się niebiosa, szeroko rozwarłysię złote bramy Bożego miasta i święte promienie oświetliły górę okrywającpostać Chrystusa.Spoza ludzkiego kształtu ukazała się boskość i wyszłana spotkanie chwały promieniującej z wysokości.Chrystus podzwignął sięi stanął w boskim majestacie.Duchowa udręka przeminęła, oblicze Jego pro-mieniało teraz  jak słońce, a szaty jego stały się białe jako światło.Zbudzeni ze snu uczniowie ujrzeli blask chwały rozjaśniający górę.W stra-chu i zdumieniu przyglądali się świetlanej postaci swego Mistrza.Gdy oswoilisię z cudownym światłem, dostrzegli, że Jezus nie jest sam.Tuż obok stałodwóch mieszkańców nieba i rozmawiało z Nim.Byli to Mojżesz, który na gó-rze Synaj rozmawiał z Bogiem, i Eliasz, któremu jako drugiemu w świecieczłowiekowi dany został najwyższy przywilej  wyjęcie spod władzy śmierci.Przed piętnastu wiekami Mojżesz patrzył z wysokiej góry na ziemię obie-caną.Lecz z powodu grzechu, którego się dopuścił w Meriba, nie dane mu byłowejść do tej ziemi.Nie jemu też przypadła radość wprowadzenia zastępówIzraela do dziedzictwa ich ojców.Jego błaganie:  Pozwól, proszę, niech i japrzejdę i zobaczę tę piękną ziemię, która leży za Jordanem, te piękne góryi Liban (V Mojż.3,25), zostało odrzucone.Nadzieja, która przyświecała muprzez czterdzieści lat wędrówki po pustyni, zniknęła.Grób na pustyni miał sięstać metą dla lat trudu i serdecznych trosk. Temu zaś, który według mocydziałającej w nas potrafi daleko więcej uczynić ponad to wszystko, o co prosi-my albo o czym myślimy (Ef.3,20), łatwo jest spełnić prośby swego sługi.Mojżesz uległ władzy śmierci, lecz nie miał pozostać w grobie.Sam Chrystuspowołał go do życia.Szatan dążył do zawładnięcia ciałem Mojżesza z powodujego grzechu, lecz Chrystus-Zbawiciel zabrał go z grobu (Judy 9).Mojżesz był na Górze Przemienienia świadectwem zwycięstwa Chrystusanad grzechem i śmiercią.Był reprezentantem tych, którzy powstaną z grobównadzieja.pl 304 Ellen G.White%7łYCIE JEZUSAw dniu zmartwychwstania sprawiedliwych.Eliasz, przeniesiony do nieba niezaznawszy śmierci, reprezentował tych, którzy będą żyli na ziemi podczaspowtórnego przyjścia Chrystusa i przemienieni zostaną  w jednej chwili, w okamgnieniu, na odgłos trąby ostatecznej , kiedy  umarli wzbudzeni zostaną jakonie skażeni ,  albowiem to, co skażone, musi przyoblec się w to, co nieskażo-ne (I Kor.15,51-53).Jezus odziany był w światłość niebios, tak jak się ukaże, gdy przyjdziena świat  nie z powodu grzechu, lecz ku zbawieniu tym, którzy go oczekują , w chwale Ojca swego z aniołami świętymi (Hebr.9,28; Mar.8,38).Terazobietnica dana uczniom przez Chrystusa została spełniona.Na górze zaistnia-ło królestwo niebieskie w zmniejszonej skali.Chrystus był Królem, Mojżeszbył przedstawicielem zmartwychwstałych świętych, a Eliasz tych, którzy zo-stali przemienieni.Uczniowie nie byli jeszcze w stanie pojąć tej sceny, cieszyli się jednak, żecierpliwy, łagodny i cichy Nauczyciel, który przemierzał kraj jako bezradnywędrowiec, został uczczony przez wybrańców nieba.Zrozumieli to w ten spo-sób, że Eliasz przyszedł obwieścić panowanie Mesjasza i że wkrótce ustanowio-ne zostanie królestwo Chrystusa na ziemi.Zapragnęli odpędzić od siebie na za-wsze strach i rozterkę, które im dotąd towarzyszyły.Zapragnęli też pozostaćtu, gdzie objawiona im została chwała Boża.Toteż Piotr, zwracając się do Chry-stusa, zawołał:  Panie! Dobrze nam tu być; i jeśli chcesz, rozbiję tu trzynamioty, dla ciebie jeden, dla Mojżesza jeden i dla Eliasza jeden [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lo2chrzanow.htw.pl