[ Pobierz całość w formacie PDF ]
. Powiedziałeś, \e nie ja.- Odłó\ to Charlotte.- I mam zostać obiadem.Oj nie sądzę.- Charlotte.Nie chciałem& To ta zamknięta przestrzeń.- Wiec powinieneś poczekać z dyskusją, a\ wysiądziemy na twoim piętrze.Włączwindę.Powoli przesunął się aby nacisnąć przycisk który zabierze ich na szóste piętro.Powietrze zaskwierczało wokół niego naładowane nieprzyjemną elektrycznościąspowodowaną bliskością krzy\a.Dziewczyna miała swój cel w rozmowie na górze.Onbył zdeterminowany do u\ycia jej strachu przeciwko niej, a ona zdawała sobie sprawęjak powa\ny był w sprawie jej bycia w domu przed zmierzchem.Drzwi rozsunęły się. Odłó\ to- powiedział wcią\ wpatrując się w krzy\, którytrzymała jak tarczę obronną.Ze świętym przedmiotem, stojąc kilka stóp od niego nieStrona77Tłumaczenie: Misia1090 oraz Slave83mógł jej oczarować poza tym i tak unikała jego spojrzenia.Jane musiała wyedukować jąw sprawie kontaktu wzrokowego i wampirów podczas ich wydaj-wszystkie-wampirze-pieniądze zakupowym ekstrawagancji.Ale nadal mógł czytać jej umysł, gdy poziomstrachu sprawił, \e jej myśli były tak głośne.- Wyjdz- powiedziała ruda ciągle stojąc w miejscu.W jej umyśle zobaczył jej intencje.On wyjdzie z windy, potem zamknie drzwi i onaucieknie.Zdecydowała, \e był za bardzo niebezpieczny.No có\ zgadzał się z tym.Mała przemowa Gregory`a wywarł wra\enie, a pozorny brak kontroli Anthonegodoprowadził ich do obecnego impasu.Gdy nie była w niebezpieczeństwie zachwycałby się nią.To była właśnie kobieta, którą znał.Ta, którą kochał.Odrzucił od siebie tęmyśl.Nie kochał.40- Zapomniałaś, \e mogę czytać Ci w myślach i tym całkiem sporo ujawniłaśswojego planu.Ty pierwsza.Pozbądz się tego krzy\a.Rudowłosa stanowczo potrzasnęła głową, łzy dra\niły korciki jej oczu.- Okay, to mo\e tak.Mo\esz go schować do kieszeni i u\yć jeśli będzie ci pózniejpotrzebny.Tym sposobem będziesz wiedziała, \e nie mogę się do ciebie dostać.Uczciwe?- Zaufasz mi, \e cię nie spalę?Wampir zdawał sobie sprawę, \e nie spali go ponownie chyba, \e będzie toniezbędne do jej przetrwania.Praktycznie wyrzucała na niego swoje myśli.Nie mógł jejwinić za próbę obrony samej siebie.To właśnie tak bardzo w niej podziwiał, \e była taksilna.Musiał teraz zadbać aby miała poczucie i\ sama mo\e się obronić.- Wiem, \e nie zrobisz tego ponownie- próbował nawiązać kontakt wzrokowy abymogła dostrzec jego szczerość ale nawet na tyle mu nie ufała.Westchnął.Minęło kilka minut zanim schowała krzy\ do swojej kieszeni.Kiedy weszli do penthausu Cherlee zabrała torby do pokoju gościnnego aby jerozpakować.Byli tam jedynie kilka minut.Gdy Anthony zdał sobie sprawę, \e coś tu niegra.Pies się ukrywał, a normalnie przybiegłby przywitać ich.Linus wyszedł z kuchni, dwa inne wampiry trzymały się z tyłu.Obu ich rozpoznał.Jeden z nich był ochroniarzem, Slade.Drugim za to była kochanka Linusa i Anthonypowąchał powietrze.- oznaczoną partnerkom.Czy\ Callie nie była snobkom?Na pewno stawiała na wygraną Linus`a w turnieju.Ta mała dziwka chce byćkrólową.Zawsze mawiała, \e jest stworzona do wielkich rzeczy.- Co wy robicie w moim domu?- praktycznie wywarczał.- Przyszedłem sprawdzić czy ju\ wybrałeś swoją wampirzą partnerkę.W małoprawdopodobnym zdarzeniu twojej wygranej będziesz musiał kogoś oznaczyć dopanowania jako swoją królowa.Zgromadzenie nie zaakceptuje w pełni kawalera.Totworzy za wiele problemów politycznych.- Wzrusza mnie twoja troska- odparł Anthony dbając aby przekazać jak wielkimjest to kłamstwem.40Ta trele morele, a świstak siedzi i zawija je w te sreberka.Ależ on ślepy.Ale cóż faceci tak mają, swoich uczućnie znają.Strona78Tłumaczenie: Misia1090 oraz Slave83Charlotte wybrała właśnie ten moment aby wyjść z sypialni.- A to musi być twoje zwierzątko- oznajmił Linus.Charlotte wyglądała jakby miała zaprzeczyć.Ale popełniła błąd napotykając oczyAnthony`ego w momencie jej największej niepewności.To wystarczyło.Uwięził jejumysł pełnym promieniem jego mocy. Tak to ona41- poczym zwrócił się do Charlotte-Chodz do mnie mój zwierzaczku.Przesłał sugestię do jej umysłu, a dziewczyna dodała troszeczkę kołysaniabioder podą\ając w jego kierunku.Będzie niebywale wściekła kiedy to wszystko minie.To dzialanie nigdzie go nie zaprowadzi w kwestii zaufania ale poprzeczka była zawysoko zawieszona aby dać jej złudzenie niezale\ności właśnie w tym momencie.Mę\czyzna przeciągnął palcami przez jej włosy, a ona westchnęła i wtuliła się jakzadowolony kot.Callie usiadła w skórzanym fotelu, jej długie nogi zwiały z gracją ponad jednym zjego podłokietników.Linus stał nadal, podczas gdy Slade przesunął się na bok kilkakroków bli\ej Anthonego ni\ jego szefa.- Aadna- powiedział Callie- Zało\ę się, \e smakuje bosko w przeciwnym razie nietrzymałbyś jej- wampirzyca oblizała usta, dając jasno do zrozumienia jej zamiary.- Tak- przytaknął Linus kładąc rękę na ramieniu swojej partnerki- Co sądzisz opodzieleniu się z kilkoma podró\nymi? Zaszywanie się w hotelach z daleka od naszychdomostw było zupełnie wyczerpujące.Chcielibyśmy się & zabawić.Anthony zazgrzytał zębami próbując powściągnąć swój temperament.Trojeprzeciwko jednemu nie było dobrą opcją.Szczególnie, gdy przynajmniej jeden z nichbył tak samo dobry lub mo\e nawet lepszy od niego w walce.- Wolałbym, gdybyś tego nie robił.Nie dzielę się moją własnością- niech go piekłopochłonie jeśli on pozwoli im pobawić się z nią.Sytuacja mogła pójść w kilkupaskudnych kierunkach.Wampir starał się utrzymać nienaruszoną maskę spokoju.- To jest po prostu niegrzeczne.Wiesz, \e dzielimy się zwierzątkami.Nie jesteśmyz nimi sparowani- powiedział Linus ukazując prawdziwe oblicze problemu.Anthony nie mógł utrzymywać ręki na pulsie i w tym samym czasie trzymać wmocnym uścisku umysłu Charllotte, zwłaszcza, kiedy nie pił od niej od kilku dni.Jegokontrola słabła.Nie miał czasu na podziwianie jak szybko wyślizgiwała się z jego uściskuponiewa\ rzeczy postępowały naprawdę szybko.Chwycił mocno jej nadgarstekostrzegając ją.Chciał wślizgnąć się do jej umysłu by upewnić się na ile była zdolna dodziałania, ile wiedziała na temat tego co się tu działo ale nie było czasu
[ Pobierz całość w formacie PDF ]