[ Pobierz całość w formacie PDF ]
. Kiedy doszłaś do takiego wniosku?Oczy Ireny błyszczały od powstrzymywanych łez. Przed chwilą, podczas rozmowy z Deline.Badanie rozwieje wszelkiewątpliwości.Chcę mieć absolutną pewność.Potem mogę rozpocząć noweżycie.Vincenzo uznał, że dopóki Irena nie rezygnuje ze ślubu, może sięzgodzić na badania.Przerażeniem jednak napawała go myśl, że test wykaże,iż ojcem dziecka jest Andreas Simonides. W porządku  odparł. Im szybciej, tym lepiej.Chodzmy.Irena spojrzała na niego błagalnie. Nie jesteś na mnie zły? Posłuchaj, nerwy szkodzą dziecku.Jesteś gotowa do wyjścia? Tak.W samochodzie Vincenzo wyjaśnił: Pojedziemy do La Spezia.To tylko dwadzieścia minut stąd. Dla ciebie  zażartowała Irena.58RLT Odchyliła się na oparcie fotela, a Vincenzo zadzwonił do przychodniprzyszpitalnej i umówił ich na konsultację.Dzięki temu, kiedy dojechali namiejsce, czekali tylko dziesięć minut na wezwanie do gabinetu.Lekarka ginekolog przywitała ich po angielsku, przestawiła się ispytała, w jakiej sprawie przyszli.Vincenzo pozwolił Irenie mówić.Kiedy skończyła, doktor Santipopatrzyła na oboje ze współczuciem. Rozumiem, jak bardzo zależy pani na ustaleniu ojcostwa, ale próbkędo badań można pobrać tylko między dziesiątym a trzynastym tygodniemciąży. Czyli dopiero za miesiąc! Tak.Poza tym taka procedura niesie za sobą pewne ryzyko dlapłodu.Minimalne, ale jednak.Vincenzo ujął Irenę za rękę. Proszę nam to bliżej wyjaśnić. Pobranie próbki do badania to procedura inwazyjna.U jednej nadwieście kobiet może się skończyć poronieniem.Muszą państwo rozważyć,czy poznanie prawdy warte jest ryzyka.Z drugiej strony proszę się teżzastanowić, czy nieświadomość będzie dla pani zródłem ustawicznegostresu, oraz czy wiedza, kto jest ojcem, panią uspokoi. Już ustaliliśmy, że musimy wiedzieć  oświadczyła Irena.Vincenzo miał swoje zdanie na ten temat, lecz na razie go nieujawniał.Nie mógł się doczekać, kiedy znowu zostanie ojcem, a informacja,że badanie może mieć niepożądane skutki uboczne, łącznie z poronieniem,wcale mu się nie podobała. Czy pani osobiście pobiera próbkę do badania?  spytał.59RLT  Nie.Próbkę pobiera specjalista od badań prenatalnych, ja tylkonadzoruję całą procedurę.Vincenzo spojrzał na Irenę. Chyba musimy jeszcze raz o tym porozmawiać  stwierdził. Po co? Proszę, zrozum mnie.W głosie Ireny było tyle bólu, że już więcej nie protestował. Kiedy mamy się zgłosić? Za dwa tygodnie, nie pózniej.Mogą państwo już teraz ustalić terminw rejestracji.Vincenzo podał doktor Santi rękę, podziękował jej, po czym wyszli.Po drodze do rejestracji szepnął Irenie do ucha: Zapisz się na za dwa tygodnie, już po naszym powrocie.Irena spojrzała na niego zdumiona. Dokąd wyjeżdżamy? Pózniej ci powiem.Poczekał, aż Irena załatwiła formalności, potem w milczeniu podeszlido samochodu. Zły jesteś na mnie? Vincenzo objął ją i przytulił. Martwię się o ciebie, o nasze dziecko, ale nigdy nie mógłbym być naciebie zły.Widzę, że uspokoisz się dopiero, jak poznasz wyniki testu.Aleobojętnie, który z nas okaże się ojcem, dla mnie najważniejsza jesteś ty idziecko.Irena uścisnęła go mocno. Dziękuję ci, Vincenzo. Lepiej się czujesz?  spytał Vincenzo już w domu. Nie  odpowiedziała drżącym głosem. Nie chcę stracić dziecka.60RLT Vincenzo wziął ją na ręce i zaniósł na kanapę.Tam posadził ją sobiena kolanach, otoczył ramionami, pocałował we włosy. Jeszcze nie poddałaś się badaniu.Umówmy się, że przez następnedwa tygodnie po prostu będziemy się cieszyć naszą podróżą poślubną,dobrze?Irena przytuliła twarz do jego szyi.Jej łzy natychmiast przemoczyłymu kołnierzyk. Co zaplanowałeś? Zabierzemy Dina do Los Angeles.Zwiedzimy wszystko: Hollywood,Disneyland, Legoland, oceanarium i morski park rozrywki. Mówisz poważnie? Jak najpoważniej.Dino nigdy tam nie był.A ty? Wiele razy byłam w Nowym Jorku, ale w Kalifornii nigdy.Pracującdla gazety, skupiłam się na Europie.A ty byłeś w tych miejscach? Też nie.Obiecałem Dinowi, że pojedziemy razem.Regulamin moichkontaktów z nim zabrania mi wspólnych podróży poza północne Włochy.Raz złamałem zakaz i zabrałem go na narty do Szwajcarii.Za karę przezdwa miesiące nie mogliśmy się widywać. Ależ to okrutne!  stwierdziła Irena.Vincenzo pogładził jej kark pod włosami.Potrzebował jej bliskościniczym powietrza.Nie miała pojęcia, jak okrutne ciosy i upokorzenia musiałznieść. Skoro pozwalają ci spędzić z nim tylko tydzień, to jak możemywyjechać na dwa? Dopóki byłem rozwodnikiem, miałem związane ręce.Od czwartkubędę miał żonę i wszystko ulegnie zmianie.61RLT  Ze względu na was dwóch cieszę się, że odtąd wszystko będzieinaczej.Ja kochałam mojego ojca tak bardzo, że nie wyobrażam sobie, co bybyło, gdybym musiała żyć z dala od niego [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lo2chrzanow.htw.pl