[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Henryk wie o tymdobrze.Do tej pory droga do dygnitarstwa wiodła w Anglii przez ołtarz.Naprzyszłość najważniejsze urzędy państwowe będą powierzane ludziom świeckim.Jest to rewolucyjna decyzja, a umożliwiło ją coraz powszechniejsze wysokiewykształcenie osób nie zamierzających poświęcić się kapłaństwu.Jednocześniestanowi dla ambitnych młodzieńców ze wszystkich klas zachętę do zdobywaniawykształcenia, które da im kwalifikacje do służby państwowej i do kariery.Wszystko to jest dalszym krokiem na drodze do ograniczenia działalności księżywewnątrz parafii i diecezji.Aroganccy kardynałowie nie będą więcej rządzili ciałemi umysłem Anglików, zarówno jak ich duszą.Upadek Wolseya kładzie kres władzypapieskiej w Anglii, prócz krótkiego okresu przerwy w latach pięćdziesiątychowego stulecia.Nikt już więcej, prócz tych, którzy szukają męczeństwa, nie będziew Anglii działał na rozkaz obcego księcia.Konieczną akcję podjął Henryk, alepodnieta wyszła od poddanych.Król i naród, działający wspólnie.Potężnepołączenie, jak wielu się przekona na własnej skórze.Na czele rady staje książę Norfolk, jego zastępcą jest książę Suffolk.StefanGardiner awansował, ale tylko na biskupstwo Winchesteru, nie w służbiepaństwowej.Najważniejszym posunięciem, nieomylnym znakiem zmiany, jestmianowanie lordem kanclerzem sir Tomasza More a, który przyjmując nominacjęzapomniał chyba, że w Utopii pisał niegdyś: Filozofia nie znajdzie miejscawśród królów.More przekroczył już pięćdziesiątkę.Jego ciemne włosy przyprószyła siwizna.Szaroniebieskie oczy patrzą z dobrocią, wokół wrażliwych ust uśmiech nakreśliłprzyjazne zmarszczki.Erazm pisał o nim: Taka jest doskonałość jego usposobienia, że cokolwiek by się nie zdarzyło, naco nie ma rady, zawsze jest pogodny.%7łycie rodzinne More a jest przykłademnowego niezwykłego zjawiska wąski krąg familijny w stosunkowo małym domuzastępuje jako ośrodek życia towarzyskiego kościół parafialny, klasztor i magnackąsiedzibę.Wśród klas średnich coraz powszechniejsze staje się mniemanie, żechrześcijanin powinien prowadzić przykładne życie rodzinne, a nie teoretycznąascezę życia klasztornego.A z tą zmianą łączy się druga, która wywrze poważnywpływ na kulturę angielską.Pojawia się nowy rodzaj religijności, opartej naosobistym odczytywaniu Biblii, w przeciwstawieniu do rytuału ceremoniikościelnych.Zasiano ziarno purytanizmu.Tomasz More cieszy się olbrzymim szacunkiem wśród humanistów idyplomatów kontynentu europejskiego.W Anglii jest ceniony za uczciwość iprawość charakteru.A szanują go ludzie tak rozmaitego pokroju, że budzi sięwątpliwość, czy More nie należy czasem do osób, które uciekają razem z zającem iścigają razem z myśliwym.Z jednej strony książę Norfolk i Boleynowie oczekująod niego, że popchnie sprawę rozwodu, z drugiej strony Katarzyna wyraża się onim, iż jest jedynym prawdziwie rozumnym doradcą w tym królestwie.Pozornasprzeczność.W listopadzie 1529 roku zwołano parlament.Henryk chce stworzyć okazję dopublicznej aprobaty dymisji kardynała i polityki antyklerykalizmu, jaką prowadzi.Nie próbował ogólnie biorąc wpływać na wybory, chociaż zapewnił godność posłaTomaszowi Cromwellowi.Posłowie zbierają się w nastroju oburzenia przeciwinterweniowaniu papieża i jego strażnika, Karola V, w sprawy Anglii.Współczuciedla Katarzyny zagłuszają fanfary dumy narodowej.Pierwszą ceremonią jest oficjalna instalacja sir Tomasza More a jako lordakanclerza.Henryk wie, że w umysłach niektórych panów duchownych iświeckich istnieją wątpliwości, czy człowiek ten potrafi sprostać godnościnajpierwszego dygnitarza królestwa.Kanclerz bywa zwykle prawą ręką króla.Przewodniczy w Izbie Lordów, chociaż sam nie musi być parem królestwa i zasiadana worze z wełną, symbolizującym podstawy bogactwa Anglii.Henryk nastawiaodpowiednio księcia Norfolk, z którym posłowie się liczą częściowo ze strachu,częściowo z szacunku. Najjaśniejszy pan nie zważał na wielkość jego rodu, lecz na człowieka; niespojrzał na szlachetność jego krwi, lecz na zasługi osobiste.Najjaśniejszy panchciał wyborem swoim podkreślić, że dobrze wie o tym, jak wartościowychpoddanych posiada wśród ludzi świeckich, zdolnych do sprawowania najwyższegourzędu w królestwie, o którym biskupi i magnaci sądzą, że tylko oni mogliby gopiastować. Norfolk mówi te słowa, ale napisał je król
[ Pobierz całość w formacie PDF ]