[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.ByczysławWalcie, walcie tęgo.Głos zza scenyNiech żyje ojciec Ubu.Naprzód, przybywajcie, potrzeba was tutaj, panowie od fynansówwchodzą palotyni i rzucają się w utarczkęKotysZa drzwi Polaków.PiłaHu! hu! widzimy was znowu, panowie fynanse.Naprzód, nacierajcie dzielnie, pchając się dodrzwi; skoro raz będziemy na dworze, wystarczy drapnąć.75UbuOch! to moja specjalność, Och! jak on grzmoci.ByczyaławBoże, jam ranny.Stanisław LeszczyńskiTo nic, Najjaśniejszy Panie.ByczysławNie, tylko zamroczony.Jan SobieskiWalcie, walcie tęgo, te dziady pchają się do drzwi.PiłaOdwagi, sire Ubu.UbuOch! zrobiłem w majtki.Naprzód kroćkrocidjasków.Zabijajcie, krwawcie, obdzierajcie zeskóry, miażdżcie, na moje rogi królewskie.Uff! maleją!KotysJest już tylko dwóch do pilnowania drzwi.Ubuzabijając ich niedzwiedziemJeden, masz! drugi, masz! Uf! jestem na dworze.Uciekajmy! Za mną, kto żyw, a prędko!Scena trzeciaScena przedstawia pola Liwonji pokryte śniegiem.Oboje Ubu i ich świta w ucieczce.UbuHa! sądzę, że wyrzekli się pościgu.UbicaTak, Byczysław pojechał się koronować.UbuNie zazdroszczę mu jego korony.UbicaMasz wielką rację, Ubuznikają w oddali.76Scena czwartaPokład statku płynącego Bałtykiem.Na pokładzie Ubu i cała jego banda.Kapitan okrętuA, co za miły wietrzyk!UbuTo fakt, że płyniemy z chyżością graniczącą z cudem.Powinniśmy robić przynajmniejmiljon węzłów na godzinę, a te węzły mają to dobrego, że, skoro raz się je zrobi, już się ichnie odrobi.To prawda, że mamy wiatr z tyłu.PiłaCóż za żałosny głupiec!atak wichru, okręt kładzie się i pokrywa morze pianą.UbuOch! Ach! Wielki Boże! Wywracamy się.Ależ ten okręt idzie całkiem krzywo, on się prze-wali.KapitanWszyscy pod wiatr, zwinąć przedni żagiel.UbuOch, nie! do kroćset, nie! Nie pakujcie się wszyscy na jedną stronę.To nierozważnie.Wy-obrazcie sobie, że wiatr się nagle zmieni: wszyscy pójdą na dno i ryby nas zjedzą.KapitanNie pchajcie się, trzymać się ciasno.UbuOwszem, owszem, pchajcie się.Mnie się śpieszy! Pchajcie się, słyszycie! To twoja wina,ciemięgo kapitańska, że nie przyjeżdżamy.Powinniśmy już być.Och, och, ja obejmę komen-dę, wtedy zobaczycie! Myrdol front! Z wiatrem kusz, od wiatru huz! Rozwiń żagle, zwiń ża-gle, ster w górę, ster w bok.Widzicie, że to dobrze idzie.Płyńcie w poprzek fali, wówczasbędzie wyborniewszyscy pękają ze śmiechu, wiatr robi się chłodniejszyKapitanPodajcie wielki fok, bierzcie ryf na gniezdny!UbuTak, to niezłe, to nawet dobre! Słyszycie, panowie Załoga? Sprowadzcie wielką fokę i idzcie,ryfy, do stu czartówkilku kona ze śmiechu, fala przewala się przez pokładOch, co za potop! To skutek ruchów, któreśmy zarządzili.Ubica i PiłaRozkoszna rzecz jazda statkiem po morzu77druga fala wali przez pokładPiłazlany wodąStrzeżcie się szatana i jego pompy.UbuGarson, przynieś nam coś do piciawszyscy sadowią się do piciaUbicaOch, co za rozkosz ujrzeć niebawem słodką Francję, naszych starych przyjaciół i zamekMondragon!UbuHa! będziemy tam niebawem.Za chwilę przybywamy pod zamek Elsynoru.PiłaJa się czuję orzezwiony myślą, że ujrzę swoją drogą Hiszpanję.KotysTak, i olśnimy krajanów opowiadaniem o naszych cudownych przygodach.UbuCo to, to pewne.A ja dam się mianować mistrzem fynansów w Paryżu.UbicaWłaśnie! Och! co za wstrząśnienie.KotysTo nic, właśnie opłynęliśmy cypel Elsynoru.PiłaA teraz, nasz szlachetny statek rzuca się z całą chyżością na posępne fale morza Północnego.UbuMorze złowrogie i niegościnne, które opływa kraj zwany Germanją, tak nazwany, ponieważwszyscy mieszkańcy tego kraju są Germańce.UbicaOto co nazywam erudycją.Powiadają, że to kraj bardzo piękny.UbuHa! panowie! choćby był najpiękniejszy, to nie to co Polska.Gdyby nie było Polski, nie by-łoby Polaków!Koniec78
[ Pobierz całość w formacie PDF ]