[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Przechodząc przez wielką salę zdziwiłam się, że jestwyludniona i cicha, ale zaraz przypomniałam sobie, że tego dnia Henrykwraz ze swymi druhami udał się na polowanie, wszystkie damy dworu zaśprzebywały albo w ogrodzie, albo w gościnnej komnacie królowej.Nienatknęłyśmy się na żywego ducha wcześniej, niż stanęłyśmy u wielkichzdobionych drzwi wiodących do oczekującego nas kardynała.Halabardnicy rozstąpili się przed nami, zaraz jednak na powrótskrzyżowali broń, nie wpuszczając dalej wiernego sługi Wolseya.Tenże nie przywitał nas, tylko od razu zwrócił się do Anny w te słowa: Usłyszałem dziś wielce niepokojącą nowinę.Anna nie zbladła ani się nie zaczerwieniła, co stałoby się niechybniemoim udziałem, gdybym była na jej miejscu, lecz stojąc prosto, z wysokouniesioną głową i dłońmi splecionymi na podołku, odparła gładko: Bardzo mi przykro z tego powodu, wasza eminencjo.Wolsey ją zignorował. Doszły mnie słuchy, że Henry Percy, którego ojciec, hrabiaNorthumberland, wysłał do mnie na służbę, nadużył mego zaufania iwykorzystując swobodę ruchu na dworze królowej nie tylko wdał się wzażyle stosunki, ale nawet jął rozmyślać o małżeństwie. Władczeskinienie dłoni uciszyło Annę, która otwarła usta, by coś powiedzieć.Oznajmiłem mu więc dzisiaj, że takie niefrasobliwe zachowanie nieprzystoi dziedzicowi północnych marchii Anglii, którego ożenek jestsprawą wielkiej wagi zarówno dla rodu Percych, jak i dla króla i mnie,jego oddanego sługi.Syn hrabi to nie jakiś parobek, który może ulżyćswoim chuciom wedle woli z pierwszą lepszą dziewką, bo nikogo nieobchodzi los żadnego z nich.W wypadku kogoś o tak znacznej pozycjiślub to sprawa nie miłości, lecz polityki. urwał i popatrzył po nasgroznie .a w tym kraju o polityce decyduje najjaśniejszy pan i ja, niktinny.Anna odważyła się przemówić, za co szczerze ją podziwiałam, jabowiem drżałam jak osika pod niecierpiącym sprzeciwu spojrzeniemkardynała. Henry poprosił mnie, bym za niego wyszła.Zrobił to z własnej woli iprzy świadkach, a ja się zgodziłam. Głos miała spokojny, lecz jawiedziałam, jak bardzo jest zdenerwowana.Noszony przez nią na szyikrótki gruby łańcuch ze stylizowaną literą  B podskakiwał w rytmszybkich uderzeń serca. Henry Percy i ja jesteśmy zaręczeni, praktycznie poślubieni sobie w obliczu Boga i ludzi.%7łałuję, że waszej eminencji się tonie podoba, ale co się stało, to się nie odstanie.Obdarzył ją nieprzychylnym spojrzeniem. Lord Percy postanowił w tej materii zdać się na autorytet swego ojca imiłościwie nam panującego króla Henryka  oznajmił z satysfakcją.Mówię ci o tym, pani, z czystej życzliwości  małe oczka miotające błyskispod oklapłego kapelusza kardynalskiego przeczyły jego słowom  gdyżnie chciałbym, byś utraciła honor występując przeciwko tym, którzy z woliBoga są ponad tobą.Anna straciła panowanie nad nerwami. To nieprawda! Henry nigdy by się nie zdał w tej sprawie na swegoojca.Przyobiecał mi, że w całości zaufa. Twojemu?  wpadł jej w słowo Wolsey. Tak właśnie myślałem,teraz tylko potwierdziłaś moje przypuszczenia.Cóż, muszę cię zmartwić,pani.Henry złożył swój los w nasze ręce.Moje, hrabi i króla. Ale nadal jesteśmy sobie narzeczeni.Tego nic nie zmieni! Zaledwie narzeczeni de futuro  rozsądził kardynał, posiłkując sięskomplikowanym prawem kościelnym. To niewiele więcej niż obietnicaślubu, o ile taki będzie w ogóle możliwy. Narzeczeni de facto  bez mrugnięcia sprostowała Anna. Ceremonia miała miejsce przed świadkami, którzy potwierdzą każdemoje słowo, a poza tym nasz związek został już skonsumowany. Och. ręka Wolseya zawisła w powietrzu, błysk kardynalskiegopierścienia poraził nasze oczy, przypominając, że ten oto człowiek jestduchowym przywódcą Anglii i ktokolwiek się z nim nie zgadza, możeudać się z petycją do papieża .uznajmy, że nigdy tego niepowiedziałaś, pani.To bardzo nieroztropne nie zgadzać się z moimzdaniem.Poza tym jeśli dama oddaje się mężczyznie na tak kruchejpodstawie, wiele ryzykuje.Na przykład to, że zostanie porzucona,zhańbiona i nikt jej nigdy nie zechce jako prawowitej małżonki.Anna spojrzała na mnie.Kardynał niewątpliwie był świadom ironiisytuacji  w końcu prawił kazanie o moralności i zaletach cnotydziewiczej w obecności kobiety, która była najzatwardzialsząjawnogrzesznicą w królestwie, a mimo to nie spotkała jej za to żadna kara,wręcz przeciwnie.Widać jednak nie trapiło to jego sumienia, bo powtórzył innymisłowami: Zaiste mogłaby cię spotkać wielka krzywda, pani, gdybyś wciążbędąc pod urokiem Henry ego skłamała mi w żywe oczy w tak poważnej sprawie  pokręcił głową z dezaprobatą.Annę ogarnęła panika. Wasza eminencjo.Proszę mi wierzyć, że okazałabym się godnątytułu hrabiny Northumberland.Dbałabym o biednych.Pod moim okiemHenry rządziłby północą kraju sprawiedliwie [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lo2chrzanow.htw.pl