[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.W dzień po przemówieniu Puckiego prokomunistyczna ga zeta "Prawda" opublikowałakilka tajnych dokumentów w sprawie "czerwonej rtęci", które potwierdzały, żeJelcyn i jego bliscy współpracownicy byli zamieszani w produkcję i sprzedaż tegomateriału.Co ciekawe, tajna produkcja i eksport "czerwonej rtęci" odbywały się już wczasach KGB, kiedy nadzorem nad spółkami zajmował się VI Za rząd.Dokumenty wskazywały, że zarówno Służba Wywiadu Zagranicznego, jak iMinisterstwo Bezpieczeństwa nadal były związane z tym przedsięwzięciem69.Sytuacja zmusiła Jelcyna i jego zauszników do agresyw nego kontrataku.Oskarżyli oni Ruckiego o ujawnienie ta jemnicy państwowej, twierdząc, że miał onwszelkie infor macje na temat "czerwonej rtęci" i celowo zniekształcił fakty, byzdyskredytować przeciwników politycznych.W kil ka dni po ukazaniu się artykułu w "Prawdzie" Służba Wy wiadu Zagranicznegowydała oświadczenie, w którym oznaj miono, że "czerwona rtęć" nie istniała, anazwy używano je dynie jako przykrywki przy eksporcie cennych materiałów75.ROZDZIAA DRUGIstrategicznych, między innymi złota, plutonu i uranu.Wy wiad zaprzeczał, jakoby kiedykolwiek brał udział w tym procederze70.Następnego dnia w telewizji wystąpił prezes firmy Promekologia z Jekaterynburga.Potwierdził, że jego firma "blisko współpracowała z Ministerstwem Bezpieczeństwa i administracją prezydenta przy organizacji produkcji i eksportu tak zwanejczerwonej rtęci, zaprzeczył nato miast, by dopuszczono się przy tej okazjijakichkolwiek nie prawidłowości.Firma handlowała i pracowała rzetelnie w interesie państwa, a rewelacje Puckiegoznacznie tę pra cę teraz utrudnią71.KOMERCYJNE PRZEDSIWZICIA KGBTrudno prześledzić lawinę oskarżeń i kontroskarżeń w związku ze sprawą"czerwonej rtęci" oraz skomplikowane manewry osób w nią zamieszanych.Jedno pozostawało jas ne: nie tylko politycy, ale również członkowie służbspecjal nych czynnie angażowali się w komercyjne przedsięwzięcia, podobnie jakrobili to ich poprzednicy z KGB.Minister stwo Bezpiec.seńsjLwa odpowiadało za wprowadzenie licznych ustaw, któremiały uregulować wymianę handlową z Zacho dem, szczególnie w dziedzinie eksportusurowców i zaawan sowanych technologii.Dawało to pracownikom ministerstwa dostęp do danych, które były niezwykle cennedla ludzi biz nesu, między innymi na temat ich konkurentów i polityki rządów.Rola arbitra, jaką Ministerstwo Bezpieczeństwa odgry wało w sprawacheksportu, dawała mu niezwykłą możliwość uczestniczenia w tych przedsięwzięciach.Dostęp do więk szości informacji, związanych z tymi transakcjami, pozwalałministerstwu w poważny sposób wpływać na ich przebieg.Jak powiedziała Jewgienija Albac: "Zaangażowanie KGB w dane przedsięwzięcienatychmiast zwiększało zaufanie zagranicznych inwestorów.Przy poparciu tak potężnej in stytucji prawdopodobieństwo, że kontrahentrozpłynie się w powietrzu, było mniejsze.Pomijając względy moralne, za76BUDOWANIE ROSYJSKIEGO APARATU BEZPIECZECSTWAgraniczni biznesmeni mieli rację.Ci partnerzy znali się na swojej robocie"72.Pierwsze raporty na temat działalności handlowej pra cowników służbspecjalnych pochodzą z 1990 roku, kiedy to kilku oficerów KGB weszło do radynadzorczej Kompanii ANT.ANT był zaangażowaną jakoby w tajny eksport broni półprywatną spółką, którapotem zbankrutowała73.Następ na była Santa, centrala handlu zagranicznego założona je sienią 1990 rokuprzez oficerów III Zarządu KGB (kontrwy wiad wojskowy).Santa miała podobno oddziały w kilku miastach i zajmowała się sprzedażą zagranicę majątku woj skowego74.W listopadzie 1991 roku magazyn "Stolica" pi sał, że szefowie rosyjskiej giełdyi dwie trzecie jej persone lu to byli oficerowie KGB, którzy kierowali sieciąinstytucji pomocnych przy transferze i praniu pieniędzy dla KGB, wojska iKPZR75.Po upadku Związku Radzieckiego i rozwiązaniu partii komunistycznejoperacje handlowe stały się jeszcze atrak cyjniejsze dla zawodowców z aparatubezpieczeństwa.Bez krępującej kontroli ze strony partii oficerowie Minister stwaBezpieczeństwa, chcąc sobie dorobić do oficjalnych pensji, działali na boku jakobiznesmeni.Często współpra cowali z byłymi kolegami, którzy odeszli z KGB, by zająć sięprywatnymi interesami.Jedną z organizacji, która aktywnie włączyła się w obrót handlowy, byłaFederalna Agencja Rządowej Aączności i In formacji (FAPSI).Ustawa o FAPSI, przyjęta w lutym 1993 roku, dawała agencji prawo doudostępniania łączy rządo wych bankom i innym przedsiębiorstwom do poufnychtransakcji, takich jak transfery pieniężne czy płatności kre dytowe76.Zapewniało to agencji spore dochody potrzebne do unowocześnienia sprzętukomunikacyjnego.Agencja za częła również wypożyczać częstotliwości radiowe, a nawet sprzedawaćpewien typ sprzętu zagranicznym firmom77
[ Pobierz całość w formacie PDF ]