[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Choćby ci to zajęło czas do rana i miałbyś prosto zdyskotek przyjść jutro do pracy.Aspirant wolał nie prostować, że następnego dnia jest sobota i mawolne.Inspektor zwrócił się do stojącego spokojnie Senika:- Ustaliłeś komórkę tego gościa od Talmudu? - Tak.To znaczy tyle, że nie jest na abonament.Dzwoniłem na tennumer wczoraj wieczorem i dzisiaj rano.Nikt nie odbiera.Terazchłopaki lokalizują aparat.Markowski przedstawił swoje ustalenia.- Dziwka, czyli trop terrorystyczny upada.Mam adres, bierzemyekipę i jedziemy na przeszukanie.Inspektor z komisarzem wyszli, nie troszcząc się o Lepkę, któremusprawiło to wyrazną ulgę.Prostytutki zajmowały trzypokojowe mieszkanie na nowowybudowanym strzeżonym osiedlu w peryferyjnej dzielnicy.Wysokieogrodzenie, budka ze strażnikiem - tak reagowali zamożni ludzie nabezradność policji, łapiącej włamywaczy i złodziei samochodów jedynieod okazji do okazji, i na daleko posuniętą tolerancję straży miejskiej dlaróżnej maści pijaczków, wandali i właścicieli psów zasrywającychtrawniki.Senik zatrzymał się przed wywieszonym na klatce schodowejregulaminem osiedla:  Prowadzenie prac remontowych dozwolone jestwyłącznie w godz.10-20",  Zakazuje się głośnego słuchania muzykitakże za dnia",  Właściciele zwierząt zobowiązani są po nich sprzątać", Wyprowadzanie psów na terenach rekreacyjnych osiedla jestzabronione". - U mnie na klatce wisi podobny regulamin, tylko zamiast tych pracremontowych jest cisza nocna od dwudziestej drugiej do szóstej -powiedział Senik.- No ale oczywiście nikt się nim nie przejmuje, a tuprzeszedłem od bramy i nie wdepnąłem w żadne psie gówno.Szok.- Wystawiaj mandaty, masz prawo.- Eee, sam wiesz, ile to papierkowej roboty.Lepsza byłaby akcja niewidzialna ręka".Zostawianie kup właścicielom na wycieraczkach zkarteczką:  Zapomniał pan sprzątnąć po swoim psie".Szybkonauczyliby się porządku.Zadzwonili do drzwi, otworzyła im Sandra trzymająca na rękachbiało-czarnego kotka.Wiedziała już od strażnika, kto idzie, więc od razuusunęła się, robiąc przejście policyjnej ekipie.Technicy rozeszli się pomieszkaniu.- Który pokój zajmowała pani przyjaciółka?- Ten - dziewczyna wskazała drugie drzwi po lewej od wejścia.Senik z Markowskim weszli do pokoju ofiary.Jego wystrójwskazywał raczej na nastolatkę niż dorosłą kobietę.Haftowane poduszeczki i pluszowe maskotki na tapczanie, plakaty zpiosenkarzami na ścianach, zegar stylizowany na kwiat.Na półkach pozaozdobnymi drobiazgami dominowały płyty i kasety, książek nie było.Senik przejrzał ten zbiór: Ich Troje, Madonna, Doda Elektroda, EdytaGórniak,  Titanic",  Angielski pacjent",  Love story", własne nagrania Big Brothera". Markowski wyjął z biurka obie szuflady i położył je na blacie.Pierwsza zawierała szereg papierów.Przerzucił je: rachunki, codziennenotatki, listy, zdjęcia.W drugiej znajdowały się dziesiątki drobiazgów:klucze, spinki, gumki, pinezki, dziurkacz, płyty CD, dyskietki,długopisy, żarówki, nożyczki, wszystko, co potrzebne, a na tyle małe, żetrudne do utrzymania w porządku.- Te papiery i płyty trzeba będzie przejrzeć.- Znalazłeś jakiś pamiętnik albo terminarz?- Nie.Markowski wsypał zawartość szuflad do worka, który podałtechnikowi.- Zabieramy to.Miał już z powrotem włożyć szuflady, kiedy spostrzegł, że różnią sięwysokością dna.Odwrócił do góry nogami tę z wyższym dnem i zacząłją opukiwać, szukając otwierającej konstrukcji.Nie znalazł, poszedłwięc do kuchni po nóż i wyciął dyktę.Pod nią schowana była kasetawideo.- Zobaczmy - mruknął.Przeszedł do dużego pokoju, gdzie znajdował się telewizor, i włożyłkasetę do magnetowidu.Sięgnął po pilota.Na ekranie ukazała się sypialnia, na łóżku jakaś para uprawiała seks.Zauważył, że kobieta jest stroną aktywną i tak dobiera pozycje, by twarzmężczyzny wielokrotnie znalazła się w obiektywie kamery. Niewątpliwie wiedziała, że stosunek jest filmowany.Inspektor rozpoznałw niej Bielecką.Po intensywnej końcówce klient wytrysnął jej na twarz i zniknąłpoza kadrem.Markowski poczuł, że członek uwiera go w spodniach.Nieminęło dużo czasu i mężczyzna znowu pojawił się w kadrze.Był wsutannie.Podał Bieleckiej pieniądze.Ta przeliczyła je na tyledemonstracyjnie, by również widzowi umożliwić podsumowanie.Inspektor stwierdził, że kwota znacznie przekraczała wynagrodzenie zatego typu usługę.- Zaliczka za tę małą.Przyprowadzisz mi ją następnym razem?- Tak.- Góra trzynaście lat, jak się umawialiśmy?- Tak, tak.- I dziewica, a nie żadna Tajka, którą przeleciało już pół batalionu.- Rozumie się, płacisz masę kasy, towar będzie zgodnie zzamówieniem.Na tym dialogu nagranie się skończyło.Markowski przewinął napodglądzie do końca, ale kaseta nie zawierała nic więcej.- Miłan! - zawołał.Komisarz stanął w drzwiach.- Popatrz - Markowski puścił mu ostatnią sekwencję.- No niezle, ksiądz pedofil. - Sandra, chodz tutaj! - Markowski jeszcze raz zademonstrowałkońcówkę filmu.Dziewczyna postawiła kotka na ziemi i zasłoniła ręką usta.- Niemożliwe - wyszeptała [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lo2chrzanow.htw.pl