[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Zniecierpliwiony pochwałami, jakimi ar-cybiskup Reims przyjął tę dziwaczną nowość, oświadczył mu,że spodziewał się jego aprobaty, ponieważ nie dba widocznieo godność arcybiskupów Reims, ale jeżeli idzie o niego, to rzeczma się inaczej i bardzo czuły jest na rangę książąt de la Tre-moille.Arcybiskup nie wiedział, co odrzec, król zaś udał, że 190o niczym nie wie, i nie zaczął przez to gorzej traktować de laTrmolle'a.[Wnet potem obcy ambasadorowie zaczęli traktować bastardów jakksiążąt krwi, co tym ostatnim wcale się nie podobało.] 191INTRYGI WOKA DELFINA (1694)[Na rok 1694 armie zostały podzielone w sposób następujący: doFlandrii poszedł z większą armią marszałek de Luxembourg, z mniejszązaś marszałek de Boufflers oraz markiz d'Harcourt.Do Niemiec mar-szałek książę de Lorge, do Piemontu marszałek Catinat, a książę deNoailles na granicę hiszpańską.Marszałkowie de Villeroy i de Joyeusezostali mianowani zastępcami: pierwszy marszałka de Luxembourg,drugi de Lorge'a.De Choiseul otrzymał dowództwo w Normandii.Z powodu procesu z marszałkiem de Luxembourg Saint-Simon popro-sił króla o przydział do innej armii i został wysłany do Niemiec, gdzieodbył kampanię na czele swego pułku pod marszałkiem de Lorge.DeNoailles odniósł początkowo sukcesy w Katalonii, ale pózniej się cofnął.Tymczasem na dworze romanse i intrygi kwitły w najlepsze.]Parę lat wcześniej delfin był mocno zakochany w córce księciade la Force, którą uczyniono po rozbiciu się rodziny z powodówreligijnych panną dworu przy królewiczowej.Był to pierwszywypadek, by córka księcia zajęła tego rodzaju stanowisko; królpolecił ją księżnej d'Arpajon73, damie dworu, u której mieszkałai jadała w jej apartamentach w Wersalu, odkąd skasowano pokójpanien.Pózniej wydano ją za mąż za syna hrabiego du Roure,przy czym otrzymał on prawo dziedziczenia po ojcu stanowiskagenerała namiestnika Langwedocji oraz pewną sumę od króla,aby się panny pozbyć w sposób przyzwoity; następnie powiado-miono ją przez pana de Seignelay o zakazie jawienia się nadworze.Królewicz przyjął wyrok z szacunkiem i posługiwał sięodtąd markizem de Crequy, aby się nadal spotykać z nią pota-jemnie.Otóż przytrafiło się, że markiz i hrabina du Roure przy-padli sobie do gustu.Królewicz się o tym dowiedział: rozstanosię z wielkim trzaskiem.Zwrócono sobie wzajemnie prezenty,rzecz rzadka, gdy w grę wchodzi królewicz.Markiza de Crequywygnano za granice Francji, gdzie czas jakiś pozostawał. 192Tej zimy zle zagaszony ogień zapłonął na nowo.Pani duRoure nie mogła widywać delfina w Wersalu tak sekretnie, by siękról o tym nie dowiedział.Rozmawiał z delfinem, ale nic niewskórał.Królewicz nawet nie przystąpił do sakramentów naWielkanoc, co króla tak zgniewało, że wygnał damę do Norman-dii, do majątków jej ojca, aż do odwołania.Delfin nie wymyśliłnic lepszego, jak posłać jej przez swego pierwszego pokojowcaJoyeux tysiąc dukatów, a następnie przystąpić do sakramentów.Król chciał go wysłać do Niemiec, ale on wolał Flandrią i w koń-cu król się na to zgodził.[Delfin odbył w lecie kampanię we Flandrii pod marszałkiem deLuxembourg.]Księżna Conti74 miała przygodę, która narobiła wiele hałasui miała doniosłe konsekwencje.Hrabina de Bury, mianowanaprzy niej damą honorową, kobieta wielce cnotliwa, łagodnai uprzejma, sprowadziła z Delfinatu swoją siostrzenicę, pannęla Choin, którą umieściła jako pannę dworu przy księżnej Conti.Była to otyła dziewczyna, brunetka, brzydka, o płaskim nosie,dowcipna, inteligentna, zdolna do intryg i przedsiębiorcza.Wi-dywała stale delfina, który nie ruszał się krokiem od księżnejConti.Bawiła go i nim się kto spostrzegł, wkradła się w jegołaski.Pan de Luxembourg, który miał dobry węch, zorientowałsię, w czym rzecz; a że król go nie lubił i posługiwał się nimtylko z konieczności, oddał się całkowicie delfinowi.Wprowadziłgo do niego książę Conti, podobnie jak i jego syna, księcia deMontmorency.Poza przyjaznią księcia Conti zabiegał mocnoo marszałka pragnąc zyskać wiedzę, rekomendację i zdobyć kie-dyś dowództwo nad armią.Rozpusta związała ich wreszcie jaknajściślej.Zazdrość, jaką pod wieloma względami okazywał księ-ciu Conti pan de Vendme, nie śmiać zwrócić się wprost przeciwniemu, poróżniła go z marszałkiem de Luxembourg i dlategto de Vendme wybrał sobie służbę u marszałka Catinata, gdzijuż nikogo nie miał nad sobą.Książę du Maine, również zazdro-sny, nie lepiej był z panem de Luxembourg.Wszystko to zbliżałomarszałka jeszcze bardziej do księcia Conti i sprawiało, że zwra-cał coraz pilniejszą uwagę na delfina.Oto dlaczego delfin wolałsłużyć we Flandrii niż w Niemczech, dokąd chciał go posłać król,który już zaczynał się domyślać zabiegów marszałka de Luxem-bourg koło królewicza. 193Delfin polubił Clermonta, z linii Chaste, chorążego jazdy pan-cernej gwardii.Był to wysoki mężczyzna, doskonale zbudowany,który nic nie miał poza wielkim poczuciem honoru, odwagąi zdolnością do intryg.Wnet się związał, tytułem powinowactwa,z marszałkiem de Luxembourg.Ten szczycił się, że się nim zajął,i wnet spostrzegł, że chorąży może mu oddać ważne usługi.Clermont wprowadził się do księżnej Conti i odgrywał tam rolęzakochanego.Wkrótce księżna zakochała się w nim.Mając takieatuty, stał się niedługo faworytem delfina, a popierany jużprzedtem przez marszałka de Luxembourg, teraz zyskał kompletnezaufanie jego oraz księcia Conti w sprawie opanowania delfinai wywierania nań wpływu, by rządzić pózniej państwem, skorotylko królewicz stanie się jego władcą
[ Pobierz całość w formacie PDF ]