[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Przede wszystkim musiaÅ‚zachować życie i trzezwość umysÅ‚u.ZresztÄ… kimże jest, aby miaÅ‚ wpÅ‚ynąć nabieg historii? Za pocztówkowÄ… urodÄ… Å›nieżnych Alp toczyÅ‚a siÄ™ nie tylkowielka wojna, lecz także - byÅ‚ tego niemalże pewien - potajemna rzez naogromnÄ… skalÄ™.Tymczasem codziennie wschodziÅ‚o sÅ‚oÅ„ce, czÅ‚owiek jadÅ‚ i piÅ‚,a na biurku piÄ™trzyÅ‚y siÄ™ sprawy do zaÅ‚atwienia.OdbywaÅ‚y siÄ™ dyplomatycznekoktajle i wieczorne przyjÄ™cia.%7Å‚ycie czasu wojny w Bernie byÅ‚o, jak na teokolicznoÅ›ci, wcale nie najgorsze, a samo miasto jakże czyste, spokojne iurocze! Na wieży Zytglogge maÅ‚y bÅ‚azen wybrzdÄ…kiwaÅ‚ godziny, zÅ‚oty olbrzymwaliÅ‚ w dzwon mÅ‚otem, lalki wykonywaÅ‚y swój taniec; obÅ‚askawioneniedzwiedzie w swych ogrodzeniach smÄ™tnie czÅ‚apaÅ‚y w rytmie walca zamarchewkÄ™.W dniach, kiedy wiejÄ…cy Föhn rozganiaÅ‚ mgÅ‚y alpejskie, Å›nieżnagraÅ„ Oberland rzucaÅ‚a siÄ™ w oczy, biaÅ‚a, różowa i bÅ‚Ä™kitna, jak droga donieba.JedynÄ… wiÄ™z z koszmarem, dziejÄ…cym siÄ™ za tymi Å›licznymiwierzchoÅ‚kami, stanowiÅ‚a wieczna kolejka uciekinierów, którzy ze strachem woczach wystawali pod wejÅ›ciem do amerykaÅ„skiego poselstwa.Slote w ponurym nastroju wsiadÅ‚ do pociÄ…gu, odjeżdżajÄ…cego do Genewy.Kiedy w trzy dni pózniej wróciÅ‚ do Berna, w jego biurze znów nagromadziÅ‚ysiÄ™ zalegÅ‚oÅ›ci.PrzekopaÅ‚ siÄ™ przez nie razem ze swojÄ… sekretarkÄ…, rad, żemoże zająć umysÅ‚ czymÅ› konkretnym.Pod koniec dnia wykrÄ™ciÅ‚ siÄ™ od kolacji,urzÄ…dzanej przez dwóch innych kawalerów z poselstwa, którzy umówili siÄ™ zbawiÄ…cymi tu przejazdem francuskimi baletnicami.Kiedy do jego mieszkaniazatelefonowaÅ‚a szwajcarska mężatka, z którÄ… dyskretnie sypiaÅ‚ od czasu doczasu, też siÄ™ wymówiÅ‚.Po tym, czego siÄ™ dowiedziaÅ‚ w Genewie, pÅ‚ocheigraszki zmysÅ‚owe wydawaÅ‚y mu siÄ™ czymÅ› brudnym.ZjadÅ‚ tylko chleba zserem, a nastÄ™pnie zagÅ‚Ä™biÅ‚ siÄ™ w fotelu z butelkÄ… szkockiej whisky.Wszystko, co udaÅ‚o mu siÄ™ dowiedzieć w sprawie Jastrowa i Natalii, tomgliste wiadomoÅ›ci z trzeciej rÄ™ki; brzmiaÅ‚o to jednak prawdopodobnie ipocieszajÄ…co.Niestety, niechcÄ…cy dowiedziaÅ‚ siÄ™ także dużo wiÄ™cej ozagÅ‚adzie %7Å‚ydów.ChodziÅ‚a mu po gÅ‚owie myÅ›l o rezygnacji ze sÅ‚użbydyplomatycznej, zapalajÄ…c siÄ™ raz po raz jak hasÅ‚o na znaku Å›wietlnym.Tużza nim migotaÅ‚a czerwona przestroga, że zostaÅ‚by natychmiast powoÅ‚any dowojska.Leslie Slote przyÅ‚apaÅ‚ siÄ™ na tym, że roztrzÄ…sa i rewiduje swoje ambicje,poczÄ…tki, wartoÅ›ci moralne i nadzieje w udrÄ™ce obnażania samego siebie, jakgdyby miaÅ‚ podjąć decyzjÄ™ o zmianie kariery lub o tym, żeby wyrzec siÄ™kobiety albo poÅ›lubić jÄ….%7Å‚ydzi nic go nie obchodzili.WyrósÅ‚ w podmiejskimosiedlu w Connecticut, gdzie %7Å‚ydom raczej nie sprzedano by domu.Jegoojciec, spokojny, filozofujÄ…cy adwokat z Wall Street, nie miaÅ‚ bliskichznajomych wÅ›ród %7Å‚ydów.Na Yale Slote trzymaÅ‚ siÄ™ na dystans od żydowskichstudentów, a jego tajne bractwo nie dopuÅ›ciÅ‚o żadnego z nich.%7Å‚ydowskiepochodzenie Natalii Jastrow wydawaÅ‚o mu siÄ™ niegdyÅ› jej skazÄ… może wpoÅ‚owie tak poważnÄ…, jak gdyby byÅ‚a MurzynkÄ….I wÅ‚aÅ›ciwie nie zmieniÅ‚ siÄ™.Jak zawsze, tak i teraz dbaÅ‚ głównie owÅ‚asny interes, tylko że przypadkiem trafiÅ‚ mu do rÄ…k ten dokument zWannsee.ZnaÅ‚ siÄ™ na kulturze i historii Niemiec, wiÄ™c to, co na kimÅ› innymzrobiÅ‚oby wrażenie dzikiej fantazji, uznaÅ‚ za prawdÄ™.MajÄ…c za sobÄ… zjednej strony sprawÄ™ dokumentów z MiÅ„ska, a z drugiej swÄ… natarczywość wkwestii ProtokoÅ‚u z Wannsee, byÅ‚ już podejrzany.Gdyby teraz wystÄ…piÅ‚ znowymi dowodami, zostaÅ‚by w Departamencie Stanu już na dobre napiÄ™tnowanyjako "filosemita".Tak sobie dumaÅ‚ Slote, pogrążony w fotelu, w miarÄ™ jak wbutelce ubywaÅ‚o whisky.Ale i te Å›wieże dowody z Genewy, jakkolwiek wstrzÄ…sajÄ…ce i ohydne, niebyÅ‚y nie do zbicia.A jakże? Gdzie sÄ… ci martwi %7Å‚ydzi? Nic nie jest pewnymdowodem morderstwa z wyjÄ…tkiem corpus delicti: co w tym wypadku oznaczaÅ‚obywielkie góry trupów albo wypeÅ‚nione nimi groby masowe.Jak dotrzeć dotakich dowodów? Fotografie można sfaÅ‚szować.Niezbitych dowodów na to niebÄ™dzie, aż wojna siÄ™ skoÅ„czy; i to jedynie w razie zwyciÄ™stwa Aliantów.Zwiadectwa z Genewy, tak jak Protokół z Wannsee, to sÅ‚owa i nic wiÄ™cej:sÅ‚owa wypowiadane, sÅ‚owa napisane, pomieszane ze sÅ‚owami bÄ™dÄ…cymi tylkohisterycznÄ… bredniÄ… i jeszcze inne sÅ‚owa, takie jak opowieÅ›ci o fabrykachprzerabiajÄ…cych trupy na mydÅ‚o, bÄ™dÄ…ce po prostu starÄ…, zwietrzaÅ‚Ä…propagandÄ… grozy z poprzedniej wojny.Slote nie mógÅ‚ mieć do nikogo pretensji o to, że waha siÄ™, czy uwierzyć wupiornÄ…, gigantycznÄ… masakrÄ™.Pogromy to stara historia, ale w pogromachzginęło niedużo ludzi.NaziÅ›ci nawet nie próbowali ukrywać swychprzeÅ›ladowaÅ„ i grabieży, popeÅ‚nianych na %7Å‚ydach; ale mnożące siÄ™ pogÅ‚oski opotajemnych rzeziach, idÄ…cych w setki tysiÄ™cy, zbywali jako propagandÄ™Aliantów albo bredzenie %7Å‚ydów.Jednak to mordowanie odbywaÅ‚o siÄ™rzeczywiÅ›cie, a przynajmniej Slote byÅ‚ o tym przekonany.Po prostuwykonywano plan zawarty w Protokole z Wannsee, w koszmarnym Å›wieciemorderców i ofiar, tak niedostÄ™pnym, jak niewidzialna strona Księżyca.Rozwodniona whisky spÅ‚ywaÅ‚a mu w gÅ‚Ä…b przeÅ‚yku, szklanka za szklankÄ…,pozostawiajÄ…c ciepÅ‚y i rozgrzewajÄ…cy Å›lad, rozluzniajÄ…c go i pocieszajÄ…c,unoszÄ…c ponad samym sobÄ….Niemalże widziaÅ‚ z góry, jako wyzwolony duch,samego siebie, chudego i w okularach, wyciÄ…gniÄ™tego w fotelu z podnóżkiem iżaÅ‚owaÅ‚ tego bystrego faceta, który tylko patrzeć, jak poÅ›wiÄ™ci swÄ…przyszÅ‚ość dla tych przeklÄ™tych %7Å‚ydów.Ale co robić? Jest przecież istotÄ…ludzkÄ… i zdrów na umyÅ›le.Gdyby czÅ‚owiek zdrowy na umyÅ›le, dowiedziawszysiÄ™ o tym szaleÅ„stwie, nie walczyÅ‚ z nim, cóż za przyszÅ‚ość miaÅ‚by przedsobÄ… gatunek ludzki? Czyż to wiadomo, czego może dokonać choćby i jedenczÅ‚owiek, jeÅ›li potrafi znalezć wÅ‚aÅ›ciwe sÅ‚owo i wygÅ‚osić je, wykrzyczeć doÅ›wiata? Czyż nie dokonaÅ‚ tego Karol Marks? A choćby i Chrystus?Kiedy to samotne pijaÅ„stwo doprowadziÅ‚o go do Karola Marksa i Chrystusa,Slote zrozumiaÅ‚, że już goni w piÄ™tkÄ™ i pora zatoczyć siÄ™ do łóżka.Co teżuczyniÅ‚.Nazajutrz rano siedziaÅ‚ w koszuli, wystukujÄ…c do Byrona Henry list o tym,czego dowiedziaÅ‚ siÄ™ o Natalii, kiedy weszÅ‚a jego sekretarka, bujna,seksowna blondynka imieniem Heidi
[ Pobierz całość w formacie PDF ]