[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.- Nie.- Jak się czujesz?- Dobrze - odparła Riley, nie odrywając wzroku od ekranu komputera.Alice wróciła do kuchni i rozejrzała się, starając się ujrzeć ją oczami Paula.Gdy był wpobliżu, jej perspektywa się zmieniała, ale sama nie wiedziała, czy na lepsze ani czy ostrośćspojrzenia koniecznie musi oznaczać poprawę.Nikt nie miał swojego miejsca przy okrągłym stole z drewna o ciepłym kolorze, tak po-drapanym i pełnym białych kółek po gorących naczyniach, że zniszczenia stały się niemal fak-turą blatu.Krzesła, kopie windsorów, pochodziły z wyprzedaży u Macy'ego sprzed co najmniejdziesięciu lat.Alice pamiętała tamtą wyprawę na zakupy, bieganie po wielkim magazynie przyTrzydziestej Czwartej, oglądanie gotowych, urządzonych pokoików z atrapami telewizorów isztucznymi roślinami.W jednym usiadła na kanapie, w innym wyciągnęła się na łóżku, próbu-jąc innego życia.Bawiło ją, że tak różne pomieszczenia znajdują się wszystkie w jednej gigan-tycznej hali i nie trzeba ścian, żeby podzielić przestrzeń.Nie przypominała sobie, żeby jej ro-dzina kiedykolwiek pózniej kupowała meble.Duże okno nad zlewem wychodziło na tyły rezydencji Paula i na trzciny.Szafki i blatybyły wykonane z szorstkiego białego laminatu, miejscami tak wypaczonego, że od spodu prze-świtywała napęczniała miazga drzewna.Alice wiedziała, że jej matka marzy o lśniących me-blach i urządzeniach z nierdzewnej stali, takich jak u znajomych.Lecz ojciec zawsze powtarzał: Judy, to tylko letnisko", jakby to był powód, żeby ich dom wyglądał tak skromnie.Ludzie z wielkim zapałem racjonalizują własne wybory, nawet jeśli sami ich nie doko-nywali.Ojciec uciekał się do retorycznych środków, żeby przekonać rodzinę do idei prostegoSR domu na plaży i zapobiec rozrzutności.Alice była ciekawa, czy zmieniłby zdanie, gdyby dostałmilion dolarów.Paula cechowała taka sama postawa, ale on przypuszczalnie miał milion dolarów.Z tymże on trzymał się swoich zasad, podczas gdy Ethan kierował się uczuciami.Wspólna dla nichobu była duma.Dacza została zbudowana w latach siedemdziesiątych jak najmniejszym kosztem.Za-miast drogich materiałów wybrano drewno gorszego gatunku, paskudne linoleum, najtańszewyposażenie.Gałki u drzwi niemal zostawały w dłoniach, aluminiowe okna wyglądały tande-tnie.Alice często zastanawiała się na głos, czy budowniczy celowo postawił na brzydotę, aleRiley nie chciała słyszeć złego słowa na temat ulubionego domu.I choć Alice oceniała go su-rowo, również kochała to miejsce i zawsze za nim tęskniła.Na górze znajdowały się trzy małe sypialnie i jedna maleńka na dole.Pokój na parterzesłużył jako ciemnia, pracownia malarska, studio nagrań, a przez jakiś czas warsztat tkacki, za-leżnie od zmieniających się hobby i złudzeń ojca, przy czym te ostatnie wymagały bardziej ra-dykalnych przeróbek i droższego sprzętu niż kolejne pasje.W pomieszczeniu zachowały sięślady ich wszystkich, a ponadto plastikowa skrzynia pełna hantli.Teraz był tutaj magazynek iarchiwum.Alice podejrzewała, że gdyby to ojciec jej matki umarł wiosną 1981 i zapisał im sto ty-sięcy dolarów, klitka byłaby pokojem gościnnym, świetlicą, albo co najwyżej gabinetem do jejprywatnego użytku.Ethan nie zarabiał dużo jako nauczyciel i trener w szkole prywatnej, alejego ojciec był wziętym prawnikiem.I choć dziadek Joseph okazał się hazardzistą grającym nawyścigach konnych, zostawił im spadek, dzięki któremu kupili ten dom, a przy okazji wstęp doświata bogaczy, do którego inaczej by nie weszli.Jedynym luksusem był obsypany pomarańczowymi kwiatami milin amerykański, któryporastał altankę i płot, przyciągając kolibry.Dla domowników wielką zagadkę stanowiło to, żepomidory w donicach żółkły, barwinek gnił, bazylia więdła, niszczało wszystko, co sami zasa-dzili, natomiast wybujało to, co wyrosło przypadkiem.Czasami pnącze stawało się tak gęste, że niemal przygniatało płot [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lo2chrzanow.htw.pl