[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.- Matak wiele szans na ucieczkę Uriahom jak miała Astrid.A i tak może uciec.Wydaje siętam być mnóstwo sekretnych pasaży.Wtedy się uśmiechnął.- Również wyeliminowałaś zagrożenie, że jego wiernizwolennicy zaatakują nas po tym, jak zabiliśmy ae'Magiego.On albo zniknie albo wwiększości zostanie zjedzony przez swoje byłe zwierzaczki.Wilk złapał jej rękę i poparzenia z niej zniknęły, tak samo jak większośćbrudu.Aralorn roześmiała się miękko i otarła drugą ręką jego policzek, pokazując musmugę na nim.- Tym razem, jesteś prawie tak samo brudny jak ja.Złapała jego ramię i szarpnęła lekko.- Chodz.Znajdzmy Myra i dajmy muznać co się stało.Potem muszę wrócić do Sianim i dać znać Renowi, że będziemymieli cholernie okropny bajzel z Uriahami biegającymi wszędzie wokół i ktoś musi toposprzątać.Jeśli dobrze to rozegra, Sianim zarobi na tym mnóstwo złota.Koniec.Pierwszy Baron Tryfahr, Seneszal Pałacu Królewskiego (znany również jakoHaris Kowal), wszedł do kuchni, żeby sprawdzić jedzenie przygotowane na ucztęodprawianą z powodu formalnej koronacji Króla Myra.Widząc Seneszalawsuwającego się do kuchni Lyon z Lambshold, który obecnie nosił tytuł MinistraObrony, postanowił dołączyć do niego.W głównej kuchni, kucharka, która rządziła tam, rozłożyła się śpiąc nachwiejącym się krześle blisko tac z deserami, okropnie wyglądająca drewniana łopatkaspoczywała w jednej jej ręce.Nowy dworski degustator stał cicho blisko pieca.Nowa kucharka była cudowna; drób nigdy nie był tak dobrze nawilżony,wołowina tak delikatna a jej słodycze były poza wszelkim porównaniem.Jeszczebardziej niezwykłe było to, że była w stanie manewrować swoim cielskiem wszędziewokół (chociaż nikt poza wielkim degustatorem, który czaił się w rogu, tego niewidział) i gotować.Tłumaczenie: karolciaka Strona 193Korekta: czarymery Patricia Briggs  Sianim  01.Masques- Więc - skomentował Haris - najemnicy zaoferowali się pomóc wyczyścićkraj z Uriahów.- Aye - prychnął Minister Obrony - ze zniżką, skoro ich grupy będą równieżw pobliżu czyszcząc z Uriahów Darran.Już wyczyścili zamek ae'Magiego.- Jegoręka przesunęła się mimowolnie, żeby zawisnąć ponad jednym z koronkowych,cukrowych ciastek.- Nie robiłbym tego - wymamrotał Seneszal do Lyona, kiwając głową namasywną rękę, która zacisnęła się na rączce łopatki, chociaż oczy kucharki pozostałyzamknięte.Przeczyścił gardło i powiedział głośniejszym tonem - Jakby mieli nadziejęznalezć ae'Magiego w stanie by im zapłacić, ale słyszałem, że nigdzie nie mogąznalezć żadnego jego śladu.- Był ślad satysfakcji w jego głosie.Lyon cofnął rękę i powiedział nieobecnym tonem - Zjedzony, co najbardziejprawdopodobne, biedny mężczyzna.Sianim prawdopodobnie zmusi następnegoae'Magiego do zapłacenia im zanim zmienią zamek w.- Przeszkodził mu krzykjednego z giermków, którzy wydawali się ostatnio przejąć kontrolę nad zamkiem.- Haris!.um, wybacz mi.mam na myśli, mój Panie.Myr.uh, Król Myrpragnie wiedzieć, czy delegacja z Ynstrah już tu jest.Nigdzie nie może ich znalezć,chociaż strażnicy przy bramie mówią, że ci przybyli ostatniej nocy.- Giermek stał naszczycie schodów, ciągnąc za aksamitny surdut, który miał na sobie.- Powiedz mu, że idę, Stanis - chrząknął Seneszal.Lyon rzucił ostatnie spojrzenie na ciastka i podążył za Harisem w góręschodów.Kiedy bezpiecznie odeszli małe oczy kucharki, koloru lśniącej, morskiejzieleni otworzyły się, prawie ukryte w fałdach jej twarzy.Zdjęła swoją imponującąmasę z krzesła i podeszła do tac z ciastkami.Biorąc ciastko w swoje pulchne palce,rzuciła je strażnikowi, który służył jako degustator.Złapał je z łatwością pomimoprzepaski na oko, którą nosił.- Powiedziałam Renowi, że nie dowiemy się niczego na wydarzeniu tej skali -powiedziała.- Nie ma tu wystarczająco prywatności na jakiekolwiek dobrepogaduszki.Jedyna rzecz jaka się dzieje przy takich okazjach to próba zamachu, aleMyr już zatrudnił strażników Sianim, żeby temu zaradzić.Strażnik skinął głową - słyszał jej narzekanie więcej niż raz.Sprawdził małądelicję swoim dobrym okiem zanim wgryzł się w nią, mówiąc - Mogłaś pozwolić muwziąć ciastko, Aralorn.Są dość łatwe do zrobienia.- Kolejne ciastko pokazało się wjego dłoni, kiedy mówił i rzucił je do Aralorn.Tłumaczenie: karolciaka Strona 194Korekta: czarymery Patricia Briggs  Sianim  01.Masques- Nie mogłam podkopywać autorytetu zamkowej kucharki - powiedziałaAralorn zszokowanym tonem, łapiąc smakołyk ze zręcznością, która nie pasowała dojej osoby.- Poza tym - dodała, biorąc kęs swojego ciastka - w ten sposób będąbardziej się cieszyć z tych dwóch, które wykradł Haris.Wilk podszedł do tac z deserami i zobaczył, że w rzeczy samej, trzech delicjibrakowało.- Powiemy Myrowi, że jego Seneszal ma lepkie palce?- Nie, chyba że będzie chciał zapłacić za tą informację.Musisz zacząć myślećjak najemnik, Wilku.- Aralorn oblizała palce.- Tak przy okazji, gdzie nauczyłeś siętak gotować?Wilk obnażył na nią zęby i powiedział, jego głos był jak zawsze makabryczny- Magik musi dotrzymywać niektórych swoich sekretów, Pani.Tłumaczenie: karolciaka Strona 195Korekta: czarymery [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lo2chrzanow.htw.pl