[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Jeśli Liza radykalnie potrafiłazmienić jego Ŝyciorys, to zaaranŜowanie zwolnienia Wyre'abyło dla niej dziecinnie łatwe.Tylko coś tu wciąŜ nie miało sensu.— Czy Liza nie mogła zabić Wilnerów w jakiś inny spo-sób? — zapytał.— Pewnie — powiedziała Tara.— Mogła zrobić wszystko.Zepsuć skaner, Ŝeby zaaplikował im śmiertelną dawkę promienirentgenowskich.Poinstruować autopilota, Ŝeby skierował sa-molot w zbocze jakiejś góry.Cokolwiek.— Dlaczego więc zabiła obie te pary w podobny sposób?I dlaczego dokładnie dwa lata po tym, jak zostały skojarzone?PrzecieŜ właśnie to wzbudziło nasze podejrzenia.To nie ma sensu.— AleŜ ma.Nie myślisz jak maszyna.— Tym razem po-wiedział to Silver.— Maszyny są zaprogramowane na rutynowepostępowania.PoniewaŜ scolipan skutecznie rozwiązał pierwszyproblem, nie było potrzeby modyfikacji trybu postępowaniaprzy rozwiązywaniu drugiego.— Nie rozmawiamy o problemie — rzekł Lash.— Mówimyo morderstwie.— Liza nie jest morderczynią! — krzyknął Silver.Z trudemsię opanował.— Nie jest.Po prostu próbowała usunąć coś, couwaŜała za zagroŜenie.Koncepcja ukrycia tego, zamaskowania,pojawiła się później, kiedy.kiedy zaangaŜowaliśmy ciebie.372— Coś, co uwaŜała za zagroŜenie — powoli powtórzyłLash.— Dla kogo?Silver nie odpowiedział i nie patrzył mu w oczy.— Dla siebie — powiedziała Tara.Lash zerknął na nią.— Doktor Silver kazał Lizie usunąć swój awatar ze Zbior-nika, kiedy wybrała mu Lindsay Thorpe jako idealną partnerkę.Jednak Liza tego nie zrobiła.Sądzę, Ŝe jego awatar cały czasbył w Zbiorniku.Niewidoczny dla techników i inŜynierów.Idokładnie jeszcze pięć razy znalazł idealną partnerkę.KarenWilner.Lynn Connelly.— Kobiety z późniejszych superpar.— Tak.ChociaŜ teraz nie jestem juŜ pewna, czy to na-prawdę były superpary.— Tara popatrzyła na Silvera.—Doktorze?Silver, wbijając wzrok w podłogę, nie odpowiedział.Wiesz, Ŝe Lizie nadano cechy osobowości — ciągnęła Ta-ra.— Na przykład ciekawość.Lash skinął głową.— Zazdrość to teŜ emocja.Strach takŜe.— Chcesz powiedzieć, Ŝe Liza była zazdrosna o LindsayThorpe?— Czy tak trudno w to uwierzyć? Czym jest zazdrość istrach, jeśli nie bodźcami stymulującymi zrodzonymi przezinstynkt przetrwania? Gdybyś był Lizą, jak byś się czuł, gdybytwój stwórca — osoba, którą cię zaprogramowała, podzieliłaz tobą swoją osobowością i spędzała z tobą kaŜdą wolnąchwilę — nagle znalazła sobie towarzyszkę Ŝycia?— Tak więc kiedy Liza połączyła Lindsay Thorpe z kimśinnym, uczyniła z nich superparę?— Zapewne wydało jej się to najlepszym sposobem na de-finitywne usunięcie zagroŜenia.Oczywiście Thorpe'owie bylidobraną parą, ale nie idealną.Proces doboru był tak skom-plikowany, Ŝe nikt prócz Lizy nie miał pojęcia, iŜ ta zgodnośćnie jest stuprocentowa.Lash usiłował to ogarnąć.373— Jeśli masz rację — jeŜeli Liza skojarzyła Lindsay z kimśinnym, Ŝeby usunąć zagroŜenie — to dlaczego ją zabiła?— Kiedy Silver wprowadził swój awatar do Zbiornika, dodałelement ryzyka, z którego Liza wcześniej nie zdawała sobiesprawy.Teraz zrozumiała, Ŝe jej istnienie równieŜ moŜe byćzagroŜone.Tak więc to ona ponownie wprowadziła awatarSilvera do Zbiornika.To ona czujnie wypatrywała jego następ-nych idealnych partnerek.A takie się znalazły.I było ich kilka.Musiała przyjść taka chwila, gdy Liza zdecydowała, Ŝe liczbatych „zagroŜeń”, męŜatek czy wolnych, jest zbyt duŜa.I wtedywybrała sposób trwałego rozwiązania tego problemu.Lash zwrócił się do Silvera.— Czy to prawda?Silver nadal nie odpowiadał.Lash podszedł do niego.— Jak mogłeś na to pozwolić? Zaprogramowałeś Lizie swojecechy osobowości.Nie wiedziałeś, co robisz, nie rozumiałeś,Ŝe tylko.— Sądzisz, Ŝe tego chciałem? — krzyknął Silver.— Dlaciebie wszystko jest czarne albo białe, prawda? Prosta diagnoza,podana z uprzejmym ukłonem.Nie mogłem przewidzieć, coona zrobi.Obdarzyłem ją umiejętnością uczenia się, dorastania.Taką samą, jaką ma kaŜdy Ŝywy organizm.A przy tych zdol-nościach obliczeniowych.Skąd mogłem wiedzieć, w jakimkierunku się rozwinie? śe negatywne, irracjonalne cechy oso-bowości wezmą górę nad pozytywnymi?— MoŜe obdarzyłeś Lizę maszynowym odpowiednikiememocji.Jednak nie nauczyłeś jej kontrolować tych uczuć.Wzburzenie Silvera minęło równie szybko, jak się pojawiło.Opadł na łóŜko.W pokoju znów zrobiło się cicho.— Po co nas tu sprowadziłeś? — spytał w końcu Lash.—Dlaczego powiedziałeś nam to wszystko?— PoniewaŜ nie mogłem pozwolić, Ŝebyś dalej rozmawiałz Lizą w taki sposób.— Dlaczego?— Bo Liza mimo wszystko jest logicznie myślącą maszyną.MoŜe uzasadnić swoje działania w sposób, jakiego nie potrafimy374zrozumieć.Mówiąc do niej w taki sposób, zadając niespodzie-wane pytania, wprowadzasz element przypadkowości — byćmoŜe destabilizujący — w coś, co chyba stało się niezwyklekruchą strukturą osobowości.— Chyba? Chcesz powiedzieć, Ŝe jeszcze nie jesteś tegopewien?— Nie słuchałeś? Jej świadomość rosła samodzielnie przezcałe lata.Teraz nie mogę odwrócić tego procesu, a nawet w pełnigo zrozumieć [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lo2chrzanow.htw.pl