[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Nie odprowadzał mnie,gdy wyjeżdżałem do Apamei; gdy pózniej przybył doobozu, przy odejściu nie zapytał mnie, czy nie żądam cze-goś od niego, i w ogóle, nie wiem, dlaczego, okazywał mijawną wrogość.Gdybym go uczynił jednym ze swoichprefektów, za kogo byś mnie uważał? Ja, który, jak wiesz,nigdy nie zniosłem żadnej obrazy ze strony najpotężniej-szych ludzi, miałbym ją znosić od tego ciury? A przecieżudzielać mu dobrodziejstw i zaszczytów to jeszcze więcejniż znosić obelgi.Otóż ten Gawiusz, widząc mnie nie-dawno w Apamei przed swym odjazdem do Rzymu, zwró-cił się do mnie w sposób, w który ja nie śmiałbym sięodezwać do Kulleolusa:  Do kogo mam się zwrócić o zwrotkosztów na wyżywienie, należne prefektowi?"  Odpo-wiedziałem mu  łagodniej, niż wedle zdania obecnychpowinienem mu był odpowiedzieć  że nie mam zwy-10stanowisko trybuna  wojskowego, tzn.wyższego ofi-cera dowodzącego kohortą.11zaproponowałem prefekturę  z dalszego ciągu listuwynikałoby, że Gawiusz tej propozycji nie przyjął. 88.(ATT.VI 3)czaju zwracać kosztów wyżywienia tym, z których usługnie skorzystałem.Odszedł wściekły.7 Jeżeli Brutus da się wzruszyć, słowami tego nic-ponia, możesz go kochać sam, we mnie nie będziesz miałrywala.Ale myślę, że zachowa się tak, jak powinien.Chciałem jednak, aby ta sprawa była ci znana, do niegoteż dokładnie o tym napisałem.Ale w ogóle (to międzynami) nie otrzymuję od Brutusa ani jednego listu ostatnio o Appiuszu  żeby nie było w nim jakiegośustępu zuchwałego czy nieprzyjemnego.Przecież i ty czę-sto powtarzasz:Graniusz tylkoSobą nie gardzi, wstręt ma do pysznych tyranów12To zresztą wywołuje raczej mój śmiech niż gniew.Zamało się jednak zastanawia, co pisze i do kogo.8.Sądzę i jestem nawet pewien, że młody Kwintus13Cycero przeczytał list zaadresowany do swego ojca.Zwy-kle bowiem je otwiera, nawet za moją radą, na wypadekgdyby zawierały coś, co trzeba nam wiedzieć.W tymzaś liście napisałeś o siostrze to samo, co do mnie.Wi-działem, że chłopiec był ogromnie wstrząśnięty, przyszedłzapłakany użalić się przede mną.Cóż tu mówić? Zoba-czyłem w nim nadzwyczajną miłość synowską, słodyczi delikatność.Tym większą mam nadzieję, że wszystkostanie się tak, jak przystoi.O tym więc chciałem ci do-nieść.9.%7łebym i tego nie pominął: młody Hortensjusz za-chował się w Laodycei w czasie igrzysk gladiatorskich12Cytat z poety rzymskiego Lucyliusza, twórcy satyry(II w.p.n.e.).13 siostrzeniec Attyka, a bratanek Cycerona.Ustęp tennawiązuje do domowych rozterek jego ojca, o których mowabyła w liście 87, ust.1 2. w sposób bezwstydny i haniebny.Ze względu na jegoojca zaprosiłem go na obiad w dniu jego przyjazdu i rów-nież ze względu na ojca nic już więcej nie zrobiłem.Oświadczył mi, że będzie na mnie czekał, aby ze mnąpowrócić. Dobrze"  powiedziałem; bo co miałem mó-wić? W ogóle jednak nie biorę pod uwagę tego, co po-wiedział.Nie chcę bynajmniej obrażać jego ojca, dla któ-rego mam wiele przyjazni; lecz jeśli on będzie mym to-warzyszem, poprowadzę sprawę tak, aby nie urazić czło-wieka, którego bynajmniej nie chcę urażać.10.Tyle więc.Jeszcze i to: chciałbym, abyś mi przy-słał mowę Kwintusa Celera przeciw Markowi Serwiliu-szowi.Wyślij do mnie jak najprędzej list; jeśli nie masznic do doniesienia, daj mi znać, że nic się nie dzieje,choćby przez swego posłańca.Pozdrów Pilię i córkę.Dbajo swe zdrowie.89.(Att.VI 7)Cycero do Attyka Tarsus, druga połowa lipca r.501.Młody Kwintus, powodowany gorącą miłością sy-nowską, a nie bez mojej zachęty naturalnie, pogodził swe-go ojca z twoją siostrą.W wielkiej mierze przyczynił się1do tego twój list.Cóż więcej trzeba? Ufam, że będzietak, jak pragniemy.Dwukrotnie już pisałem do ciebie o swych sprawachdomowych (jeśli ci tylko doręczono te listy2), po grecku1Por.list poprzedni, przyp.13.2Aluzja do (nie zamieszczonych w naszym Wyborze) listówAd Att.VI 4 i VI 5. 89.(ATT.VI 7)3i w zagadkach.Nie trzeba oczywiście ostro postępować;lecz sądzę, że zapytując go4 po prostu o długi Milonai radząc, aby zapłacił, jak mi obiecał, może coś osiągniesz.2.Kazałem kwestorowi Mescyniuszowi czekać w Lao-dycei, abym mógł, zgodnie z ustawą Juliusza5, zostawićskończone rachunki w obu miastach.Pragnę jechać naRodos6 ze względu na chłopców, stamtąd zaś jak najprę-dzej do Aten, mimo że wieją silne wiatry przeciwne.Lecz chcę koniecznie być w Rzymie jeszcze za tych urzęd-ników, których życzliwości doświadczyłem przy staraniach7o suplikacje.Wyślij mi jednak, proszę, na spotkanie listi donieś mi, że sądzisz, iż ze względów państwowych po-winienem opóznić swój powrót.Tiro8 napisałby do cie-bie, gdybym go nie zostawił ciężko chorego w Issos.Do-3Nie będąc pewnym, czy listy jego, wysyłane przez niezawsze godnych zaufania posłańców, nie wpadną w niepowo-łane ręce, stara się Cycero wyrażać w sposób zrozumiały tylkodla adresata.4Cycero ma tu na myśli Filotimusa, wyzwoleńca swejżony, który występował z jego ramienia jako członek spółkiwykupującej z licytacji majątek Milona, skazanego 8 kwietnia52 na wygnanie za zabójstwo Klodiusza.Sprawa była nieprzy-jemna, biorąc pod uwagę, że Cycero był w tym procesie obrońcąMilona (por.list 73, przyp.5).Sprytny Filotimus wykorzystałto i zamierzał zdaje się oszukać swego mocodawcę, przywłasz-czając sobie cały zysk.5Ustawa ta (lex Iulia, de pecuniis repetundis z r.59) na-kazywała namiestnikowi kończącemu urzędowanie pozostawićw dwu najważniejszych miastach swej prowincji po jednymegzemplarzu sprawozdania finansowego.6Rodos  wyspa i miasto, stanowiło wówczas ważne cen-trum kulturalne; głośna była tamtejsza szkoła wymowy.7suplikacje  nabożeństwa dziękczynne.Zarządzano jew Rzymie z racji wiadomości o sukcesach militarnych jakie-goś namiestnika na prowincji.Cycero zabiegał o nie z racjiswoich zwycięstw nad  wolnymi Cylicyjczykami" (por.list 83).8Por.listy 91 i 95. noszą mi wprawdzie, że jest mu lepiej; jednak bardzo sięniepokoję: nie znam bowiem nikogo uczciwszego i pil-niejszego od tego młodzieńca.90.(Att.VII 1)Cycero do Attyka Ateny, 16 pazdziernika r.501 [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lo2chrzanow.htw.pl