[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Lyndsey przez całą noc nie spała.Stale miała przed oczyma wyraztwarzy Nate'a, kiedy spytał, czy chce pracować w ARC.Postawiła go podścianą, choć tak bardzo pragnęła tego uniknąć.Dlatego nie poinformowałago o zmianie planów.Naprawdę nie chciała stawiać go w takiej sytuacji.Co gorsza, nie był wcale pozytywnie zaskoczony wiadomością, żeLyndsey chciałaby nadal pracować w firmie.Był wściekły.Przesiedziała całą noc na sofie, wlepiając wzrok w drzwi z nadzieją,że wróci i powie, że rozumie, że uważa, że zostanie wspaniałymdetektywem i ARC ma szczęście, że ktoś taki jak ona będzie dla nichpracował.I że.zechce z nią zostać na zawsze.Dwadzieścia po siódmej zadzwonił telefon.Lyndsey rzuciła się znadzieją do słuchawki.- Tu Arianna.- Cześć.- Obudziłam cię?- Skąd.- Możesz przyjechać rano do biura?- Nate.- Wiem.Był u mnie w nocy.Musimy o tym natychmiastporozmawiać.Przyjedz, kiedy tylko będziesz mogła.131R S ROZDZIAA TRZYNASTYDrzwi pokoju Arianny były otwarte, mimo tego zapukała.- Wejdz i siadaj.Jak się czujesz?- W porządku - wyszeptała, ciężko przełykając ślinę.Współczującyton głosu szefowej ukłuł ją sztyletem w serce.- To dobrze.Lyndsey wręczyła rezygnację.Arianna przeczytała ją, po czymodłożyła na biurko.- Nie powinnam była cię prosić, żebyśmy oszukiwały Nate'a.- To była wspólna decyzja podjęta w dobrej wierze.- Nienawidzi mnie - stwierdziła Lyndsey.- Nieprawda.Raczej wścieka się na mnie.Skąd się o wszystkimdowiedział? Tak się wczoraj wydzierał, że zapomniałam go zapytać.- Krzyczał? Arianna przytaknęła.- On nigdy nie wrzeszczy.- Wiem.- Przyszedł do biura, kiedy właśnie zbierałam się do wyjścia.Niepokazałam mu akt, ale coś zauważył.Potem swoim zachowaniem tylkowszystko pogorszyłam.Naprawdę nie chciałam postawić go w takniezręcznej sytuacji.- Wiesz, że jako detektyw znajdziesz się niejednokrotnie wwiększych opałach? Nie możesz tracić zimnej krwi.- Z każdym innym poradzę sobie bez trudu, tylko nie z nim.Niepotrafię go oszukiwać.132R S - Zostaniesz, dopóki nie znajdziesz nowej pracy.Nie możesz zostaćbez środków do życia.Lyndsey była na siebie zła, wszystko zepsuła.Tak wiele straciła.Wspaniałą, mądrą szefową.Miłych współpracowników.To było naprawdęprzybijające.- Przepraszam, ostrzegałaś mnie.Czy mogłabyś mnie polecić w innejagencji?- Pomyślę nad tym.Chciałabym, żebyś trafiła w dobre ręce.W tym momencie zadzwonił telefon.- Słucham? - powiedziała Arianna do aparatu.- Przepraszam, że przeszkadzam, ale na pierwszej linii jest rozmowado Lyndsey.Dzwoni pani Marbury.- Możesz odebrać tutaj lub przy swoim biurku.- Tutaj - odpowiedziała Lyndsey.Wzięła głęboki oddech i nacisnęłajedynkę.- McCord, w czym mogę pomóc?- Chciałabym z panią porozmawiać, ale tylko z panią.Czy może panido mnie przyjechać?- Proszę chwileczkę zaczekać, sprawdzę terminarz.Nacisnęławyciszenie rozmowy.- Chce, żebym do niej przyjechała, bez Nate'a.- Dasz sobie radę?- Nie jestem jeszcze detektywem.- Ale będziesz.To proste stwierdzenie dało jej ostateczną odpowiedz.Zdała test.Niemogła jednak teraz pławić się w samozachwycie.Musiała działać.Przełączyła się na rozmowę.- Mogłabym teraz do pani podjechać.133R S - Doskonale, czekam.Odłożyła słuchawkę i zwróciła się do szefowej.- Muszę pożyczyć samochód.Nie wpuszczą mnie do jej dzielnicy wmoim wraku.- Wez mój - odparła Arianna, podając jej pęk kluczyków.-Granatowe BMW.Baw się dobrze.Lyndsey wydawało się, że kluczyki ważą tonę, jak odpo-wiedzialność, którą na nią zrzucono.- Wracam natychmiast po załatwieniu sprawy.- Spokojnie.Musisz iść do przodu.- Co masz na myśli?- Nate'a.Dobrze sobie radziłaś.Włóż z powrotem szkła kontaktowe,rozepnij niżej bluzeczkę i uwierz w siebie.Jadąc do pani Marbury powtarzała sobie słowa szefowej.Kiedyznalazła się w salonie klientki, była już całkowicie opanowana.- Dziękuję za szybką reakcję - przywitała się pani Marbury.Wyglądała na wyczerpaną, podobnie jak kilka tygodni temu.- W czym mogę pomóc?- Kiedy ostatnim razem tu byliście, chciała mi pani coś powiedzieć,ale partner pani przerwał.- Przyglądałam się pani mężowi i jego asystentce przez caływeekend [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lo2chrzanow.htw.pl