[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.W widzeniach bożych przeniósł mnie do ziemiizraelskiej i postawił mnie na 'bardzo wysokiej górze'; a na niejnaprzeciwko mnie było coś, 'jakby zbudowane miasto'.Przeniósł mnie tam, a oto był tam 'mąż, który wyglądał tak, jakby byłze spiżu'; miał on w ręku lniany sznur i pręt mierniczy, a stał w bramie.Mąż ten przemówił do mnie: Synu człowieczy, patrz twoimi oczamii słuchaj twoimi uszami! Zwróć uwagę na wszystko, co ci pokażę; 'gdyżsprowadzono cię tutaj, aby ci to pokazać' (.).I oto mur otaczał od zewnątrz świątynię dookoła.A mąż ten miałw ręku pręt mierniezy na sześć łokci, liczonych po łokciu i dłoni;mierzył on nim szerokość ściany budynku, która wynosiła jeden pręt,a wysokość także jeden pręt.Potem wszedł do bramy, która była zwrócona ku wschodowi,i wyszedłszy po jej 'siedmiu stopniach' [.] Potem zmierzył odległość odwewnętrznej strony bramy dolnej do zewnętrznej strony bramywewnętrznej: wynosiła ona sto łokci.Potem zaprowadził mnie na'północ'.A oto była tam brarna zwrócona 'ku północy' [.] Potemzaprowadził mnie na południe, a oto była tam brama 'południowa' [.]Potem zaprowadził mnie na dziedziniec wewnętrzny w kierunku'wschodnim' i zmierzył bramę; miała takie same wymiary jak inne [.].I zmierzył dziedziniec: Był to czworokąt sto łokci długi i sto łokciszeroki [.] Potem zmierzył ścianę świątyni; miała ona sześć łokcigrubości, a szerokość przybudówki dokoła świątyni miała czteryłokcie.Bocznych komór, jedna obok drugiej, na trzech piętrach byłopo trzydzieści.[.]Widziałem także, że dokoła świątyni był grunt podwyższony [.].Potem zmierzył długość budowli przed odgrodzoną przestrzenią,która była z tyłu, i jej mury [.]; miały one sto łokci.[.] 'Drewnianepłyty pokrywały dokoła ściany wewnętrzne' od podłogi aż do okien,okna zaś były zakratowane.Nad wejściem, aż do nawy wewnętrzneji na zewnątrz, 'na wszystkich ścianach dokoła, wewnątrz i zewnątrz,były wyrzeźbione cheruby i palmy', po jednej palmie między dwomacherubami.Każdy cherub miał dwie twarze [.].A gdy dokończył pomiarów wewnętrznej części świątyni, wy-prowadził mnie da bramy leżącej w kierunku wschodnim, i zrobiłpomiary dokoła.Prętem mierniczym zmierzył stronę wschodnią:pięćset łokci prętem mierniczym.Potem zwrócił się i mierzył stronępółnocną: pięćset łokci prętem mierniczym.[.] Dokoła był murpięćset łokci długi i pięćset łokci szeroki; miał od oddzielać świątynięod tego, co pospolite.Potem zaprowadził mnie do bramy, która jest zwrócona kuwschodowi.A oto chwała Boga izraelskiego zjawiła się od wschodu.Szum jego przyjścia był podobny do szumu wielu wód, a ziemia'jaśniała' od jego chwały.A widzenie, które miałem, było podobne doowego widzenia, które miałem wówczas, gdy przybył, aby zniszczyćmiasto, i podobne do owego widzenia, które miałem nad rzekąKebar.[.]Potem zaprowadził mnie z powrotem do bramy przybytku; a otospod progu przybytku wypływała woda 'w kierunku wschodnim, gdyżprzybytek był zwrócony ku wschodowi', a woda spływała ku dołowispod bocznej prawej ściany świątyni, 'na południe' od ołtarza.[.]I rzekł do mnie: Te wody płyną w kierunku okręgu wschodniegoi spływają w dół na step i wpadają do Morza, do wody zgniłej, którawtedy staje się zdrowa.I gdzie tylko potok popłynie, każda istotażywa i wszystko, od czego się tam roi, będzie żyło; i będzie tam dużoryb [.].Na obu brzegach potoku będą rosły różne drzewa owocowe; liść ichnie więdnie i owoc się nie wyczerpie; co miesiąc będą rodzić świeżeowoce, gdyż woda dla nich płynie ze świątyni."Czego nie zauważyli specjaliściPierwszą część Księgi Ezechiela określa się zwykle jako "boskieobjawienie".Wizje o zdumiewających pojazdach, które lśniąc i sypiąciskrami zlatują na ziemię, odgrywały pewną rolę w mitologicznejliteraturze starożytnego Izraela.Nawet Ewa, żona Adama, widziałapodobno wóz niebieski:"Wówczas Ewa spojrzała ku niebu i ujrzała, że zbliża się świetlistywóz, ciągnięty przez cztery lśniące orły, których wspaniałości niezdoła opisać nikt zrodzony z łona matki [.] anioły zaś [.] szływprzódy".Pojazdów niebieskich pojawiających się w przekazach nijak nie da sięwtłoczyć do żadnego hangaru! Prorok Henoch opisuje "wozy ogniste",Eliasz wstępuje do nieba właśnie w pojeździe tego typu - ciągniętymprzez "rumaki ogniste".Ponieważ interpretatorzy Starego Testamentuutkwili spojrzenie w przekazach żydowskich, nie zauważyli, że wozyniebieskie krążą również po mitologii buddyjskiej: "wielki nauczyciel"Padmasambhava jeździł takim pojazdem.Również Ardżuna, boha-ter indyjskiego eposu Mahabharata, poruszał się dziarsko po Wszech-świecie pojazdem niebieskim
[ Pobierz całość w formacie PDF ]