[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Wczoraj wieczorem zapytałeś, czy zdaję sobie sprawę, że uratowałeś mi życie.W bezpośrednim znaczeniu oczywiście to prawda.Zawszebędę ci wdzięczna.Byłeś dzielny i pomysłowy.W istocie zachowałeś się wspaniale.Ale nie zgadzam się, że Parry nieuchronnie musiał wynająć morderców i że w końcu zagroziłby mi nożem.Moim zdaniem zawsze bardziej prawdopodobnebyło to, że zrobi krzywdę sobie.Jakże się myliłam i zarazemjak słusznie rozumowałam! Ocaliłeś mi życie, ale może i nara-211ziłeś na niebezpieczeństwo - wciągając w swoją grę Parry'ego,reagując z nadmierną nerwowością przewidując każdy jego następny ruch, jakbyś go do niego popychał.W nasze życie wdarł się obcy i zaraz potem ty stałeś się obcydla mnie.Wymyśliłeś, że Parry ma syndrom de Clerambaulta(jeśli rzeczywiście jest to choroba), i przypuszczałeś, że możestać się gwałtowny.Miałeś rację, postępowałeś w sposób zdecydowany i słusznie jesteś z tego dumny.Ale co z resztą? Dlaczego do tego doszło, jak to ciebie zmieniło, czy sprawy mogłyprzybrać odwrotny obrót, jakie to miało znaczenie dla nas? Teraz musimy tym się zająć i to przemyśleć.Sądzę, że powinniśmy się rozstać na pewien czas.Ja przynajmniej muszę pobyć sama.Luke zaproponował mi swoje stare mieszkanie na Camden Square, póki nie znajdzie nowych lokatorów.Nie wiem, dokąd to nas doprowadzi.Byliśmy razemtak szczęśliwi.Kochaliśmy się namiętnie i lojalnie.Zawszemyślałam, że nasza miłość będzie trwać nieprzerwanie.Możebędzie.Po prostu nie wiem.Clarissa24Dziesięć dni po strzelaninie pojechałem do Watlington naspotkanie z Josephem Laceyem.Następny ranek spędziłemw swoim gabinecie, dokonując ustaleń przez telefon, a po południu poszedłem do naszego miejscowego sklepu z włoską żywnością kupić produkty na piknik.Były bardzo podobne do poprzednich: kulka mozzarelli, ciabatta, oliwki, pomidory, sardele, a dla dzieci pizza Margherita bez dodatków.Nazajutrzspakowałem jedzenie do plecaka, nie zapominając o dwóch butelkach chianti, wodzie mineralnej i sześciopaku coli.Dzień byłpochmurny i chłodny, ale od zachodu rozprzestrzeniał się pasekbłękitu, a prognoza pogody zapewniała, że nadchodzi fala upałów mająca trwać ponad tydzień.Jechałem do Camden Townpo Clarissę.Gdy poprzedniego dnia zrelacjonowałem jej opowieść Laceya, koniecznie chciała wybrać się ze mną do Oksfor-212du.Dowodziła, że skoro razem doszliśmy do tego punktu historii, która wyrządziła nam tyle krzywd, to powinna być obecnatakże przy jej zakończeniu.Musiała wypatrywać mojego samochodu, bo gdy tylko zaparkowałem, pojawiła się u szczytu schodów prowadzących domieszkania jej brata.Wysiadłem i patrząc, jak się zbliża, zastanawiałem się, czy powitamy się po dawnemu.Nie widzieliśmysię od owego wieczoru, gdy nie chciałem jej pomóc w przenoszeniu walizek i ubrań do taksówki.Teraz, w promieniejącympowietrzu, oparty o otwarte drzwi samochodu, doznałem nagłego bólu - po części osamotnienia, po części paniki - widząc,jak moja druga połowa, tak znajoma, przekształca się w odrębną osobę.Perkalowa wzorzysta sukienka była nowa, podobnie jak zielone espadryle.Nawet jej skóra wydawała się inna,bledsza, bardziej gładka.Powiedzieliśmy cześć" i niezgrabnieuścisnęliśmy sobie ręce - lepsze to niż pełne hipokryzji cmoknięcie w policzek.Znajomy zapach perfum nie dodał mi pewności siebie.Nowe akcenty wywierały przez to jeszcze bardziejdojmujące wrażenie.Może i ona miała podobne odczucia, kiedy bowiem zapuściłem motor, odezwała się aż nazbyt radośnie:- Podoba mi się twoja nowa marynarka.Podziękowałem i powiedziałem coś miłego o jej sukience.Martwiłem się, jak też przebrniemy przez tę wspólną podróż.Nie chciałem kolejnego starcia, a nie mogłem przymknąć oczuna dzielące nas różnice.Ale okazało się, że w ciągu tygodnia,który przeżyliśmy oddzielnie, nagromadziło się sporo neutralnych tematów.Przede wszystkim moja rozmowa z JosephemLaceyem w jego ogrodzie, a potem dzisiejsze spotkania.Takgawędząc, przejechaliśmy zachodnie przedmieścia.Następniezgadało się o pracy.W poszukiwaniu ostatnich listów Keatsapojawił się nowy wątek.Clarissa nawiązała kontakt z japońskim uczonym, który twierdził, że przed dwunastoma laty czytał w Bibliotece Brytyjskiej nieopublikowaną korespondencjędalekiego krewnego przyjaciela Keatsa, Severna.Odnośnik dolistu adresowanego do Fanny, lecz nigdy nie wysłanego, mówiło krzyku nieśmiertelnej miłości, nietkniętej rozpaczą"
[ Pobierz całość w formacie PDF ]