[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Pusta półka na książki (która miała już taką pozostać), wazon bia-łego bzu na stoliku do kawy, dwie lampy z ciemnopomarańczowymiabażurami, dwie oprawione reprodukcje Constable'a:  Domek WillyLotta" i  Koń stający dęba".W łazience dominowała jasna zieleń, a naogrzewanym drążku wisiały oliwkowe ręczniki. Za pół godziny będzie na panią czekać obiad w kuchni.Drzwina końcu korytarza za schodami.A teraz pewnie chciałaby pani zostaćsama.A otóż mój syn z pani rzeczami.George'owi udało się złapać Gilesa i uprosić go, żeby zaniósł nagórę obydwie walizki.Giles postawił je bezceremonialnie na podłodzei wyszedł.Eunice nie zwróciła na chłopaka uwagi, podobnie jak niezwracała uwagi na jego matkę.Wpatrywała się w jedyny obiekt, którynaprawdę ją interesował: w telewizor.Był marzeniem jej życia, alenigdy nie mogła go ani kupić, ani wypożyczyć.Kiedy drzwi zamknęłysię za Jacqueline, podeszła do odbiornika, przyjrzała mu się jeszczeraz, po czym  jak ktoś zdecydowany "na użycie niebezpiecznegourządzenia, które może eksplodować albo porazić rękę prądem, alektóre pomimo wszystko użyte być musi i zmierzyć się z nim trzeba podbiegła do telewizora i włączyła go.Na ekranie ukazał się człowiek z bronią.Celował do kobiety sku-lonej za fotelem.Padł strzał i kobieta rzuciła się korytarzem doucieczki.Tak się więc złożyło, że w pierwszym programie, jaki Euni-ce obejrzała na swoim własnym telewizorze, rzecz była o przemocy ibroni palnej.Czyżby właśnie ten program i wiele następnych rozbu-LRT dziły drzemiącą w niej pasję i wyzwoliły fale agresji? Czyżby zmy-ślony dramat posiał w umyśle analfabetki ziarno, które wydało na ko-niec straszliwe owoce?Być może.Ale jeśli nawet telewizja obudziła w Eunice chęć zabi-cia Coverdale'ów, to w żadnym razie nie popchnęła jej do uduszeniawłasnego ojca.Do chwili jego śmierci oglądała jedynie transmisję ześlubu królowej, a potem z koronacji.Jednakże, choć telewizja miała stać się nałogiem Eunice, którazamykała się z telewizorem na klucz i w letnie popołudnia zaciągałaszczelnie zasłony, owego pierwszego wieczoru oglądała ją tylko przezdziesięć minut.Obiad zjadła z namaszczeniem, jako że w niczym nieprzypominał tego, co dotychczas jadała, a potem Jacqueline oprowa-dziła ją po domu i poinstruowała o czekających ją obowiązkach.Eu-nice od pierwszej chwili była wszystkim zachwycona.To, że z po-czątku popełniła kilka niewielkich błędów, było rzeczą najzupełniejnaturalną.Annie Cole nauczyła ją nakrywać do stołu, więc poszło jejto bardzo dobrze, tyle że owego pierwszego poranka zaparzyła herbatęzamiast kawy.Znała dotąd tylko neskę, kawy zaś nigdy w życiu nieparzyła.Nie spytała, jak się to robi.W ogóle rzadko zadawała pytania.Jacqueline doszła do wniosku, że nowa służąca jest widocznie przy-zwyczajona do staroświeckiej maszynki do kawy, gdy tymczasem oniużywali filtra.Eunice nie wyprowadzała jej z błędu.Pani Coverdalezademonstrowała więc parzenie za pomocą filtra, a Eunice patrzyła.Wystarczało jej raz przyjrzeć się jakiejś czynności, a już potrafiła wy-konać ją sama. Rozumiem, proszę pani  powiedziała.Gotowaniem zajmowała się Jacqueline.Zakupy załatwiała rów-nież ona albo George.W pierwszych dniach pobytu, kiedy Jacquelinenie było w domu, Eunice mając dość czasu obejrzała dokładnie każdyprzedmiot w Lowfield Hall.Według jej kryteriów dom był brudny.LRT Gruntowne porządki wiosenne sprawiły jej wielką przyjemność.Te prześliczne dawany, zasłony, poduszki, to drzewo różane i orzech,i dąb, to szkło i srebro, i porcelana! Ale najwspanialsza ze wszystkie-go była kuchnia  z boazerią sosnową i szafkami, podwójnym meta-lowym zlewozmywakiem, pralką, suszarką, maszyną do zmywanianaczyń, a gdy chodziło o porcelanę w salonie, samo odkurzanie niewystarczyło.Wszystko musiało być umyte. Ależ doprawdy nie potrzeba tego robić, panno Parchman. Kiedy ja to lubię  mówiła Eunice.Jacqueline protestowała, powodowana nie tyle altruizmem, coobawą przed stłuczeniem.Nie zdarzyło się jednak, żeby Eunice kie-dykolwiek coś stłukła albo odłożyła nie tam, skąd wzięła.W którymśz rejonów jej mózgu pamięć wzrokowa utrwalała raz na zawsze pre-cyzyjne, wyrazne fotografie.Tym jedynie, co w Lowfield Hall jej nie interesowało, czego nieruszała i do czego nie zaglądała, była zawartość biurka w saloniku, aponadto książki; w toaletce zaś Jacqueline listy od George'a.Prócz te-go wszystkiego, na tamtym jeszcze etapie, obydwie strzelby.Chlebodawcy byli wniebowzięci. To ideał  oświadczyła Jacqueline, bo kiedy pakowała koszu-le George'a do pralni, Eunice jej te koszule odebrała i między rozmra-żaniem lodówki i przewlekaniem bielizny pościelowej sama pięknieuprała i uprasowała. Wiesz, kochanie, co mi powiedziała? Po pro-stu spojrzała na mnie tym swoim potulnym wzrokiem i poprosiła: Niech mi je pani da.Lubię prasować".Potulna? Eunice Parchman?LRT  Bez wątpienia jest bardzo sprawna  odparł George. A jasię cieszę, że taka jesteś zadowolona i tak się dobrze czujesz. Przecież nie mam lnic do roboty.Poza tym, że raz zmieniłanam pościel na zieloną i po prostu zignorowała kartkę, którą jej zo-stawiłam, nie mogę jej nic zarzucić.Zresztą to śmieszne mówić o za-rzutach, jeśli się ją porówna z Ewą czy z tą okropną Ingrid. Jak się układają jej stosunki z Ewą? Mam wrażenie, że ją ignoruje.Chciałabym mieć tyle odwagi.A wiesz, że panna Parchman umie też szyć? Usiłowałam podszyć mo-ją zieloną spódnicę, a ona ją wzięła i świetnie to zrobiła. Mieliśmy szczęście  powiedział George.Skończył się maj.Wiosenne kwiaty zwiędły, drzewa okryły się li-śćmi.Na pola wyległy bażanty w poszukiwaniu zielonych kiełkówkukurydzy, w sadzie słowik rozpoczął swoje trele.Nie dla Eunice jed-nak.Zające, jak zwykle czujne i płochliwe, skubały coś pod żywo-płotami, a księżyc wschodził wolno spoza wzgórz Gree- ving, czer-wony i dziwny, jakby drugie słońce.Jednakże nie dla Eunice.Ona za-ciągała zasłony, zapalała światło i włączała telewizor.Wieczory miaładla siebie.Bardzo to jej odpowiadało.Robiła na drutach.Gdy jednakodcinek serialu, sprawozdanie sportowe czy film o złodziejach i poli-cjantach zaczynał ją wciągać, robota opadała jej na kolana, a ona po-chylała się do przodu, przejęta jak dziecko.Była szczęśliwa [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lo2chrzanow.htw.pl