[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Elias i Renesmee bawili się przez cały dzień, a gdy zbieraliśmy się do domu,Renesmee przytuliła go, a on dał jej małego buziaka w policzek.Edward od razuzmiótł ją z ziemi prosto w swoje ramiona i jego złe spojrzenie natychmiastskierowało się w stronę Eliasa, co spowodowało, że maluch zaczął płakać.Gabrielwalnął Edwarda w tył głowy i zaczął się z nim droczyć, mówiąc, że pewnego dnia,Elias i Renesmee wezmą ślub.- Moja córka zostanie zakonnicą! Nigdy nie będzie narażona na nieczyste myślitwojego syna! - krzyknął.To był bardzo wesoły wieczór.Wszyscy mieliśmy już swoje małe urwisy i pobraliśmy się mniej więcej dwa lata policeum.Gabriel i Catie byli pierwsi i mieli jednego syna, Eliasa.Pózniej byli Alice iJasper, którzy mieli piękny ślub i huczne wesele, odkąd Alice została znanąprojektantką.Mieli dwie blizniaczki, Andreę i Haley.Natomiast Emmett i Rosaliezostali rodzicami dwóch chłopców, Joey'ego i Lucasa oraz córeczki, Lily.Edward i ja pobraliśmy się jako ostatni i mieliśmy prosty ślub.On został pediatrą, aja dziennikarką w lokalnej gazecie.Najpierw urodził się Anthony, a cztery latapózniej na świat przyszła Renesmee.W czasie, gdy Renesmee stała murem za ojcem, Anthony wolał mnie.To nie tak, żebył synkiem mamusi, po prostu lepiej się nawzajem rozumieliśmy.Lubił spędzać wdomu cały dzień i czytać książki, bądz słuchać muzyki.Miał dopiero dziesięć lat, azachowywał się zupełnie tak jak ja, kiedy miałam piętnaście.Anthony podał deskę Edwardowi i poszedł usiąść obok mnie, wciąż z wydętymiwargami.- To takie żenujące mruknął.Zaśmiałam się.- Dlaczego jest żenujące? - zapytałam.- Bo tatuś nie jest spoko jęknął.Przewróciłam oczami.- Po prostu obserwuj powiedziałam mu.- Co tatuś robi, mamusiu? - zapytała Renesmee.- Zamierza pokazać twojemu bratu, jak się lata odpowiedziałam.Edward wziął głęboki oddech i odwrócił się, żeby na mnie spojrzeć.- Miejmy nadzieję, że nie połamię sobie biodra rzekł, uśmiechając się i puszczającmi oczko.Anthony i Renesmee obserwowali w zachwycie, jak Edward wybił się i zrobił ollie,przelatując nad poręczą.Ciągle miał talent, to fakt.Zrobił kilka małych sztuczek, jakprzejechanie po poręczy, czy jazda na rampie quarter pipe.W tym skate parku niebyło żadnych basenów , więc nie mógł się naprawdę wykazać.- Wow skomentowała Renesmee, kiedy Edward skończył.- To było super szepnął Anthony.Zauważyłam, że zaczął nieznacznie ode mniezwiewać.No wiecie, tak stopniowo.Przymrużyłam oczy.- A ty gdzie się wybierasz, Anthony?- Eeee.- jąkał się, próbując jakoś wymknąć z tej sytuacji.Przewróciłam oczami,dokładnie wiedząc, o co chodzi.- Jestem dużo bardziej super, niż tatuś powiedziałam dramatycznie.Renesmee przekręciła się na moich kolanach i spojrzała na mnie tak, jakbym miałatrzy głowy.- Nie kłam, mamusiu powiedziała mi.Moje oczy się rozszerzyły na myśl, gdziemoja sześcioletnia córeczka mogła się tego nauczyć.Emmett, oczywiście.Uśmiechnęłam się i poleciłam gestem jej i Anthony'emu, żeby się nachylili.Edwardwłaśnie szedł w naszą stronę i przymrużył oczy, kiedy puściłam mu oczko.- Wiecie, dlaczego jestem bardziej super niż tatuś? - szepnęłam.- Bo lepiej gotujesz? - strzelał Anthony.- Bo jesteś ładniejsza? - zgadywała Renesmee.Zachichotałam, gdy usłyszałam ich propozycje.- Nie.Ponieważ mam.super moce powiedziałam, na momencik trochę szerszejotwierając oczy i nachylając się niżej, co sprawiło, że jeszcze bardziej uwierzyli.- Super moce?! - obydwoje zapiszczeli.- Ciii! - szepnęłam szybko, zasłaniając im usta dłońmi.Przytaknęli energicznie zszeroko otwartymi oczami.- Jakie to moce? - zapytał Anthony.Jego dziesięcioletni umysł pracował nanajwyższych obrotach.- Mogę sprawić, że tatuś zrobi wszystko, co będę chciała.Obydwoje wciągnęli głośno powietrze do płuc.- Wszystko? - spytał Anthony.Przytaknęłam z uśmiechem na ustach.Edward stał pięć stóp od nas z przymrużonymioczami.- Wszystko wszystko? - rozjaśniła się Renesmee.Ponownie przytaknęłam.- Możesz sprawić, żeby pozwolił nam spać w domu Eliasa? - Renesmee zapytałacichutko.Zaśmiałam się w duchu.Edward ledwo pozwalał bawić się jej z Eliasem po tymincydencie z przytuleniem, a co dopiero pozwolić jej zostać tam na noc.- Jasne powiedziałam im z uśmieszkiem na twarzy.Wstałam i podwinęłam rękawy Patrzcie, jak używam swojej magii.- Co ty kombinujesz? - Edward zapytał mnie podejrzliwie, kiedy do niego podeszłam.- Nic, Edwardzie odpowiedziałem niewinnie.Zarzuciłam mu ramiona na szyję iprzybliżyłam się tak, że moje usta były teraz przy jego uchu.- Tak sobie myślałam.dawno nie mieliśmy całej nocy dla siebie wyszeptałam iprzejechałam mu palcami po karku, sprawiając, że zadrżał.Ach, siły uwodzenia.Zaczęłam ich używać po naszym miesiącu miodowym, gdydoszłam do wniosku, że jestem w stanie przekonać Edwarda do wszystkiego tylkosiłą perswazji.I uwielbiałam to.Wiedziałam, że teraz też to zadziała, ponieważEdward był odrobinę.eee.sfrustrowany.Posiadanie dzieci ograniczało trochęnasze.nocne eskapady.Dzieciaki niczego teraz nie podejrzewały.Dla nich, wyglądało to tak, jakbyśmy sięprzytulali i rozmawiali.- Możemy zostawić dzieci u Emmetta i Rosalie? - zasugerował.Jego głos był już ooktawę niższy.- Dziś wieczorem wychodzą.Zostawiają dzieci u Gabriela i Catie.- Alice i Jasper? - zaczynałam powoli wyczuwać desperację w jego głosie.Uśmiechnęłam się do siebie.Póki co wszystko idzie po mojej myśli.- Ciągle są w Seattle z Carlislem, Esme i Charliem.- Gabriel i Catie? - wypalił od razu.Bingo!- Jasne.- Dzieciaki, dziś śpicie u Eliasa! - krzyknął Edward, szybko prowadząc ich dosamochodu.- Jeeej! - piszczały i patrzyły na mnie z sekretnym uśmieszkiem, któryodwzajemniłam.Gdy jechaliśmy do domu Gabriela i Catie, usłyszałam jak Anthony szepce doRenesmee. Mamusia jest bardziej super, niż tatuś.KONIEC
[ Pobierz całość w formacie PDF ]