[ Pobierz całość w formacie PDF ]
. Z pewnością odzywa się w podobny sposób. Czy mogę go zatem ocalić? Albo ty? Nie. Księżniczko Mario, na twoją wiarę, czy naprawdę niczego nie dasię zrobić?!Nareszcie na mnie zerka. Naprawdę, droga Anno.Obie możemy tylko milczeć iobserwować, i czekać na lepsze czasy. Mogę cię o coś zapytać?Rozgląda się i spostrzega, że jej wierzchowca wciąż nie ma.Ujmujemnie za ramię i spacerkiem pociąga ku stajniom, jak gdybyśmy miałyzamiar sprawdzić, skąd ta zwłoka. O co? Kim są ci Pole'owie? I dlaczego najjaśniejszy pan obawia siępapistów, skoro już dawno ich pokonał? Pole'owie wywodzą się od Plantagenetów, a w linii prostej odYorków.Zdaniem niektórych są jedynymi prawowitymispadkobiercami królów Anglii odpowiada. Lady Margaret Polebyła najszczerszą przyjaciółką mojej matki, była mi drugą matką inadal jest ślepo wierna Koronie.Mimo to król ją wtrącił do Tower, ją iwszystkich jej krewnych, jakich zdołał znalezć.Oskarżył ich o zdradę,ale wszem wobec wiadomo, że nie popełnili żadnej przewiny, żepogrąża ich wyłącznie płynąca w ich żyłach krew Plantagenetów.Mójojciec obawia się, by nie strącili go z tronu, i dlatego nie zamierzapozwolić im żyć.Dwaj wnukowie łady Margaret, dwaj mali chłopcy,także trafili do Tower, niech Bóg im pomoże.Moja najdroższa ladyMargaret z pewnością da głowę.Co do jej krewnych zaś.przebywająna wygnaniu i nigdy nie będą mogli wrócić do Anglii. To papiści? Tak potwierdza cicho. Wszyscy są papistami.Jeden z nich,Reginald Pole, jest nawet kardynałem.Niektórzy uważają, że toprawdziwi królowie tej ziemi, królowie, którzy dochowali wiernościprawdziwej religii.Jednakże nawet myślenie tak pachnie zdradą itoporem. Ale dlaczego król się boi papistów? Sądziłam, że Anglia przyjęłazreformowaną religię.Ze zwolennicy Rzymu dawno zostali pokonani.Księżniczka Maria potrząsa przecząco głową. Nie.W moim mniemaniu mniej niż połowa poddanych z chęciąpowitała zmiany i spora część Anglików tęskni za dawnymiporządkami.Kiedy król odmówił ziemskiej władzy papieżowi iniszczył klasztory, na północy kraju wybuchła rebelia; lud chciałbronić Kościoła i świętych przybytków.Nazwano tę wojnęPielgrzymką Aaski, a walczono pod sztandarem pięciu ran JezusaChrystusa.Mój ojciec wysłał przeciwko powstańcom całą armię, naktórej czele stanął najtwardszy dowódca w tym królestwie.Nie dośćtwardy jednak, by stawić im czoło w równej walce.Wolałpertraktować, obiecywać gruszki na wierzbie, królewską łaskę i własnyparlament. Kto był tym dowódcą? pytam, mimo iż już to wiem. Tomasz Howard książę Norfolk. Zostali objęci łaską króla? Jak tylko oddziały powstańcze się rozeszły, Norfolk kazał ściąćprzywódców buntu i wywieszać zwolenników. Maria opowiada otych wydarzeniach z takim spokojem, jakby zwracała uwagę, że wóz zjej rzeczami nie został należycie załadowany. Chociaż obiecywałpółnocnym hrabstwom własny parlament i królewską łaskę.Chociażdał słowo.Jakże mało ono znaczy!. Czyli papiści już się nie podniosą? Cóż śmieje się gorzko Maria Norfolk kazał powiesić ponadpięć tuzinów zakonników, korzystając z belek stropowych ich opactwai sznurów wykonanych własnoręcznie przez braciszków.Ci na pewnojuż się nie podniosą.Mało kto w ogóle myśli o podnoszeniu ręki nakróla.Wszelako ja wierzę, że prawdziwa wiara nigdy nie zostaniepokonana.Zawraca, tak że teraz idziemy znów w stronę dziedzińca.Uśmiechasię i kiwa głową do kogoś, kto woła do niej Z Bogiem, księżniczko!",ja jednak nie potrafię się zmusić do uśmiechu. Król boi się swoich stronników podejmuje księżniczka Maria. Boi się przeciwników.Boi się nawet mnie.Mimo iż jest moimojcem, czasem wydaje mi się, że na wpół oszalał z braku zaufania inieustającej podejrzliwości.Każdy jego strach, jakkolwiek byłbywydumany, jemu zdaje się prawdziwy.Jeśli choćby mu się przyśniło,że lord Lisie go zdradził, lord Lisie już jest martwy.Jeśli ktoś muzasugerował, że jego kłopoty małżeńskie spotkały go za twoją sprawą,znalazłaś się w poważnym niebezpieczeństwie.Moja rada jest taka:jeżeli zobaczysz drogę ucieczki, uciekaj.On już nie potrafi odróżnićswoich chorych fantazji od rzeczywistości.Rządzi nim strach, a to złydoradca. Jestem królową Anglii bronię się. Nie można mnie oskarżyćo czarostwo.Po raz pierwszy od początku tej rozmowy patrzy mi prosto w oczy. Twój status cię nie ocali stwierdza głucho tak jak nie ocaliłAnny Boleyn.Oskarżyli ją o uprawianie czarów, znalezli dowody idowiedli jej winy.A była królową jak ty. Nagle wybuchaśmiechem, jakbym powiedziała coś zabawnego; rozglądam sięniepewnie wokół i widzę, że moje dworki wyszły na zewnątrz i obser-wują nas.Również się śmieję, chociaż jestem pewna, że każdywyczuje w mym śmiechu faisz i obawę.Księżniczka Maria bierze mniepod ramię. Jeżeli ktokolwiek mnie zapyta, o czym rozmawiałyśmy,spacerując tam i z powrotem po dziedzińcu przed stajniami,odpowiem, że skarżyłam ci się na mitrężące sługi i bałam się długiejmęczącej podróży. Dobrze podchwytuję, mimo iż ogarnęło mnie takie przerażenie,że drżę jak osika. Ja powiem, że poszłyśmy do stajni sprawdzić,kiedy konie będą gotowe do drogi.Księżniczka Maria wzmacnia uścisk na moim ramieniu. Mój ojciec pozmieniał angielskie prawa informuje mnieszeptem. Obecnie zdradą karaną śmiercią jest choćby zle mużyczyć.Nie trzeba nic powiedzieć ani zrobić.Zbrodnią są jużnie-dzielone z nikim innym myśli. Jestem królową powtarzam z uporem. Posłuchaj mnie. Nieoczekiwanie staje się obcesowa. Onzmienił nie tylko prawo, ale i sposób jego egzekwowania.Nie trzebajuż stawiać oskarżonego przed sądem.Można go skazać na śmierć namocy Aktu o Utracie Praw.Tak naprawdę to królewski rozkaz popartyprzez parlament.A ten ostatnio nigdy mu nie odmawia.Królowa czyżebraczka, jeżeli król pragnie jej śmierci, dość, że wyda polecenie.Niemusi nawet podpisywać wyroku, wystarczy, że na dokumencieznajdzie się jego pieczęć
[ Pobierz całość w formacie PDF ]