[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.-Kiedyś musisz mi wyjaśnić,na czym polega semantyka ogólna i jak jej się udało opanować namiętności najbardziejupartych i zdeterminowanych seksualnie stworzeń wszechświata: mężczyzn! Teraz przyjmuję,choć niechętnie, że z jakiegoś powodu nie potrafisz przystosować się do normalnychstosunków pomiędzy mężczyzną a kobietą.Chyba będę więc musiała przeanalizować razjeszcze pierwsze wrażenie, jakie na mnie wywarłeś, ale nawet i to może poczekać.I - dodałajeszcze słodziej - ponieważ teraz i tak nic z tego nie będzie, a ta przedziwna rozmowa ostudziłamnie zupełnie, dlaczego nie miałbyś wrócić do salonu? Zaraz do ciebie dołączę.- Dzięki, pani - odparł Gosseyn, odwrócił się i otworzył drzwi, po czym opuściłsypialnię i przeszedł do salonu.Było mu trochę wstyd, ale z drugiej strony czuł ulgą, gdyż nie chciał podejmowaćżadnych zobowiązań, dopóki sytuacja się nie wyjaśni.- Mam rację, Gosseyn Dwa?Odpowiedz nadeszła natychmiast, ale miała w sobie tyleż samo powątpiewania, ilegniezdziło się w jego własnym umyśle.- Potrzebujemy więcej informacji, ale Patricia tylko się uśmiecha i kręci głową.- Powiedz jej - przekazał Gosseyn - że od niepamiętnych czasów kobiety dawały koszamężczyznom i czuły się z tego powodu całkiem usprawiedliwione.Nie ma się co uśmiechać.Chyba się z tym zgodzili, bo odpowiedzi nie było.IXI co teraz? Usiadł w wygodnym fotelu i czekał, spodziewając się, że kobieta możepojawić się w każdej chwili.A jeśli już przyjdzie, pozostaje pytanie: Dokąd nas to wszystkodoprowadzi?Gosseyn słyszał swój głośny oddech; poprawiał się niespokojnie na fotelu i wówczasdobiegał go szelest własnego ubrania, ocierającego się o miękkie, luksusowe obicie.Poza tympanowała śmiertelna cisza.Salon niezmienne sprawiał na nim wrażenie ponadczasowego piękna i luksusuapartamentu, który został ozdobiony i urządzony w taki sposób, aby zaspokoić wymaganialudzi przywykłych do absolutnego bogactwa.To jednak tylko potęgowało jego uczucie, że jestintruzem, który tak naprawdę nie wie, gdzie się znajduje.To idiotyczne - pomyślał.Nie do wiary, ale jedno z największych wydarzeń w historii obu galaktyk przywiodło zodległej, samotnej galaktyki gigantyczny okręt wojenny tu, w ten obszar Mlecznej Drogi, aodbywało się to z prędkością upodobnienia do dwudziestu miejsc po przecinku.Implikacji niemożna było przewidzieć od razu, ale na pewno nie ograniczały się one do tego, co widział.Kolosalne znaczenie takiego zdarzenia w czasoprzestrzeni musiało być dokładnie zbadane izrozumiane.Na pewno ludzie tacy jak Breemeg i Draydart, przedstawiciele kasty wojskowych, jużzaczęli działać.Najwyrazniej coś się dzieje gdzieś tu, na tym ogromnym okręcie.W najlepszymprzypadku czujne umysły zastanawiają się właśnie, co dzieje się pomiędzy obcym nazwiskiemGilbert Gosseyn z jednej strony a imperatorem i jego piękną matką z drugiej.Ktoś chyba zaraz przyjdzie to sprawdzić.Myśląc o grupie śledczej, która zapewne już się tu wybiera, Gosseyn doszedł downiosku, że ograniczenia, jakie sobie postawił w sali tronowej, tutaj nie mają znaczenia.Osobista oferta, jaką złożyła mu kobieta, sprawiła, że teraz czuł się w obowiązku, aby bronić jeji chłopca, gdyby nagle pojawiło się jakieś niebezpieczeństwo.Zerwał się na równe nogi i szybko zlokalizował miejsce w kącie pokoju, zazaciągniętymi draperiami.Używając dodatkowego mózgu, wykonał fotografie" miejsca, doktórego będzie mógł pózniej powrócić w jednej chwili, metodą upodobnienia do dwudziestumiejsc po przecinku.Gdy usiadł z powrotem, stwierdził, że jego alter ego wykazuje aktywność umysłową.- Powiedziałem innym, co właśnie zrobiłeś - słowa Gosseyna Drugiego zabrzmiały takjak przedtem, to znaczy, jak by to były jego własne myśli.- Uważają, że powinni do ciebiedołączyć, a ja zostanę tutaj i będę pilnował naszych spraw
[ Pobierz całość w formacie PDF ]