[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Podajmy coÅ›, na czym siÄ™ znamy, coÅ›, czego ludzie jużw domu nie przyrzÄ…dzÄ…, a chÄ™tnie by zjedli.Kto w koÅ„cu smażysmalec czy zajada siÄ™ dziczyznÄ…?- JagniÄ™cina nie jest dziczyznÄ… - przerwaÅ‚ mi szybko.Mu­siaÅ‚am sobie zadać pytanie, czy warto siÄ™ dalej kłócić, czy lepiejodpuÅ›cić w tej sytuacji.Coraz częściej mi siÄ™ zdarzaÅ‚o, że brnÄ™­Å‚am na oÅ›lep w jakÄ…Å› bezsensownÄ… awanturÄ™, a w ogóle mi niezależaÅ‚o na jej wyniku.UprawiaÅ‚am sztukÄ™ kłócenia siÄ™ i spra­wiaÅ‚o mi to wielkÄ… przyjemność.Może Radek miaÅ‚ jednak racjÄ™,wysyÅ‚ajÄ…c mnie do specjalisty? KontynuowaÅ‚am: - MówiÄ™ ci, że powinniÅ›my iść w polskie klimaty.Nie każęci robić grilla z kieÅ‚basÄ… podwawelskÄ… i karkówkÄ…, ale wÅ‚aÅ›nie.może dziczyzna? PieczeÅ„ z sarniny, nadziewane bażanty.Radek nie byÅ‚ przekonany, a mnie zaczynaÅ‚a lecieć Å›lina.RanozjadÅ‚am tylko jajko na twardo i naturalny jogurt typu greckiego.Znowu musiaÅ‚am siÄ™ odchudzać po trzech dniach stoÅ‚owania siÄ™u mamy, gdzie każdy serwowany produkt zawieraÅ‚ mÄ…kÄ™.- A może curry? Zielone curry, czerwone curry, dziki ryż.- Radek zastanawiaÅ‚ siÄ™, jak zaimponować swoim goÅ›ciom,a przecież powinien gÅ‚owić siÄ™ nad tym, jakÄ… im zrobić kulinarnÄ…przyjemność!- Dobrze, jako danie główne może być, a co do tego tajskie-go klimatu podasz? SaÅ‚atkÄ™ z kukurydzy i deskÄ™ serów? Trzebazachować jakiÅ› jednoraki klimat w potrawach, nie możemy po­mieszać Tajlandii z Podkarpaciem i NormandiÄ….Albo-albo.WróciliÅ›my do samochodu, zgodnie uznajÄ…c, że nie nadajemysiÄ™ do tego, by odwiedzić jego chorÄ… na serce matkÄ™.Co do tejrzekomej choroby też miaÅ‚am swojÄ… teoriÄ™, ale nie ważyÅ‚abymsiÄ™ jej wygÅ‚osić przy tej okazji.Zwiat byÅ‚by nie do zniesienia,gdyby ludzie nagle zaczÄ™li mówić to, co myÅ›lÄ….W jeden dzieÅ„rozpadÅ‚yby siÄ™ wówczas wszystkie małżeÅ„stwa, runęły w gruzprzyjaznie, posypaÅ‚y interesy i poÅ‚amaÅ‚y serca.- Wynajmijmy firmÄ™ cateringowÄ…, niech nam zrobiÄ… caÅ‚eprzyjÄ™cie - powiedziaÅ‚am w koÅ„cu zrezygnowana.Nie chcia­Å‚am dalej forsować pomysÅ‚u dziczyzny, nie majÄ…c pewnoÅ›ci, czyw ciÄ…gu dwóch tygodni uda nam siÄ™ nabyć przyrzÄ…dzonÄ… postaropolsku sarninÄ™ oraz bażanty nadziewane kaszankÄ… i kaszÄ….A takie potrawy pasowaÅ‚y również do wnÄ™trza naszego domu!Radek storpedowaÅ‚ mój pomysÅ‚, zanim wyjaÅ›niÅ‚am szczegóły.WracaliÅ›my nadÄ…sani.Po drodze rozmawialiÅ›my o naszych kon­fliktowych charakterach, ale po chwili temat imprezy powróciÅ‚do nas niczym bumerang.MiaÅ‚am kolejny pomysÅ‚.- Albo zróbmy coÅ› szalonego, na przykÅ‚ad bal przebieraÅ„ców,niech siÄ™ wszyscy przebiorÄ… za kogoÅ› lub za coÅ› zaczynajÄ…cegosiÄ™ na literÄ™ P albo M. Radek parsknÄ…Å‚ Å›miechem, ale nie byÅ‚a to oznaka rozbawie­nia, raczej skrajnej irytacji.- Nie bÄ™dÄ™ goÅ›ciom mówiÅ‚, w co siÄ™ majÄ… ubrać na przyjÄ™cie!Czasami zastanawiam siÄ™, czy ty jesteÅ› aby normalna? Wyobra­Å¼asz sobie HalamÄ™ przebranego za Pinokio czy doktorowÄ… jakopomidor? A mnie, jubilata, za coÅ› byÅ› przebraÅ‚a? Za palanta czyza papier toaletowy?- ByÅ‚oby wesoÅ‚o! Na M to może być matador, milicjant, a naP to na przykÅ‚ad piÅ‚karz czy pajac.MożliwoÅ›ci jest mnóstwo,ludzie by siÄ™ mogli wykazać pomysÅ‚owoÅ›ciÄ…, stroje można wy­pożyczyć albo zrobić samemu.Wszystkie te imieniny i urodzinysÄ… tak samo nudne! BÄ…dzmy inni, bÄ…dzmy oryginalni! - pokrzy­kiwaÅ‚am podniecona niczym dziecko przed GwiazdkÄ….Radek prowadziÅ‚ samochód coraz bardziej agresywnie.Za­czÄ…Å‚ trÄ…bić na ludzi, a także wyzywać ich od idiotów i baranów.PÄ™dziÅ‚ szosÄ…, używajÄ…c hamulców z czÄ™stotliwoÅ›ciÄ… raz na trzyminuty, a mnie żoÅ‚Ä…dek podchodziÅ‚ do gardÅ‚a.Polski mężczyznana drodze! Wkurzony, bezmyÅ›lny, dyktujÄ…cy warunki, z pogar­dÄ… i wyższoÅ›ciÄ… traktujÄ…cy pozostaÅ‚ych użytkowników szosy.WÅ›ciekÅ‚y byÅ‚ na mnie, a wyżywaÅ‚ siÄ™ na innych kierowcach.KontynuowaliÅ›my rozmowÄ™ na podjezdzie przed domem.SÄ…­siadka Mariola udawaÅ‚a, że obrywa suche kwiatki z krzewóww ogrodzie, jednak bacznie obserwowaÅ‚a nas spod sÅ‚omkowegokapelusza.Pewnie dziwiÅ‚o jÄ…, dlaczego od kilku minut siedzi­my w samochodzie przed domem, gestykulujÄ…c tak intensywnie.Bardzo chciaÅ‚am wiedzieć, czym ona siÄ™ zajmuje zawodowo, po­nieważ podejrzanie dużo czasu spÄ™dzaÅ‚a w domu, chytrze nasszpiegujÄ…c.- Marnujemy czas na takÄ… gÅ‚upiÄ… rozmowÄ™.Wysiadaj, japojadÄ™ po Konrada do klubu, a ty siÄ™ jeszcze raz zastanów, copodamy goÅ›ciom na MOICH urodzinach.To nie jest, kochanie,twoja impreza dla twoich koleżanek, zaprosiliÅ›my ludzi w oko­licach czterdziestki, nie sÄ… jeszcze zdziecinniali na tyle, żeby siÄ™przebierać za jakieÅ› owoce czy stwory.To jest pomysÅ‚ dla stu­dentów, ale nie dla biznesmenów i lekarzy. PoddaÅ‚am siÄ™.Tak naprawdÄ™ nie wiedziaÅ‚am, dlaczego takbardzo zależy mi na przeforsowaniu swoich pomysłów, chy­ba tylko dla zasady.A może po prostu otwarcie dążyÅ‚am dotworzenia konfliktowych sytuacji, ponieważ sprawiaÅ‚o mi toprzyjemność, a nawet ulgÄ™.Teraz uznaÅ‚am, że mam już dość tejbezsensownej sprzeczki.- Jak chcesz, bÄ™dzie sushi.WstÄ…p jutro po pracy do tej re­stauracji na Mokotowie i zamów, a po poÅ‚udniu pojedziemy powino na WierzbowÄ… do Konrada.Trzeba co najmniej po dwa­dzieÅ›cia butelek biaÅ‚ego i czerwonego.Kilka butelek whiskysingle mali i coÅ› na toast.Szampan Moet óc Chandon? Czterybutelki wystarczÄ….Rozumiem, że wódki nie bÄ™dziemy serwo­wać? - zapytaÅ‚am.WysiadÅ‚am z samochodu i nadal rozmawialiÅ›my przezotwarte okno.SÄ…siadka pomachaÅ‚a mi w geÅ›cie pozdrowienia.SwojÄ… drogÄ… - chciaÅ‚abym zobaczyć jÄ… przebranÄ… za marchewkÄ™.- Ty chyba nie wiesz, ile kosztuje butelka szampana Moet?Ja ci podpowiem.Przynajmniej dwieÅ›cie zÅ‚otych!RyknÄ…Å‚, naprawdÄ™ już wÅ›ciekÅ‚y.OdpaliÅ‚ samochód, sapiÄ…cpod nosem, po czym wrzuciÅ‚ bieg wsteczny.- Chyba trochÄ™ przesadziÅ‚aÅ›.Dobre wino musujÄ…ce trzebakupić, a co do whisky, to jeszcze siÄ™ zastanawiam.- Ruda wódka na myszach nie bÄ™dzie smakować twoim go­Å›ciom? Jeżeli czysta wódka, to tylko Belweder - powiedziaÅ‚amszybko.PodkrÄ™caÅ‚am go w maÅ‚o wyszukany sposób, ale mimoiż przywoÅ‚ywaÅ‚am samÄ… siebie do porzÄ…dku, nie umiaÅ‚am siÄ™powstrzymać.- Belweder? Nie jest wart tych pieniÄ™dzy.Niepotrzebnyszpan - odparÅ‚, ale nie odjeżdżaÅ‚ z miejsca.- Nawet najlepsza wódka nie zatrze zÅ‚ego wrażenia, jakie po­zostawi po sobie jeden z dowcipów Tomasza typu  Siedzi dwóchubeków w polonezie i pije wódkÄ™, nagle jeden mówi do drugie­go: My tu gadu-gadu, a PopieÅ‚uszko w bagażniku" albo jak rzucijakieÅ› super Å›mieszne hasÅ‚o pod adresem którejÅ› z kobiet:  wÄ…­ska w pasie, dobrze pcha siÄ™".Tym siÄ™ lepiej martw, a nie sushi! Radek naÅ‚ożyÅ‚ sobie okulary sÅ‚oneczne i powoli zaczÄ…Å‚ ruszaćz miejsca, ignorujÄ…c zupeÅ‚nie to, co wÅ‚aÅ›nie powiedziaÅ‚am.- A co z muzykÄ…? Nie bÄ™dziemy przecież siedzieć w ciszy!- podniosÅ‚am gÅ‚os, żeby mógÅ‚ mnie usÅ‚yszeć przez zamkniÄ™tÄ…szybÄ™.ZatrzymaÅ‚ samochód [ Pobierz caÅ‚ość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lo2chrzanow.htw.pl