[ Pobierz całość w formacie PDF ]
. spytał doktor Winn. Tak, proszę pana  odpowiedziałem.Niełatwo było mi patrzeć na igłę wbitą w jej dłoń, na zaczerwienioną skórę i przylepiec trzymający wenflon, aleuznałem, \e nie mam wyboru, muszę się do tego przyzwyczaić, i przesunąłem wzrok na przezroczystą rurkę biegnącądo plastikowego woreczka z przezroczystym płynem, wiszącego na stojaku.Ukryty nie wiedzieć gdzie mały komputerpodawał dane i popiskiwał.W pobli\u stało większe urządzenie, gotowe do bardziej skomplikowanych działań, ale naszczęście nie wydawało się na razie potrzebne.Miałem wiele pytań do doktora Mayfaira, ale to nie było dobre miejsce na taką rozmowę, tak więc musiałemzawierzyć słowom Mony, \e jej stan faktycznie jest stabilny.Wiedziałem, \e nazajutrz będę musiał ją opuścić, mając wuszach jej słowa, i\ w tym momencie mojego \ycia najbardziej powinienem dbać o zdrowie ciotki Queen.Zaledwie lekarz wyszedł, rzuciliśmy się sobie w ramiona, w pełni świadomi, \e musimy uwa\ać na kroplówkę.Całowałem Monę z całym niewymuszonym dramatyzmem, na jaki potrafiłem się zdobyć, nazywając ją moją wiecznąmiłością i starając się sprawić jej rozkosz, tak jak ona sprawiała rozkosz mnie.To była długa noc, pełna czułych pocałunków i miłości, i tamte narzuty pewnie po dziś dzień świadczą, \e niezmru\yliśmy wtedy oka.Zanim po\egnałem się z Moną, wstał brzask, nieuchwytny i ró\owy jak zmierzch nad miastem, i gdyby ktoś miwtedy powiedział, \e nigdy więcej jej nie ujrzę  tego delikatnego dziecka o bosko rozwichrzonych włosach, śpiącegopośród koronek i kwiatów  nie uwierzyłbym mu.Có\, wtedy wiele rzeczy wydawało mi się niemo\liwych.Prosto ze szpitalnego pokoju, w którym zostawiłem śpiącą Monę, piękną i świe\ą jak kwiaty, rozstawione w jejpokojach w koszach, udałem się po bilety lotnicze, następnie po paszport Tommy ego, do sądu, w którym ciotka i jazgodnym chórem oświadczyliśmy, \e  znamy go jako Tommy ego Blackwooda , Potem wsiedliśmy do samolotu doNewark, Goblin cielesny i widoczny w swoim drogim fotelu pierwszej klasy, a z Newark wylecieliśmy do Rzymu.35Jak wyglądałyby moje ostatnie dni w Nowym Orleanie, gdybym wiedział, \e nasza europejska odyseja potrwa trzylata?*Miranda, Burza, akt V, sc.1.- 146 - Nikt z naszej grupy nie przeczuwał, \e ta zabawa przeciągnie się tak długo, i \yliśmy z chwili na chwilę, oszołomieniprze\yciami, które bezustannie fundował nam czas  przy czym stale pilnowaliśmy ciśnienia ciotki i regularniesprawdzaliśmy jej odporność, odwiedzając jej ulubionych lekarzy w Pary\u, Rzymie Zurychu i Londynie  gdywłóczyliśmy się po zamkach, muzeach, katedrach i miastach, które ciotka pokazywała mi z nieskończoną miłością ientuzjazmem.Do tego dochodziły mądre uwagi Nasha, zapewniające mi nieustanne bodzce.Za ka\dym razemulegałem pragnieniom ciotki, aby przedłu\yć podró\  jeszcze o kilka miesięcy , aby zawadzić o kolejny  kraiczek czywspaniałe i wiekopomne  ruiny , których  nie wolno mi nigdy zapomnieć.Ciotka podupadała na zdrowiu, co do tego nie było wątpliwości, lub, szczerze mówiąc, była po prostu zbyt wiekowana tego rodzaju eskapadę, chocia\ nie chciała się do tego przyznać.Wezwano Cindy, naszą pielęgniarkę, i podró\owała razem z nami, tak \e wszyscy nieco się uspokoili, gdy\ mo\nabyło jej bez wahania powierzyć opiekę nad ciotką, obowiązek wydawania właściwych leków o właściwej porze, a pozatym, \e była doskonałą pielęgniarką, okazała się wzorowym towarzyszem podró\y i nie wzdrygała się przedwypełnieniem innych obowiązków, obejmując tak\e funkcje osobistej sekretarki ciotki.Nash równie\ do pewnego stopnia wypełniał tę funkcję, pomagając mi i ciotce, dostarczał nasze listy doprzefaksowania recepcjonistom w licznych wspaniałych hotelach, w których się zatrzymywaliśmy, płacił rachunki inapiwki, tak \e nie musieliśmy się zajmować tego rodzaju rzeczami.Poza tym pisał na swoim laptopie z prędkościąbłyskawicy, tak \e ciotka dyktowała mu listy do swoich przyjaciół.Nash komentował wszystko, co widzieliśmy i odwiedzaliśmy, podchodząc bardzo powa\nie do tego zadania.Zawsze przygotowywał wcześniej materiały, tak \e jego uwagi były świe\e i potrafił odpowiedzieć na wszystkiepytania.Cudownie opiekował się ciotką, pomagał jej przy wsiadaniu do limuzyn i wysiadaniu z nich, marszach poschodach i wcale mu nie przeszkadzało, \e czasem musiał regulować paski jej morderczych bucików [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lo2chrzanow.htw.pl